Sernik czarny las z wiśniami i malinami – kakaowa masa na ciasteczkowym spodzie, z polewą i domowym karmelem, kroję go dopiero następnego dnia

Robię go wtedy, kiedy przy stole ma siedzieć dużo osób. Kakaowa masa jest miękka, a w środku chowają się całe maliny i wiśnie – przy krojeniu widać je w każdym kawałku. Na wierzch idzie czekoladowa polewa i karmel z odrobiną soli, bo sam karmel byłby za słodki. Wymaga trochę cierpliwości, ale całą robotę można odwalić dzień wcześniej.

Sernik czarny las z wiśniami i malinami - kakaowa masa na ciasteczkowym spodzie, z polewą i domowym karmelem, kroję go dopiero następnego dnia

4,8/5 · 28 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 45 min
Porcje12 / Sernik 23 cm
Kalorie485 kcal

Składniki:

Na spód

  • 24 zmielone kakaowe ciastka z białym nadzieniem
  • 80 g roztopionego masła

Na masę serową

  • 750 g twarogu sernikowego w temperaturze pokojowej
  • 180 g śmietany 18%
  • 200 g cukru
  • 40 g kakao bez cukru
  • 1 łyżeczka wanilii
  • 3 jajka L
  • 100 g posiekanej gorzkiej czekolady
  • 150 g świeżych malin
  • 100 g drylowanych wiśni (świeżych albo odsączonych z kompotu)

Na polewę czekoladową

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 120 ml śmietanki 36%
  • 2 łyżki miękkiego masła

Na sos karmelowy

  • 150 g białego cukru
  • 60 g masła
  • 80 ml śmietanki 36%
  • szczypta soli

Do dekoracji

  • 150 g świeżych malin
  • 20 g drylowanych wiśni
  • 50 g gorzkiej czekolady w małych kawałkach

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 175 stopni. Ciastka miksuję albo tłukę wałkiem w woreczku na drobny piach, zalewam roztopionym masłem i mieszam, aż wszystko będzie wilgotne jak mokry piasek. Wykładam do tortownicy 23 cm i ugniatam łyżką – mocno, zwłaszcza przy brzegach, bo luźny spód potem się kruszy pod nożem.

2. Wstawiam spód na 10 minut do piekarnika i wyjmuję. Musi całkiem wystygnąć, zanim wyląduje na nim masa. W tym czasie zmniejszam temperaturę do 160 stopni.

3. Twaróg, śmietanę i cukier ucieram w dużej misce na gładko. Miksujcie wolno, na niskich obrotach – im mniej powietrza wbijecie w masę, tym mniejsza szansa, że sernik pęknie. Dosypuję kakao, wlewam wanilię i mieszam tylko do połączenia.

4. Jajka wbijam pojedynczo, po każdym miksuję dosłownie kilka sekund. Na koniec wsypuję posiekaną czekoladę i mieszam już łyżką. Masa ma być ciemna, gęsta i błyszcząca.

5. Na wystudzony spód rozsypuję maliny i wiśnie, tak żeby leżały równo po całości. Wykładam na nie masę – powoli, łyżka po łyżce, żeby nie poprzesuwać owoców. Wyrównuję wierzch i lekko stukam formą o blat.

6. Piekę 50-60 minut. Sernik jest gotowy, kiedy brzegi są suche i matowe, a środek przy poruszeniu formą jeszcze się chwieje jak galaretka. Wtedy wyłączam piekarnik, uchylam drzwiczki i zostawiam ciasto w środku na godzinę.

7. Wyjmuję na blat i czekam, aż wystygnie do końca. Potem wstawiam do lodówki na minimum 6 godzin, a u mnie w domu zawsze stoi całą noc. Ciepły sernik się nie kroi, tylko rozjeżdża.

8. Robię polewę: śmietankę podgrzewam w rondelku tylko do momentu, aż będzie gorąca – nie wolno jej zagotować. Zdejmuję z ognia, wrzucam czekoladę i masło, odstawiam na chwilę i dopiero potem mieszam do gładkości. Odstawiam do przestudzenia.

9. Teraz karmel. Cukier wsypuję do rondla z grubym dnem i trzymam na średnim ogniu, aż się rozpuści i zrobi bursztynowy – nie mieszam, tylko potrząsam rondlem. Wrzucam masło i mieszam energicznie, bo zaskwierczy i będzie pryskać. Zdejmuję z ognia i cienkim strumieniem wlewam śmietankę, cały czas mieszając. Na koniec szczypta soli. Zostawiam do wystudzenia.

