Truskawkowy deser z twarogiem i kokosowymi pralinkami – bez pieczenia, w dziesięć minut, a miseczki wracają puste
Robię go wtedy, gdy ktoś dzwoni, że wpadnie za pół godziny. Twaróg, garść truskawek, kilka kokosowych pralinek i już. Nie trzeba piekarnika, nie trzeba czekać, aż zastygnie. U mnie w domu dzieci wyjadają go łyżeczką prosto z miseczki, zanim zdążę postawić kawę.

Składniki:
Do kremu
- 500 g twarogu
- 7 kokosowych pralinek (np. Raffaello)
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 10 truskawek
- 1 łyżeczka soku z cytryny
Do dekoracji
- 5 truskawek
- 5 kokosowych pralinek (np. Raffaello)
Przygotowanie:
1. Twaróg wykładam do wysokiego naczynia, sypię cukier waniliowy i wlewam łyżeczkę soku z cytryny. Cytryna to nie fanaberia – dzięki niej masa nie jest mdła.
2. Blenduję krótko, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Bez grudek, ale też bez rozbijania w nieskończoność, bo twaróg zrobi się rzadki i ciapowaty.
3. Truskawki myję, osuszam na ściereczce i dopiero wtedy obrywam szypułki. Mokrych nie kroję, bo puszczą sok i krem zrobi się różowy i wodnisty.
4. Dziesięć truskawek kroję w kostkę – taką porządną, żeby dało się wyczuć owoc w ustach. Zbyt drobne kawałki rozpłyną się w masie i po robocie.
5. Siedem pralinek rozgniatam nożem albo po prostu kruszę w dłoni. Zostawiam spore odłamki, nie kokosowy pył. To one dadzą ten chrupiący akcent między łyżkami kremu.
6. Wsypuję truskawki i pokruszone pralinki do twarogu i mieszam łyżką. Kilka spokojnych ruchów, nie więcej. Im dłużej mieszam, tym bardziej wszystko się rozmydla.
7. Nakładam deser do pięciu miseczek. Najładniej wygląda w szklankach albo szklanych pucharkach, bo widać warstwy i czerwone kawałki owoców.
8. Na każdą porcję kładę jedną całą pralinkę i kawałki truskawki – jedna truskawka na miseczkę. Podaję od razu albo wstawiam na kwadrans do lodówki, żeby dobrze się schłodził.

Rady babci:
Jeśli twaróg wyszedł zbyt gęsty i ciężko się miesza, dodaj łyżkę śmietany albo mleka – ale naprawdę łyżkę, nie chlust.
Kiedy masa zrobi się rzadka, wstaw ją na dwadzieścia minut do lodówki. Zimny twaróg trzyma się o niebo lepiej.
Pralinki kruszę dopiero na chwilę przed mieszaniem. Rozdrobnione za wcześnie zmiękną i stracą cały chrupot.
Gdy truskawki są kwaśne, odstaw pokrojone na pięć minut z odrobiną cukru, a potem odlej sok. Do kremu wrzuć same owoce.
Nie przygotowuj tego dzień wcześniej. Owoce puszczą sok, kokos zmięknie i z chrupiącego deseru zrobi się papka.
Jak przechowywać:
W lodówce, przykryty folią, wytrzyma dzień, najwyżej dwa. Z każdą godziną pralinki miękną, więc najlepszy jest w dniu przygotowania. Zamrażać nie ma po co – twaróg po rozmrożeniu się rozwarstwia.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast truskawek świetnie sprawdzą się maliny albo brzoskwinie, byle nie za wodniste. Kokosowe pralinki możesz zastąpić białą czekoladą drobno posiekaną z migdałami. Chudy twaróg też przejdzie – deser będzie lżejszy, a kokos i tak da mu kremowość.
Z czym podać:
Podaję w szklanych miseczkach, z listkiem świeżej mięty i szczyptą wiórków kokosowych na wierzchu. Do tego mocna kawa albo szklanka zimnego mleka.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast truskawek mogę wrzucić inne owoce?
Tak, maliny i brzoskwinie pasują tu równie dobrze. Unikaj tylko owoców bardzo wodnistych, jak arbuz czy melon, bo rozwodnią cały krem.
Ile ten deser wytrzyma w lodówce?
Jeden, góra dwa dni. Najlepszy jest jednak od razu po zrobieniu, dopóki kokosowe kawałki jeszcze chrupią.
Czy chudy twaróg się nada?
Nada się i deser wyjdzie lżejszy. Tłuszcz z kokosowych pralinek wystarczy, żeby masa nadal była kremowa, a nie sucha.
Czym zastąpić kokosowe pralinki?
Najbliżej będzie biała czekolada posiekana razem z migdałami. Możesz też dosypać prażonych wiórków kokosowych, żeby wzmocnić kokosowy smak.
Trzeba przecierać twaróg przez sitko?
Nie trzeba, blender wystarczy w zupełności. Jeśli nie masz blendera, przetrzyj twaróg przez sito albo rozgnieć widelcem – będzie gładszy.