Sernik z malinami i kruszonką z jednego ciasta – spód i wierzch z tej samej kuli, a forma ma raptem 20 centymetrów
To ciasto robię wtedy, gdy nie chcę stać pół dnia przy blacie. Jedna kula kruchego ciasta idzie na spód, druga połowa rozkrusza się na wierzch – i już nie trzeba nic wymyślać. W środku twarogowa masa, na niej maliny, które ładnie przełamują słodycz. Piekę w małej tortownicy, bo taki sernik lepiej znika, niż czerstwieje.

Składniki:
Ciasto i kruszonka
- 160 g mąki
- 40 g cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 100 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
- 1 jajko
Masa serowa
- 500 g twarogu półtłustego
- 100 g cukru
- 1 opakowanie budyniu waniliowego w proszku
- 1 jajko
Owoce na wierzch
- 200 g świeżych lub mrożonych malin
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- odrobina cukru pudru do posypania
Przygotowanie:
1. Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia, dosypuję cukier, wrzucam kostki zimnego masła i jajko. Zagniatam szybko, palcami, aż masa się zlepi w jednolitą kulę – im dłużej się przy tym grzebie, tym ciasto mniej kruche. Owijam folią i wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny.
2. W tym czasie zajmuję się malinami. Świeże płuczę i rozkładam na ściereczce, mrożone rozmrażam i porządnie odsączam z soku. Mokre owoce rozwodnią masę, więc nie ma co się spieszyć.
3. Do miski wrzucam twaróg, cukier, proszek budyniowy i jajko. Mieszam tylko do połączenia składników – masa ma być gładka, ale nie napowietrzona.
4. Formę o średnicy 20 cm wykładam papierem do pieczenia albo dokładnie smaruję boki. Dno musi być pewne, bo ciasto jest ciężkie.
5. Schłodzone ciasto dzielę na dwie części. Jedną rozklepuję dłonią po dnie formy, dociskając równo aż do brzegów. Na to wykładam całą masę serową i wygładzam wierzch łyżką.
6. Maliny mieszam z łyżką mąki ziemniaczanej, żeby sok się związał, i rozkładam je na serze. Nie wciskam ich w masę, mają leżeć na wierzchu.
7. Z drugiej połowy ciasta odrywam kawałki i rozrzucam po malinach. Celowo nierówno – grubsze grudki i drobniejsze okruchy dają najlepszą kruszonkę.
8. Piekarnik nastawiam na 180°C, góra-dół, i piekę 50-60 minut. Kruszonka ma być złocista, a masa w środku przestać się trząść przy poruszeniu formą.
9. Wyjęte ciasto zostawiam do całkowitego wystudzenia i dopiero wtedy uwalniam z formy. Cukier puder sypię tuż przed podaniem, wcześniej i tak by się rozpuścił.

Rady babci:
Masło musi być zimne prosto z lodówki. Ciepłe rozmaże się w mące i zamiast kruszonki wyjdzie spieczona skorupa.
Jeśli boisz się wilgotnego spodu, podpiecz go samego przez 10 minut, zanim wyłożysz masę serową.
Nie ubijaj masy serowej mikserem na wysokich obrotach – napowietrzona urośnie w piekarniku, a potem opadnie i pęknie.
Ciasto do kruszonki możesz zamrozić i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Okruchy wychodzą wtedy równe jak z cukierni.
Mrożonych malin nie musisz rozmrażać, jeśli od razu obtoczysz je w mące ziemniaczanej. Wydłuż tylko pieczenie o kilka minut.
Jak przechowywać:
W lodówce, szczelnie przykryte, trzyma się 3-4 dni. Następnego dnia smakuje nawet lepiej, bo smaki się przegryzają, a kruszonka wciąż zostaje chrupiąca.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast malin sprawdzą się wiśnie, borówki albo jeżyny – mąkę ziemniaczaną zostaw, bo to ona wiąże sok. Twaróg półtłusty daje lżejszą masę, tłustszy wyjdzie kremowiej.
Z czym podać:
Podaję na zimno, w wąskich kawałkach, z kubkiem mocnej herbaty. Latem dokładam kilka świeżych malin obok.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę upiec ten sernik dzień wcześniej?
Tak, i nawet warto. Upieczony poprzedniego dnia lepiej się kroi i ma pełniejszy smak. Trzymaj go w lodówce, a cukrem pudrem posyp dopiero przed podaniem.
Dlaczego moje ciasto opadło po wyjęciu z piekarnika?
Najczęściej dlatego, że zostało pokrojone albo ruszone za wcześnie. Masa serowa tężeje dopiero przy stygnięciu, więc daj jej całkowicie wystygnąć w formie. Pomaga też krótsze mieszanie masy – im mniej powietrza, tym mniejszy spadek.
Czy mrożone maliny nadają się tak samo dobrze?
Nadają się bardzo dobrze. Rozmroź je i solidnie odsącz, zanim wymieszasz z mąką ziemniaczaną. Można też użyć ich prosto z zamrażarki, obtoczonych w mące – wtedy dolicz kilka minut pieczenia.
Po czym poznam, że sernik jest już upieczony?
Kruszonka powinna być złocista, a środek przy delikatnym poruszeniu formą nie może falować. Lekkie drgnienie na samym środku to jeszcze nic złego – dojdzie przy stygnięciu.
Czy zadziała forma innej wielkości niż 20 cm?
W większej tortownicy warstwy wyjdą cienkie i ciasto upiecze się szybciej, więc zaglądaj do piekarnika już po 40 minutach. Ta porcja jest liczona na małą formę i to w niej proporcje są najlepsze.