Wilgotne ciasto orzechowe z czekoladą i solonymi orzeszkami – z małej blaszki, u mnie w domu nie dożywa drugiego dnia
To ciasto piekę zawsze wtedy, gdy ktoś zapowie się na kawę w ostatniej chwili. Robota na kwadrans, potem piekarnik pracuje sam. Jogurt i mielone orzechy laskowe sprawiają, że środek zostaje soczysty nawet po dwóch dniach. A na wierzchu czekoladowa polewa z solonymi orzeszkami – słone na słodkim, i już nikt nie umie przestać.

Składniki:
Podstawa ciasta
- 175 g miękkiego masła
- 80 g białego cukru
- 80 g brązowego cukru
- 1 łyżeczka pasty waniliowej
- 3 jajka
- 100 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
Dodatki smakowe
- 80 g kropelek czekoladowych
- 60 g posiekanych niesolonych orzeszków ziemnych
- 150 g mielonych orzechów laskowych
- 80 g gęstego jogurtu naturalnego
Na wierzch
- 1 opakowanie polewy czekoladowej
- 3 łyżki posiekanych orzeszków ziemnych (mogą być solone)
Przygotowanie:
1. Najpierw nastawiam piekarnik na 180 stopni z termoobiegiem, żeby zdążył się porządnie nagrzać. Małą blaszkę, jakieś 34 na 20 cm, wykładam papierem do pieczenia. Orzeszki ziemne siekam drobno – i te do ciasta, i te na wierzch.
2. Miękkie masło ucieram z białym i brązowym cukrem oraz pastą waniliową. Masło ma być takie, że palec wchodzi bez oporu, ale nie roztopione – z płynnego nic dobrego nie wyjdzie. Miksuję kilka minut, aż masa zrobi się jasna i puszysta.
3. Wbijam jajka, ale pojedynczo. Każde miksuję do końca, zanim dodam następne. Jajka wyjmuję z lodówki wcześniej, bo zimne potrafią zważyć masę na grudki.
4. W drugiej misce mieszam mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Przesypuję to do masy partiami i mieszam już delikatnie, samą łyżką albo mikserem na najniższych obrotach. Nie ubijam – inaczej ciasto wyjdzie gumowate.
5. Kropelki czekoladowe obtaczam w łyżce mąki wziętej z odważonej porcji, wtedy nie opadną wszystkie na dno. Wsypuję je razem z mielonymi orzechami laskowymi i posiekanymi orzeszkami ziemnymi, mieszam kilkoma ruchami.
6. Na sam koniec wkładam jogurt. Masa od razu robi się gładsza i lśniąca – to on odpowiada za tę wilgotność, o którą wszyscy potem pytają.
7. Przekładam ciasto do blaszki i wyrównuję wierzch łopatką. Masa jest gęsta, więc trzeba ją rozepchnąć do rogów, sama się nie rozleje.
8. Piekę około 30 minut, mniej więcej w połowie obracam formę o pół obrotu – u mnie piekarnik grzeje mocniej z jednej strony. Sprawdzam patyczkiem: mają na nim zostać wilgotne okruszki, nie surowe ciasto. Jeśli patyczek jest mokry, daję jeszcze 5 minut.
9. Ciasto studzę do końca w blaszce i dopiero potem wyjmuję. Ciepłe jest kruche i lubi się przełamać, a szkoda by było.
10. Polewę rozpuszczam w kąpieli wodnej i rozprowadzam pędzelkiem po całym wierzchu. Póki jest jeszcze mokra, posypuję ją posiekanymi orzeszkami, lekko dociskając palcem. Zostawiam do zastygnięcia i dopiero wtedy kroję.

Rady babci:
Jeśli masło wyszło zbyt twarde, pokrój je w kostkę i zostaw na pół godziny na blacie – nigdy nie podgrzewaj go w mikrofalówce, bo masa się rozwarstwi.
Orzeszki na wierzch podpraż chwilę na suchej patelni, aż zapachną. To dziesięć minut roboty, a smak robi się dwa razy głębszy.
Pieczesz w ciemnej, metalowej formie? Zejdź z temperaturą o jakieś 10 stopni, bo spód potrafi się przypalić, zanim środek zetnie.
Gdy ciasto rumieni się za szybko, przykryj je luźno kawałkiem folii aluminiowej i dopiecz do końca – wierzch przestanie ciemnieć.
Polewa zastyga błyskawicznie, więc orzeszki sypie się od razu po posmarowaniu. Jak przegapisz moment, po prostu przejedź po wierzchu ciepłym pędzelkiem.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku albo zawinięte w folię ciasto trzyma się w temperaturze pokojowej 3-4 dni. W lodówce wytrzyma nawet tydzień, ale robi się odrobinę bardziej zwarte – wtedy wyjmij je na pół godziny przed podaniem. Pojedyncze kawałki spokojnie mrożę i rozmrażam, kiedy przyjdzie ochota.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast jogurtu naturalnego możesz wziąć grecki, ciasto będzie jeszcze bardziej soczyste – jeśli jest bardzo gęsty, dolej łyżkę mleka. Kropelki czekoladowe da się zastąpić posiekaną tabliczką, mleczną albo gorzką, jak kto lubi. Orzeszki ziemne w cieście można wymienić na migdały, choć smak zrobi się wtedy łagodniejszy.
Z czym podać:
Podaję w kwadratach, do mocnej kawy albo szklanki zimnego mleka. Na deser lekko podgrzany kawałek z gałką lodów waniliowych też się broni.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy da się upiec to ciasto bez orzechów?
Nie bardzo – orzechy to tutaj podstawa, a mielone laskowe trzymają całą wilgotność ciasta. Orzeszki ziemne możesz wymienić na migdały, ale jeśli szukasz wypieku zupełnie bezorzechowego, wybierz inny przepis.
Skąd mam wiedzieć, że ciasto jest już upieczone?
Wbij patyczek w środek: powinny się na nim trzymać wilgotne okruszki, a nie mokra masa. To ciasto ma zostać soczyste w środku, więc lepiej wyjąć je chwilę za wcześnie niż za późno.
Co zrobić, żeby było mniej słodkie?
Zmniejsz oba cukry o mniej więcej jedną trzecią – i biały, i brązowy. Czekoladowe kropelki i polewa dosładzają całość na tyle, że nikt niedoboru nie zauważy.
Dlaczego czekolada opadła mi na dno blaszki?
Bo kropelki były cięższe od masy i nic ich nie trzymało. Następnym razem obtocz je w łyżce mąki odjętej z przepisu, zanim wmieszasz je do ciasta.
Czy ciasto smakuje lepiej następnego dnia?
Tak, i to wyraźnie. Po nocy cynamon i orzechy się przegryzają, a miąższ staje się bardziej wilgotny – jeśli masz czas, upiecz je dzień wcześniej.