Tortellini w kremowym sosie z brokuła – połowa warzyw idzie pod blender i nikt w domu nie zauważa, że je brokuły
Robię to zawsze wtedy, gdy wracam późno i nie mam siły na wielkie gotowanie. Brokuł zmiksowany z cebulą i bulionem robi cały sos – gęsty, zielony, aksamitny, bez żadnych sztuczek. Marchewka dokłada słodyczy, a tortellini sycą tak, że nikt po obiedzie nie zagląda do lodówki. Czterdzieści minut od deski do talerza.

Składniki:
Makaron i warzywa
- 400 g tortellini z serem lub ze szpinakiem
- 1 duży brokuł
- 2 marchewki
Przyprawy i dodatki
- 2 ząbki czosnku
- 1 cebula
- 200 ml śmietanki 30%
- 200 ml bulionu warzywnego
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki mąki pszennej do zagęszczenia (opcjonalnie)
- sól i pieprz do smaku
- szczypta gałki muszkatołowej
- świeży koperek lub natka pietruszki do dekoracji
Przygotowanie:
1. Brokuł rozbieram na różyczki i wrzucam do osolonego wrzątku na 5 minut. Ma zmięknąć, ale zostać sprężysty – jak go przetrzymam, zrobi się szary i sos straci kolor. Odcedzam i odstawiam.
2. W drugim garnku gotuję tortellini dokładnie tyle, ile pisze na opakowaniu. Ani minuty dłużej. Odcedzam ostrożnie, bez potrząsania durszlakiem, żeby nadzienie zostało tam, gdzie jego miejsce.
3. Marchewkę obieram i kroję w plasterki. Gotuję do miękkości albo, jeśli mam chwilę, poddusiam na maśle – wtedy wychodzi z niej ta słodycz, po której danie smakuje zupełnie inaczej.
4. Na patelni rozpuszczam masło na średnim ogniu. Wrzucam drobno posiekaną cebulę i czosnek, smażę tylko do momentu, aż zeszklą się i zaczną pachnieć. Masło nie może się przypalić, bo gorycz przejdzie na cały sos.
5. Dodaję do cebuli część ugotowanego brokuła – u mnie mniej więcej połowę – i zalewam bulionem warzywnym. Chwilę pogotuję razem, żeby smaki się poznały.
6. Blenderem miksuję zawartość patelni na gładki, jednolity krem. Nie spieszę się, dopóki nie zniknie ostatni kawałek.
7. Wlewam śmietankę, dorzucam sól, pieprz i szczyptę gałki muszkatołowej. Mieszam i próbuję. Jeśli sos wydaje mi się za rzadki, rozrabiam mąkę z odrobiną masła, wmieszuję i gotuję jeszcze chwilę, aż zgęstnieje.
8. Do sosu wkładam odcedzone tortellini, marchewkę i pozostałe różyczki brokuła. Mieszam delikatnie, najlepiej łyżką i ruchem od dołu, aż każdy pierożek się oblepi.
9. Nakładam na talerze i posypuję świeżo posiekanym koperkiem albo natką pietruszki. Zielone zawsze na końcu, nigdy do gorącego sosu.
Rady babci:
Trzymaj masło na średnim ogniu i nie odchodź od patelni – przypalone masło zepsuje smak całego sosu i nic tego już nie odratuje.
Próbuj sos przed połączeniem z makaronem. Warzywa lubią sól bardziej, niż się wydaje, a gałkę muszkatołową dodawaj po szczypcie, bo szybko przejmuje dowodzenie.
Za rzadki sos ratuję mąką rozrobioną w maśle i krótkim gotowaniem. Za gęsty – łyżką bulionu lub wody po makaronie.
Nie gotuj brokuła dłużej niż pięć minut. Przegotowany daje sos w kolorze mętnej zieleni i traci świeżość.
Tortellini mieszaj lekko, jakbyś podnosił je od spodu. Energiczne mieszanie łyżką rozrywa brzegi i nadzienie zostaje w sosie.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do trzech dni. Odgrzewam na małym ogniu z odrobiną wody albo bulionu, żeby sos znów zrobił się lejący. Można też zamrozić, ale bez ziół – te dodaję świeże już po rozmrożeniu.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast tortellini sprawdzą się ravioli albo inny nadziewany makaron. Śmietankę można zastąpić mlekiem kokosowym lub jogurtem naturalnym, jeśli chcesz wersję lżejszą. Brokuł zamienisz na kalafior, a marchewkę na cukinię.
Z czym podać:
Podaję z chrupiącą bagietką albo świeżą sałatą skropioną cytrynowym dressingiem. Na wierzch startego parmezanu i kilka kropli dobrej oliwy extra virgin.
Najczęściej zadawane pytania:
Co zrobić, żeby tortellini nie porozpadały się w sosie?
Gotuj je krótko, dokładnie według czasu z opakowania, i odcedzaj bez gwałtownego potrząsania durszlakiem. Do sosu wkładaj je na końcu i mieszaj delikatnie, podnosząc łyżką od spodu.
Czy da się zrobić ten sos bez śmietanki?
Da się. Mleko kokosowe daje lekko orzechową nutę i dobrze trzyma się w gorącym sosie, a jogurt naturalny wychodzi lżej – ten wmieszaj przy zgaszonym palniku, żeby się nie zważył.
Jak wydobyć z brokułowego sosu więcej smaku?
Sekret siedzi w cebuli i czosnku zeszklonych na maśle przed dodaniem brokuła – to one budują podstawę. Szczypta gałki muszkatołowej na koniec robi resztę roboty.
Marchewkę lepiej ugotować czy poddusić na maśle?
Obie drogi są dobre. Gotowana jest miękka i szybsza, duszona na maśle wychodzi słodsza i zostaje lekko chrupiąca – ja częściej wybieram tę drugą.
Sos wyszedł za rzadki, co teraz?
Rozrób mąkę z odrobiną masła na gładką pastę, wmieszaj do sosu i pogotuj jeszcze chwilę. Zgęstnieje w minutę lub dwie, wystarczy pilnować i mieszać.