Placek z truskawkami na całą blachę – z budyniem ze śmietaną pod galaretką, robię go zawsze, gdy przychodzi pół rodziny
To ciasto piekę od maja do lipca, dopóki są truskawki z pola. Puszysty maślany spód, na nim gruba warstwa budyniu ze śmietaną, a na wierzchu owoce zalane galaretką. Wychodzi cała blacha, więc starcza dla dwudziestu osób i nikt nie odchodzi od stołu głodny. Roboty jest na czterdzieści minut, resztę robi lodówka.

Składniki:
Ciasto
- 230 g miękkiego masła
- 230 g mąki pszennej
- 4 jajka
- 150 g cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 10 g proszku do pieczenia (2 łyżeczki)
Warstwa budyniowa ze śmietaną
- 2 opakowania budyniu waniliowego (w proszku)
- 90 g cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 750 ml mleka
- 1 kubek śmietany 18%
Warstwa truskawkowa
- 1–1,25 kg truskawek
- 2 opakowania galaretki przezroczystej lub czerwonej
- 4 płaskie łyżki cukru
- 500 ml wody
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 170°C z termoobiegiem. Blachę 40×30 cm wykładam papierem do pieczenia. Masło kroję na kawałki – musi być naprawdę miękkie, wyjmuję je z lodówki godzinę wcześniej.
2. Jajka ubijam z cukrem i cukrem wanilinowym. Ubijam długo, aż masa zrobi się jasna i puszysta jak pianka. To od tego zależy, czy spód będzie lekki. Mąkę mieszam osobno z proszkiem do pieczenia.
3. Do ubitych jajek dodaję na przemian mąkę i kawałki masła, po trochu, mieszając krótko. Gotowe ciasto rozprowadzam na blasze – równo i cienko, do samych rogów. Grubszy spód rośnie nierówno i potem faluje.
4. Piekę około 15 minut. Sprawdzam patyczkiem: ma wyjść suchy. Kto chce idealnie równą górę, może ciasto po wyjęciu odwrócić na kratkę. Studzę do końca, ciepły spód rozmoczy się od kremu.
5. Budyń w proszku mieszam na sucho z cukrem i cukrem wanilinowym. Wlewam 12 łyżek zimnego mleka i rozcieram, aż nie zostanie ani jedna grudka. Resztę mleka zagotowuję, zdejmuję garnek z ognia i dopiero wtedy wlewam rozmieszany budyń.
6. Wracam z garnkiem na mały ogień i gotuję pół minuty, mieszając bez przerwy. Wmieszaj śmietanę i podgrzewaj jeszcze pół minuty. Odstawiam do przestygnięcia i pilnuję, żeby nie zrobiła się skórka – a jak się zrobi, po prostu ją zdejmuję.
7. Truskawki myję, obrywam szypułki i kroję na połówki. Staram się wybierać owoce podobnej wielkości, wtedy ciasto ładniej się układa.
8. Letni krem budyniowy wykładam na przestudzony spód i rozprowadzam równo po całej blasze. Na to układam połówki truskawek przecięciem do dołu – równiutkimi rzędami albo jak popadnie, kto jak lubi.
9. Galaretkę przygotowuję według opisu na opakowaniu i lekko studzę. Wlewam ją na środek ciasta i cierpliwie rozprowadzam na boki po owocach. Nigdy nie leję od brzegu, bo wtedy zalewa jedną stronę i ucieka.
10. Ciasto przykrywam i wstawiam do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Kroję dopiero po schłodzeniu, na kwadraty, ostrym nożem przecieranym między cięciami.

Rady babci:
Budyń zrób odrobinę gęstszy niż zwykle – ma się trzymać na cieście, a nie spływać po brzegach.
Krem nakładaj letni, nie zimny. Zimny robi się zbity i ciągnie za sobą wierzch ciasta.
Jeśli galaretka za bardzo stężeje w misce, wstaw ją na chwilę do miski z ciepłą wodą i rozmieszaj. Gorącej nigdy nie lej, bo rozpuści krem.
Truskawki przed układaniem osusz na ściereczce. Mokre owoce puszczają sok, który mętni galaretkę.
Wyjmuj ciasto z lodówki tuż przed podaniem – po kwadransie w cieple galaretka zaczyna się pocić.
Jak przechowywać:
Przykryte, w lodówce, trzyma świeżość 2-3 dni. Najlepiej w zamykanym pojemniku albo szczelnie pod folią. Do mrożenia się nie nadaje – truskawki i budyń po rozmrożeniu robią się wodniste, choć sam spód można zamrozić osobno.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast truskawek świetnie sprawdzą się maliny, porzeczki, a nawet brzoskwinie czy morele. Można też wymieszać kilka owoców naraz. Galaretka przezroczysta i czerwona użyte razem dają najładniejszy efekt.
Z czym podać:
Podaję w kwadratach, prosto z blachy, do kawy albo mocnej herbaty. Na urodziny czy komunię można obok postawić miseczkę bitej śmietany.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy da się zrobić to ciasto z mrożonych truskawek?
Świeże wychodzą zdecydowanie lepiej, bo mrożone puszczają dużo wody i galaretka robi się mętna. Jeśli masz tylko mrożone, rozmroź je wcześniej i porządnie odsącz na sicie, a potem osusz papierowym ręcznikiem.
Ile dni ciasto wytrzyma w lodówce?
Dwa, najwyżej trzy dni pod przykryciem. Galaretka chroni owoce przed wysychaniem, ale truskawki i tak decydują o trwałości – jeśli były już mocno dojrzałe, zjedz ciasto szybciej.
Dlaczego ciasto musi tak długo stać w lodówce?
Bo w tym czasie galaretka tężeje, a budyń się wiąże. Bez tych czterech godzin przy krojeniu wszystko się rozjeżdża i zamiast kawałka masz kleks na talerzu.
Czy trzeba odwracać upieczony spód?
Nie trzeba, to tylko sposób na idealnie płaską powierzchnię pod krem. Bez odwracania ciasto smakuje dokładnie tak samo, po prostu wierzch bywa lekko nierówny.
Czy można je zamrozić na zapas?
Gotowego ciasta nie warto – budyń się warzy, a truskawki rozpadają po rozmrożeniu. Możesz za to upiec i zamrozić sam spód, a krem, owoce i galaretkę zrobić w dniu podania.