Kremowe gnocchi ze szpinakiem – obiad w 25 minut, po którym talerze wracają wytarte do czysta

To danie robię zawsze wtedy, gdy jest późno, a wszyscy głodni. Jedna patelnia, garść świeżych rzeczy i kwadrans z minutami. Szpinak dusi się w bulionie, serek wiąże wszystko w gładki sos, a prażone orzeszki dają na końcu to chrupnięcie, którego brakuje w miękkich daniach. Mięsa nikt tu nie szuka.

Kremowe gnocchi ze szpinakiem - obiad w 25 minut, po którym talerze wracają wytarte do czysta

3,4/5 · 60 ocen

Przygotowanie25 min
Razem25 min
Porcje4

Składniki:

Główne składniki

  • 500 g świeżego szpinaku
  • 600 g gotowych gnocchi z chłodni
  • 100 g pomidorków koktajlowych
  • 2 małe szalotki

Sos

  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 100 g serka śmietankowego
  • 150 ml bulionu warzywnego

Przyprawy i dodatki

  • 3 łyżki orzeszków piniowych
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

1. Szpinak przepłukuję w zimnej wodzie i dobrze osuszam – mokre liście rozwodnią mi później sos. Wygląda tego jak góra siana, ale niech was to nie przeraża, zejdzie do dwóch garści.

2. Szalotki siekam w drobniutką kostkę, pomidorki przekrawam na pół. Wszystko ustawiam przy kuchence, bo potem nie ma czasu na szukanie deski.

3. Orzeszki piniowe wrzucam na suchą patelnię, bez kropli tłuszczu. Trzymam nad nimi wzrok i potrząsam patelnią – od złotych do spalonych mija u nich pół minuty. Zsypuję na talerzyk i odstawiam.

4. Nastawiam wodę i gotuję gnocchi tak, jak każe opakowanie. Wypływają na wierzch i to jest znak, że koniec. Odcedzam, ale nie do sucha – odrobina wody, która na nich zostanie, przyda się w sosie.

5. Na tej samej patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam szalotkę. Smażę tylko do momentu, aż zmięknie i zapachnie, ma być szklista, nie brązowa.

6. Wlewam bulion, a kiedy zacznie mocno bulgotać, dokładam szpinak partiami. Mieszam, przykrywam na chwilę i czekam, aż liście opadną. Dwie, trzy minuty i po sprawie – dłużej nie trzymam, bo zrobi się szary.

7. Dodaję serek śmietankowy i pomidorki. Mieszam, aż serek się rozpuści i sos zrobi się gładki oraz na tyle gęsty, że oblepia łyżkę. Solę, pieprzę, wsypuję gałkę muszkatołową – ona tu robi połowę roboty, więc nie pomijam jej.

8. Wsypuję gnocchi na patelnię i delikatnie mieszam, żeby każdy kluseczek pokrył się sosem. Podgrzewam jeszcze minutę, nie dłużej, bo gnocchi lubią się rozpaść.

9. Nakładam na talerze od razu, na gorąco, i dopiero teraz sypię na wierzch prażone orzeszki. Wcześniej nie ma sensu – zmiękłyby w sosie.

Kremowe gnocchi ze szpinakiem - obiad w 25 minut, po którym talerze wracają wytarte do czysta

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł zbyt rzadki, zostaw patelnię na średnim ogniu bez przykrycia jeszcze minutę i pomieszaj – odparuje. Nie ratuj tego mąką, zrobi się kleisty.

Za gęsty sos rozluźniam łyżką wody z gotowania gnocchi. Działa lepiej niż czysta woda, bo ma w sobie skrobię.

Szpinak dorzucaj garściami, nie wszystko naraz – inaczej wierzchnia warstwa będzie surowa, a spodnia rozgotowana.

Gałkę muszkatołową ścieraj świeżo z całej kulki tuż przed dodaniem. Ta sypka z torebki pachnie o połowę słabiej.

Gdy gnocchi się rozkleiły, znaczy że gotowały się za długo albo za długo siedziały w sosie. Następnym razem wyjmij je zaraz po tym, jak wypłyną, i mieszaj z sosem dosłownie chwilę.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce, najwyżej dwa dni. Odgrzewam na patelni z paroma łyżkami wody lub bulionu, bo sos przez noc mocno gęstnieje. Do zamrażarki tego nie wkładam – gnocchi wychodzą po rozmrożeniu papkowate.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast serka śmietankowego świetnie sprawdzi się ricotta albo mascarpone, a ser owczy da ostrzejszy, wyrazistszy smak. Orzeszki piniowe można zastąpić posiekanymi włoskimi, nerkowcami albo zwykłymi pestkami słonecznika – też lekko podprażonymi. Świeży szpinak da się wymienić na mrożony, trzeba go tylko rozmrozić i porządnie odcisnąć.

Z czym podać:

Podaję z miską rukoli skropionej oliwą i kawałkiem podpieczonej ciabatty, którą się potem wybiera sos z talerza. Na lepszą okazję strugam na wierzch cienkie płatki parmezanu i nalewam kieliszek schłodzonego białego wina.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zamiast świeżego szpinaku mogę wziąć mrożony?

Tak, weź około 400 g mrożonego szpinaku. Musisz go wcześniej rozmrozić i naprawdę mocno odcisnąć z wody, najlepiej rękami nad zlewem, inaczej sos będzie wodnisty.

Czym zastąpić orzeszki piniowe, jeśli ich nie mam albo są za drogie?

Posiekane orzechy włoskie, nerkowce albo pestki słonecznika zadziałają bardzo dobrze. Każde z nich podpraż chwilę na suchej patelni, bo bez tego są mdłe i nie dają chrupnięcia.

Czy mogę użyć gnocchi zrobionych w domu?

Jak najbardziej, domowe smakują tu wyśmienicie. Pamiętaj tylko, że trzeba je przygotować wcześniej, więc z dania na 25 minut robi się popołudniowa robota.

Da się coś przygotować dzień wcześniej?

Sam sos szpinakowy możesz zrobić z wyprzedzeniem i schować do lodówki. Gnocchi zawsze gotuj świeżo i mieszaj z podgrzanym sosem dopiero przed samym podaniem.

Czy zamiast serka śmietankowego pasuje inny ser?

Ricotta i mascarpone sprawdzają się znakomicie i dają jeszcze bardziej kremowy sos. Mascarpone jest tłustsze, więc przy nim doprawiaj ostrożniej.

U mnie w domu ten garnek nigdy nie dojeżdża do drugiego dnia, choćbym robiła podwójną porcję. Smacznego.