10. Zdejmuję obręcz tortownicy i wylewam polewę na wierzch, pozwalając jej trochę spłynąć po bokach. Wstawiam na 15 minut do lodówki, żeby czekolada stężała. Potem układam świeże maliny z kawałkami czekolady, polewam gdzieniegdzie karmelem i dokładam kilka wiśni. Przed podaniem wyjmuję sernik z lodówki na kwadrans i kroję nożem zanurzonym w gorącej wodzie.

Sernik czarny las z wiśniami i malinami - kakaowa masa na ciasteczkowym spodzie, z polewą i domowym karmelem, kroję go dopiero następnego dnia

Rady babci:

Wyjmijcie twaróg, jajka i śmietanę z lodówki na godzinę wcześniej. Zimne składniki nie chcą się połączyć i masa wychodzi grudkowata, choćbyście miksowali w nieskończoność.

Jeśli sernik lubi Wam pękać, wstawcie formę do kąpieli wodnej – tortownicę owińcie od spodu podwójną folią aluminiową i postawcie w większej blaszce z wrzątkiem. Piecze się wtedy równiej i bez rys.

Nie wyjmujcie ciasta prosto z gorącego piekarnika na blat. Nagła zmiana temperatury to najczęstsza przyczyna pękniętego wierzchu; godzina w uchylonym piekarniku wszystko załatwia.

Karmel się zwarzył albo scukrzył? Wróćcie z nim na mały ogień i mieszajcie, aż zrobi się gładki. Jeśli zrobił się zbyt gęsty po wystudzeniu, dolejcie łyżkę śmietanki.

Nawet jeśli wierzch pęknie – trudno, przykryjcie polewą i owocami. Nikt się nie dowie, a smak jest ten sam.

Jak przechowywać:

Sernik trzymam w lodówce przykryty folią albo w zamkniętym pojemniku – jest dobry przez 3 do 4 dni, a szczelnie zamknięty wytrzyma i 5. Do zamrożenia nadaje się sam sernik, bez polewy i owoców: kroję na porcje, zawijam w folię i wkładam do pudełka na maksymalnie 3 miesiące. Rozmrażam przez noc w lodówce, a potem daję pół godziny na blacie, żeby wrócił do siebie.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kakaowych ciastek z nadzieniem można wziąć zwykłe kruche herbatniki i wymieszać je z 2 łyżkami kakao. Twaróg sernikowy da się zastąpić dwukrotnie zmielonym twarogiem z odrobiną śmietany. Mrożone maliny i wiśnie sprawdzą się do środka, byle dobrze odsączone – na wierzch zawsze świeże.

Z czym podać:

Najlepszy jest z mocną kawą albo espresso, bo gorzki napar podbija czekoladę. Latem podaję zimny kawałek z gałką lodów waniliowych i łyżeczką ciepłego karmelu.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego środek sernika ma się jeszcze trząść po wyjęciu z piekarnika?

Bo sernik dopiero tężeje w trakcie stygnięcia i w lodówce. Jeśli poczekacie, aż środek będzie zupełnie ścięty w piekarniku, po wystudzeniu wyjdzie suchy i popękany. Chybotanie na środku wielkości małego talerzyka to dokładnie to, o co chodzi.

Czy mogę upiec go dzień wcześniej?

Nie tylko można, ale wręcz trzeba. Po nocy w lodówce masa jest zwarta, ładnie się kroi, a smak czekolady i owoców robi się głębszy. Dekorację polewą, karmelem i owocami zostawcie na dzień podania.

Co zrobić, żeby sernik nie popękał?

Miksujcie krótko i na wolnych obrotach, zwłaszcza po dodaniu jajek – nadmiar powietrza w masie rozsadza ją przy pieczeniu. Pomaga też kąpiel wodna i powolne studzenie w uchylonym piekarniku. Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Można użyć mrożonych malin i wiśni?

Do środka jak najbardziej – rozmroźcie je i porządnie odsączcie na sicie, bo nadmiar soku rozwodni masę. Na dekorację polecam jednak świeże owoce, mrożone po rozmrożeniu robią się miękkie i puszczają wodę na polewę.

Jak kroić sernik, żeby kawałki były równe?

Ostrym nożem zanurzonym we wrzątku i wytartym do sucha. Po każdym kawałku powtarzam całą operację – zajmuje chwilę, ale porcje wychodzą gładkie, bez ciągnącej się czekolady po bokach.

Postawcie go na stole i patrzcie, jak znika – u mnie zwykle nie doczeka wieczora. Smacznego!