Leczo z kiełbasą, papryką i pieczarkami – jeden garnek, czterdzieści minut i obiad, po którym nikt nie pyta o dokładkę, bo sam sięga

Leczo robię zawsze wtedy, gdy w lodówce zbiera się końcówka papryki i pół cukinii. Wszystko ląduje w jednym garnku, a ja mam obiad dla czterech osób i tylko jedno naczynie do mycia. Kiełbasa daje temu daniu charakter, warzywa lekkość, a szczypta ostrej papryki budzi całość do życia. Następnego dnia smakuje jeszcze lepiej — i to jest cała tajemnica.

Leczo z kiełbasą, papryką i pieczarkami - jeden garnek, czterdzieści minut i obiad, po którym nikt nie pyta o dokładkę, bo sam sięga

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem40 min
Porcje4 / 4 porcje
Kalorie320 kcal

Składniki:

Mięso i wędliny

  • 300 g kiełbasy

Tłuszcze

  • 10 ml oleju

Warzywa

  • 150 g cebuli
  • 300 g papryki
  • 250 g cukinii
  • 300 g pieczarek
  • 100 g korniszonów
  • 400 g pomidorów z puszki

Płyny

  • 200 ml wody

Przyprawy

  • Sól do smaku
  • Pieprz do smaku
  • Papryka słodka do smaku
  • Papryka ostra do smaku
  • Świeża bazylia

Przygotowanie:

1. Kiełbasę kroję w plasterki, a jeśli jest gruba — w półplasterki. Grubość mniej więcej pół centymetra, żeby zdążyła się zarumienić, zanim wyschnie.

2. W szerokim garnku albo na głębokiej patelni rozgrzewam olej. Wrzucam kiełbasę i zostawiam ją w spokoju, aż zacznie skwierczeć i złapie rumiane brzegi. To ten tłuszcz, który wytopi się na dno, zrobi potem cały smak.

3. Dorzucam pokrojoną cebulę i mieszam. Smażę, aż zrobi się szklista i miękka — nie brązowa, bo wtedy zgorzknieje.

4. W tym czasie paprykę kroję w paski, cukinię w półplasterki, pieczarki w plasterki. Wszystko idzie do garnka razem. Smażę kilka minut na większym ogniu, tylko tyle, żeby warzywa się przegrzały i puściły pierwszy zapach.

5. Teraz korniszony — kroję je drobno i dodaję do garnka. Zaraz za nimi pomidory z puszki. Mieszam i zbieram łyżką to, co przywarło do dna, bo tam siedzi najlepszy smak.

6. Wlewam wodę, solę, pieprzę, sypię paprykę słodką i odrobinę ostrej. Ostrej dodaję najpierw na czubek noża — dosypać zawsze zdążę, odjąć już nie.

7. Zmniejszam ogień i duszę pod przykryciem 20–25 minut. Zaglądam raz czy dwa, mieszam. Warzywa mają zmięknąć, ale trzymać kształt — cukinia nie może się rozejść w kaszę.

8. Zdejmuję z ognia, próbuję jeszcze raz i doprawiam. Na sam koniec wsypuję posiekaną świeżą bazylię i mieszam. Podaję gorące, prosto z garnka.

Rady babci:

Jeśli leczo wyszło zbyt rzadkie, zdejmij pokrywkę i pogotuj jeszcze kilka minut na średnim ogniu — nadmiar płynu odparuje sam.

Za gęste? Dolej odrobinę wody, po kilka łyżek naraz, i zagotuj. Lepiej dolewać stopniowo niż ratować rozwodnione danie.

Kiełbasę smaż partiami, jeśli patelnia jest mała. Stłoczona zacznie się dusić zamiast rumienić i cały smak przepadnie.

Bazylii nie wrzucaj do gotującego się garnka — po dwóch minutach zrobi się czarna i straci zapach. Zawsze na sam koniec, po zdjęciu z ognia.

Jeśli po doprawieniu smak wydaje się płaski, dodaj łyżkę zalewy z korniszonów. Kwas potrafi obudzić całą potrawę lepiej niż kolejna szczypta soli.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce leczo stoi spokojnie do trzech dni i z każdym dniem smakuje lepiej, bo składniki się przegryzają. Wystudzone można też podzielić na porcje i zamrozić. Odgrzewaj powoli, na małym ogniu, żeby warzywa nie rozpadły się po raz drugi.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kiełbasy sprawdzi się wędzony boczek albo mięso drobiowe. Paprykę można zastąpić cukinią lub bakłażanem, a pieczarki innymi grzybami albo kukurydzą z puszki. Korniszony wymienisz na marynowane ogórki lub kapary, a świeżą bazylię na suszone oregano czy tymianek.

Z czym podać:

Najlepiej z chrupiącym pieczywem albo kawałkiem bagietki do wybierania sosu. Kto chce syciej, nakłada leczo na kaszę gryczaną lub ryż, a na wierzch kładzie łyżkę jogurtu naturalnego albo kwaśnej śmietany.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka kiełbasa najlepiej nadaje się do lecza?

Najlepiej taka o wyraźnym, lekko wędzonym smaku — dobrze się rumieni i oddaje tłuszcz do garnka. Delikatne, drobno mielone kiełbasy rozpadają się podczas duszenia i gubią się w warzywach.

Czy mogę użyć świeżych pomidorów zamiast tych z puszki?

Tak, ale muszą być dojrzałe i obrane ze skórki — inaczej skórki zwiną się w rulony i będą przeszkadzać. Świeże puszczają więcej wody, więc duś kilka minut dłużej bez przykrycia.

Jak długo dusić, żeby warzywa były miękkie, ale nie rozgotowane?

Dwadzieścia do dwudziestu pięciu minut na małym ogniu w zupełności wystarczy. Sprawdź cukinię widelcem — ma ustępować, ale nie rozpadać się przy dotknięciu.

Czy leczo można zrobić dzień wcześniej?

Można i szczerze mówiąc warto, bo po nocy w lodówce smak jest głębszy. Odgrzewaj delikatnie na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, żeby warzywa nie doszły po raz drugi.

Co zrobić, jeśli przesadzę z ostrą papryką?

Dołóż do garnka trochę więcej pomidorów albo pokrojonej cukinii i pogotuj jeszcze chwilę — rozłożą ostrość na większą objętość. Do talerza możesz też dodać łyżkę jogurtu naturalnego, który od razu łagodzi.

U mnie w domu ten garnek rzadko dożywa wieczora, choć zawsze robię go z myślą o następnym dniu. Smacznego.