Makaron z ricottą i cytryną – kremowy sos bez kropli śmietany, a garnek pustoszeje w kwadrans

To jest ten przepis, po który sięgam, kiedy wracam późno i nie mam siły na nic wielkiego. Sos robi się na zimno, w misce, w czasie gdy makaron się gotuje – nie ma drugiego garnka, nie ma patelni do szorowania. Ricotta daje kremowość, cytryna nie pozwala jej się rozleniwić, a szpinak wpada do wody na ostatnią minutę i tyle. Dwadzieścia pięć minut od zapalenia gazu do talerza na stole.

Makaron z ricottą i cytryną - kremowy sos bez kropli śmietany, a garnek pustoszeje w kwadrans

4,2/5 · 45 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem25 min
Porcje3
Kalorie700 kcal

Składniki:

Produkty suche

  • 225 g suchego makaronu – spaghetti, linguine, penne albo fusilli, co masz pod ręką

Nabiał

  • 240 g ricotty z pełnego mleka
  • 35 g startego parmezanu

Warzywa

  • 225 g świeżego szpinaku baby, umytego
  • 1 cytryna niewoskowana – potrzebna będzie skórka i sok
  • 1 ząbek czosnku, starty albo przeciśnięty przez praskę

Spiżarnia

  • 15 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
  • Sól do smaku
  • Czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Nastawiam duży garnek wody i solę ją porządnie – nie żałuję soli, bo to jedyny moment, kiedy makaron się doprawia od środka. Czekam, aż woda naprawdę bulgocze, dopiero wtedy wrzucam makaron.

2. Gotuję według czasu z opakowania, ale wyjmuję jedną nitkę minutę wcześniej i gryzę. Ma stawiać lekki opór – al dente, nie miękka szmatka.

3. Kiedy makaron się gotuje, biorę średnią miskę i robię sos. Wykładam ricottę, wlewam oliwę, wsypuję parmezan i czosnek.

4. Ścieram na to skórkę z cytryny – tylko żółtą część, biała jest gorzka – i wyciskam sok. Dosypuję ćwierć łyżeczki soli i mielę pieprz.

5. Mieszam wszystko na gładko i próbuję łyżeczką. Sos w misce ma smakować odrobinę za mocno, bo za chwilę rozejdzie się po całym makaronie.

6. Na minutę przed końcem gotowania odlewam kubkiem 120 ml wody z garnka i odstawiam. To ta mętna, skrobiowa woda – ona zrobi tu całą robotę, więc pilnuję, żeby jej nie wylać.

7. Do wrzątku z makaronem wrzucam cały szpinak i mieszam. Wygląda, jakby się nie zmieścił, ale po kilkunastu sekundach opada i robi się z niego garstka.

8. Odcedzam makaron ze szpinakiem i przekładam z powrotem do ciepłego garnka. Wykładam sos z ricotty, dolewam parę łyżek odlanej wody i mieszam energicznie.

9. Mieszam, aż sos przestanie być grudkowaty i zacznie oblepiać każdą nitkę. Jeśli jest zbyt gęsty, dolewam wody po łyżce – lepiej za mało niż za dużo naraz.

10. Nakładam od razu na talerze, jeszcze gorące. Na wierzch sypię trochę parmezanu, chlusnę oliwą i kładę plasterek cytryny.

Makaron z ricottą i cytryną - kremowy sos bez kropli śmietany, a garnek pustoszeje w kwadrans

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł zbity i lepi się do garnka, to znak, że za mało wody z makaronu. Dolewaj po łyżce i mieszaj – rozejdzie się.

Nie stawiaj garnka z powrotem na palnik po dodaniu ricotty. Na ogniu twaróg się zetnie i zamiast kremu zrobi się piasek.

Ricotta bywa wodnista. Jak z opakowania wylewa się serwatka, odsącz ją najpierw na sitku, inaczej sos będzie rzadki.

Cytrynę ścieraj przed wyciśnięciem – z wyciśniętej połówki nikt jeszcze skórki ładnie nie zdjął.

Makaron nie czeka na nikogo. Wołaj wszystkich do stołu, zanim zaczniesz mieszać sos, bo po pięciu minutach robi się kleisty.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce i zjadam w ciągu dwóch dni – dłużej makaron robi się gumowaty. Odgrzewam na patelni na małym ogniu z odrobiną wody albo oliwy, wtedy sos znów puszcza i robi się kremowy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast szpinaku sprawdzi się jarmuż albo rukola, ale jarmuż jest twardszy i potrzebuje kilku minut dłużej w wodzie. Kto nie je nabiału, niech weźmie kremowy serek roślinny w miejsce ricotty, a zamiast parmezanu wsypie płatki drożdżowe. Makaron bezglutenowy wchodzi tu bez żadnych innych zmian.

Z czym podać:

Podaję z prostą sałatą skropioną oliwą i cytryną, do tego kawałek świeżego chleba. Chleb jest po to, żeby wybrać sos z talerza – inaczej szkoda go zostawiać.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaki makaron wybrać do tego sosu?

Długie nitki, czyli spaghetti albo linguine, oblepiają się kremem najładniej. Ale penne i fusilli też są dobre, bo sos wchodzi im w rowki i do środka rurek. Bierz to, co masz w szafce.

Dlaczego trzeba zostawić wodę po makaronie?

W tej wodzie jest skrobia z makaronu i to ona wiąże ricottę w gładki sos. Bez niej dostaniesz grudki serka na suchym makaronie zamiast kremu. Odlej kubek zanim odcedzisz – to najczęściej zapominany krok.

Jak zrobić, żeby szpinak nie zrobił się papką?

Wrzuć go do wrzątku dopiero na ostatnią minutę gotowania makaronu i od razu odcedź razem z nim. Ma tylko opaść, nie ugotować się. Zostanie zielony i będzie miał smak.

Czy cytryny nie będzie za dużo?

Skórkę i sok dodajesz do miski, więc możesz spróbować, zanim wszystko trafi do garnka. Zacznij od połowy soku, wymieszaj i dolej resztę, jeśli chcesz mocniej. Skórki nie odpuszczaj – to ona daje zapach, sok daje tylko kwas.

Czym posypać makaron na koniec?

Najprościej dodatkowym parmezanem, startym albo ścinanym w cienkie płatki obieraczką. Odrobina dobrej oliwy na wierzch i szczypta płatków chili robią różnicę, jeśli lubisz ostrzejszy charakter.

U mnie w domu ten makaron znika szybciej, niż zdążę zetrzeć parmezan na wierzch. Zrób go raz, a nauczysz się go na pamięć. Smacznego!