Tartaletki z mozzarellą i pomidorkami na orkiszowym spodzie – piekę je od rana, a ze stołu znikają szybciej, niż zdążę zdjąć fartuch

Małe tarty, a roboty przy nich mniej, niż się wydaje. Spód z mąki orkiszowej wychodzi kruchy i lekko orzechowy, w środku roztopiona mozzarella i jajeczna masa z bazylią. Robię je, kiedy ktoś ma wpaść, ale równie często na zwykłą kolację. Sześć sztuk, czterdzieści pięć minut i po sprawie.

Tartaletki z mozzarellą i pomidorkami na orkiszowym spodzie - piekę je od rana, a ze stołu znikają szybciej, niż zdążę zdjąć fartuch

4,8/5 · 45 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem45 min
Porcje6 / 6 tartaletek

Składniki:

Ciasto

  • 200 g mąki orkiszowej
  • 100 g zimnego masła (może być bezlaktozowe, jeśli tak trzeba)
  • 1 jajko
  • szczypta soli

Nadzienie

  • 1 mozzarella
  • 3 duże jajka
  • 80-100 ml mleka (może być bez laktozy)
  • 3 pomidorki koktajlowe
  • 8 czarnych oliwek
  • świeża bazylia
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

1. Do dużej miski wsypuję mąkę orkiszową ze szczyptą soli. Zimne masło kroję na kostki prosto z lodówki – im zimniejsze, tym kruchszy spód. Dorzucam do mąki, wbijam roztrzepane jajko.

2. Rozcieram wszystko palcami, aż zrobi się gruba kruszonka. Dopiero wtedy zaczynam zagniatać. Jeśli ciasto się sypie i nie chce trzymać kupy, chlapię łyżkę zimnej wody, nie więcej. Formuję kulę, owijam folią i wkładam do lodówki na pół godziny.

3. W tym czasie foremki na tartaletki smaruję cienko masłem, samo dno i boki. Piekarnik nastawiam na 190 stopni, niech się porządnie rozgrzeje.

4. Schłodzone ciasto dzielę na sześć równych kawałków. Każdy rozwałkowuję na placek trochę większy od foremki i wylepiam nim formę. Palcem dociskam ciasto w kątach i przy brzegach, żeby nigdzie nie zostało pusto – tam najczęściej ucieka później masa.

5. Wstawiam same spody do nagrzanego piekarnika i podpiekam 10 minut w 190 stopniach. Ciasto ma się ściąć i lekko zarumienić, jeszcze nie zbrązowieć.

6. Mozzarellę kroję na plastry i na każdy podpieczony spód kładę jeden, prosto na dno. Jajka rozbełtuję z posiekaną bazylią, solą i pieprzem – nie żałuję soli, jajka bez niej są nijakie. Dolewam mleko i mieszam widelcem, bez pienienia.

7. Masę rozlewam po foremkach, ale nie po sam brzeg – w piekarniku trochę urośnie. Na wierzchu układam pokrojone oliwki i cienkie plasterki pomidorków.

8. Wracają do piekarnika na 10-15 minut, aż jajka się zetną. Sprawdzam palcem albo czubkiem noża: środek ma być sprężysty, nie płynny, ale też nie suchy jak wata. Wyjmuję i posypuję świeżymi listkami bazylii.

Tartaletki z mozzarellą i pomidorkami na orkiszowym spodzie - piekę je od rana, a ze stołu znikają szybciej, niż zdążę zdjąć fartuch

Rady babci:

Jeśli ciasto klei się do wałka i rozłazi, wróć z nim do lodówki na kwadrans. Ciepłe orkiszowe ciasto zawsze się buntuje.

Nie przetrzymuj tartaletek w piecu za drugim razem. Masa jajeczna dochodzi jeszcze po wyjęciu, a przesuszona robi się gumowata i pęka.

Gdy masa wycieka spod ciasta, to znaczy, że gdzieś przy brzegu została szczelina. Następnym razem dociśnij mocniej rogi i zostaw milimetr zapasu ciasta ponad brzegiem formy.

Pomidorki kładź na wierzchu, nie mieszaj ich z masą. Puszczają sok i potrafią rozwodnić całe nadzienie.

Jak chcesz mocniejszy smak, dosyp do masy jajecznej garść startego parmezanu albo grana padano. U mnie w domu tak najczęściej lądują.

Jak przechowywać:

Najlepsze są ciepłe, prosto z pieca, bo wtedy spód chrupie. W szczelnym pojemniku w lodówce wytrzymują spokojnie dwa dni – przed podaniem wstaw je na 5-8 minut do piekarnika nagrzanego do 160 stopni, a chrupkość wróci. Mrozić nie polecam, środek po rozmrożeniu robi się wodnisty.

Czym zastąpić składniki:

Mąkę orkiszową możesz spokojnie zastąpić zwykłą pszenną, a na wersję bez glutenu weź gotową mieszankę bezglutenową z gumą ksantanową. Zamiast mozzarelli sprawdzi się feta albo ricotta. Gdy nie masz pomidorków koktajlowych, użyj suszonych pomidorów z oliwy – będzie wyraziściej.

Z czym podać:

Podaję je ciepłe jako przystawkę do obiadu albo na brunch, do kieliszka prosecco. Najlepiej z sałatką z rukoli skropioną oliwą i cytryną – świeżość ładnie przełamuje kremowy środek.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić kruche ciasto z mąki orkiszowej?

Do 200 g mąki orkiszowej wrzuć 100 g zimnego masła pokrojonego w kostkę, jedno jajko i szczyptę soli. Rozetrzyj palcami na kruszonkę i szybko zagnieć kulę, a jeśli się sypie, dolej odrobinę zimnej wody. Potem obowiązkowo pół godziny w lodówce, inaczej nie da się go rozwałkować.

Ile czasu piecze się takie tartaletki?

W sumie około 20-25 minut. Najpierw same spody idą na 10 minut do 190 stopni, a po nałożeniu nadzienia wracają jeszcze na 10-15 minut, aż jajka się zetną.

Czy ciasto można zrobić dzień wcześniej?

Jak najbardziej i szczerze polecam. Zagnieć je wieczorem, owiń folią i zostaw w lodówce, a rano zostaje tylko wałkowanie i wylepianie foremek. To oszczędza sporo nerwów, gdy masz gości.

Czym zastąpić mozzarellę w środku?

Weź inny łagodny ser, który ładnie się topi – młody koryciński, ricottę albo miękki serek kozi. Ważne, żeby nie był zbyt słony, bo masa jajeczna też jest solona.

Jak zrobić te tartaletki w wersji low FODMAP?

Wystarczy sięgnąć po masło i mleko bez laktozy. Reszta – mąka orkiszowa, jajka, pomidorki koktajlowe, czarne oliwki i mozzarella – mieści się w tej diecie bez kombinowania.

Zrób je raz, a potem sam zobaczysz, że sześć sztuk to za mało. Smacznego!