Zapiekany dip serowy z suszonymi pomidorami i szpinakiem – wszystko wrzucam do jednego naczynia i po dwudziestu minutach nie ma czego zbierać
To jest ten dip, który robię, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za pół godziny. Nie trzeba nic siekać w nieskończoność ani stać nad garnkiem. Wszystko ląduje w jednym żaroodpornym naczyniu, idzie do piekarnika i tyle. Wychodzi gęsty, ciągnący, z tą słodko-kwaśną nutą suszonych pomidorów, która robi tu całą robotę.

Składniki:
Sos serowy
- 1/2 szklanki posiekanych suszonych pomidorów
- 1/2 szklanki mrożonego, posiekanego szpinaku
- 225 g serka śmietankowego
- 1/3 szklanki świeżo startego parmezanu
- 3/4 szklanki startej mozzarelli (część zostawiamy na wierzch)
- 1/8 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki czosnku w proszku
- 1/2 szklanki kwaśnej śmietany (albo jogurtu greckiego naturalnego)
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni, grzanie góra-dół. Niech się porządnie rozgrzeje, zanim wstawię naczynie.
2. Serek śmietankowy wyjmuję z lodówki wcześniej, choćby na kwadrans. Zimny, twardy jak kamień topi się dwa razy dłużej i potem trudno go rozprowadzić.
3. Suszone pomidory, jeśli są z oleju, odsączam i osuszam ręcznikiem papierowym. Inaczej olej wypłynie na wierzch i dip zrobi się tłusty. Kroję je na drobniejsze kawałki, żeby smak rozszedł się równo.
4. Do żaroodpornego naczynia, w którym potem podam, wkładam pomidory, szpinak prosto z zamrażarki, serek śmietankowy, parmezan, sól, czosnek w proszku i śmietanę. Dosypuję mozzarellę, ale zostawiam sobie na boku 1/4 szklanki na wierzch.
5. I teraz najlepsze: nie mieszam. Naprawdę. Szpinaku też nie rozmrażam. Wszystko sobie samo dojdzie w piekarniku.
6. Wstawiam naczynie i piekę, aż sery się rozpuszczą, a masa zacznie bulgotać przy brzegach. W trakcie zaglądam dwa, trzy razy i mieszam łyżką, żeby szpinak rozszedł się po całości i nie został grudką na dnie.
7. Kiedy wszystko jest już gładkie i gorące, posypuję wierzch odłożoną mozzarellą. Rozprowadzam palcami po całej powierzchni, do samych brzegów.
8. Wracam do piekarnika i dopiekam, aż góra się zetnie i złapie rumiane plamy. Jeśli chcę porządnie przypieczoną skorupkę, na ostatnie dwie minuty włączam grill i nie odchodzę od piekarnika, bo to schodzi z sekundy na sekundę.
9. Podaję od razu, prosto z piekarnika, w tym samym naczyniu. Ten dip jest dobry tylko wtedy, gdy paruje.

Rady babci:
Jeśli po upieczeniu dip wydaje się zbyt gęsty, wmieszaj łyżkę śmietany albo jogurtu jeszcze gorący – od razu zrobi się jedwabisty.
Wypływający olej na wierzchu to znak, że pomidory były zbyt mokre od zalewy. Zbierz go łyżką albo odsącz papierowym ręcznikiem, smak na tym nie ucierpi.
Nie kupuj startej mozzarelli w torebce, jeśli możesz tego uniknąć. Jest obsypana skrobią i topi się gorzej niż taka starta w domu na grubych oczkach.
Góra ciemnieje, a środek jeszcze zimny? Przykryj folią aluminiową i dopiekaj dalej, ciepło dojdzie do środka bez spalenia wierzchu.
Serwuj w małym, głębszym naczyniu, a nie w płaskim. W płaskim dip stygnie i twardnieje, zanim goście zdążą go zjeść.
Jak przechowywać:
Możesz złożyć wszystko w naczyniu nawet dobę wcześniej, wstawić do lodówki i upiec dopiero przed przyjściem gości. Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do trzech dni. Odgrzewam w piekarniku w 180 stopniach około dziesięciu minut albo w mikrofalówce po 30 sekund, mieszając za każdym razem – i zawsze dosypuję świeżą garść sera na wierzch.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kwaśnej śmietany spokojnie idzie jogurt grecki naturalny, wychodzi lżej i odrobinę kwaśniej. Część serka śmietankowego możesz podmienić na kozi, wtedy smak robi się wyrazistszy. Latem dorzucam świeżą bazylię albo oregano, a kto lubi ostro, sypie szczyptę płatków chili lub siekane peperoncini.
Z czym podać:
U mnie idzie z grzankami z bagietki – ta chrupiąca skorupka przy kremowym serze to najlepsza część. Pasują też chipsy pita, krakersy, paluszki chlebowe i surowe warzywa, a na wierzch, tuż przed podaniem, cienka strużka gęstego balsamico.
Najczęściej zadawane pytania:
Naprawdę nie trzeba rozmrażać szpinaku ani nic mieszać przed pieczeniem?
Naprawdę nie. Szpinak puszcza wodę i rozmraża się w piekarniku, a ser topiąc się sam wszystko połączy. Wystarczy, że zamieszasz dwa, trzy razy w trakcie pieczenia.
Jak zrobić, żeby dip był bardziej kremowy, a nie zbity?
Bierz pełnotłusty serek śmietankowy i pełnotłustą kwaśną śmietanę, wersje light robią się wodniste. Serek musi być w temperaturze pokojowej i trzeba dip porządnie wymieszać, gdy sery już zmiękną w piekarniku.
Czy mogę przygotować go dzień wcześniej?
Tak, i to jest jego największa zaleta przy przyjęciach. Złóż wszystko w naczyniu do 24 godzin wcześniej, przykryj i schowaj do lodówki. Piecz tuż przed podaniem, tylko dolicz kilka minut, bo wchodzi do piekarnika zimny.
Z czym to podać, żeby się nie łamało przy maczaniu?
Najlepiej z grzankami z solidnego pieczywa albo chipsami pita, bo są sztywne i wytrzymają gęsty ser. Cienkie krakersy potrafią pęknąć w połowie. Do tego marchewka i seler naciowy, jeśli chcesz coś lżejszego.
Czy ten dip jest wegetariański i bezglutenowy?
Bez glutenu jest sam z siebie, pilnuj tylko dodatków do maczania. Dla wegetarian sprawdź parmezan – klasyczny robi się na podpuszczce zwierzęcej, więc wybierz ser dojrzewający z podpuszczką roślinną.