Kurczak w kokosowej panierce z panko – 12 minut we frytkownicy beztłuszczowej i chrupie tak, że nikt nie wierzy, że nie był smażony

Robię go, kiedy nie mam czasu, a chcę, żeby na talerzu było coś więcej niż zwykły kotlet. Wiórki kokosowe mieszam z panko i z tego robi się skorupka, która chrupie przy każdym kęsie. W środku mięso zostaje soczyste, bo gorące powietrze robi swoje szybciej niż patelnia. Cała robota to kwadrans krzątaniny i dwanaście minut pieczenia.

Kurczak w kokosowej panierce z panko - 12 minut we frytkownicy beztłuszczowej i chrupie tak, że nikt nie wierzy, że nie był smażony

4,7/5 · 294 oceny

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie12 min
Razem27 min
Porcje2 / 2
Kalorie380 kcal

Składniki:

  • 2 filety z piersi kurczaka
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 50 g bułki panko
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego

Przygotowanie:

1. Najpierw nastawiam frytkownicę beztłuszczową na 180 stopni i zostawiam, żeby się porządnie nagrzała. Zimny kosz to pierwszy powód, dla którego panierka wychodzi blada.

2. Filety kładę na desce i rozbijam tłuczkiem. Nie na miazgę, tylko tak, żeby wszędzie były jednakowo grube. Cieńszy filet upiecze się równo i nie wyschnie na końcach.

3. Na płaskim talerzu mieszam 2 łyżki mąki z solą, pieprzem, słodką papryką i czosnkiem w proszku. Mieszam widelcem dokładnie, bo inaczej jeden kęs będzie słony, a drugi mdły. Soli tu nie żałuję – to jedyne miejsce, gdzie przyprawy wchodzą do środka.

4. W drugiej miseczce roztrzepuję jajko. Ma być jednolite, bez pasemek białka.

5. W trzecim naczyniu łączę panko z wiórkami kokosowymi i przesypuję je palcami, żeby kokos rozszedł się równo. To ta mieszanka robi całą chrupkość, więc niech nie leży kupkami.

6. Teraz panieruję po kolei: filet w przyprawionej mące, otrzepuję nadmiar, potem w jajku, a na końcu w kokosie z panko. Trzymam jedną rękę do suchego, drugą do mokrego – inaczej po chwili mam na palcach kluski zamiast panierki.

7. Panierkę dociskam dłonią z obu stron, mocno, jakbym klepała kotlet. Jeśli nie przylgnie teraz, to odpadnie w koszu i zostanie goły filet.

8. Pędzelkiem smaruję filety olejem kokosowym, po odrobinie z każdej strony. Wystarczy cienka warstwa, ona odpowiada za ten złoty kolor.

9. Układam mięso w koszu tak, żeby kawałki się nie dotykały, i piekę 12 minut w 180 stopniach. Po sześciu minutach przewracam na drugą stronę – wtedy już słychać, jak zaczyna skwierczeć.

10. Wyjmuję i daję poleżeć trzy minuty na desce, zanim wezmę nóż. Pokrojony od razu puści sok i cała soczystość zostanie na desce zamiast w mięsie.

Kurczak w kokosowej panierce z panko - 12 minut we frytkownicy beztłuszczowej i chrupie tak, że nikt nie wierzy, że nie był smażony

Rady babci:

Jeśli panierka odchodzi płatami, znaczy że filet był mokry – następnym razem osusz mięso ręcznikiem papierowym, zanim wejdzie w mąkę.

Blada panierka po dwunastu minutach to najczęściej za mało oleju albo za ciasno ułożone kawałki. Daj im miejsce i dodaj dwie minuty.

Wiórki kokosowe przypalają się szybciej niż bułka, więc od ósmej minuty zaglądam do kosza. Jak brzegi robią się ciemne, kończę wcześniej.

Grubszy filet lepiej przekroić wzdłuż na dwa płaty niż rozbijać go na siłę – mięso się nie porwie, a upiecze równo.

Nie jestem pewna, czy gotowe? Najgrubsze miejsce ma być białe, bez różu, i sok ma być klarowny. Lepiej sprawdzić nożem niż podać surowe.

Jak przechowywać:

W lodówce w zamkniętym pojemniku trzyma się dwa dni, ale panierka mięknie. Odgrzewam wyłącznie we frytkownicy, 3-4 minuty w 180 stopniach, i znowu chrupie. W mikrofalówce zrobi się gumowaty, więc nawet nie próbuję.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast panko można wziąć zwykłą bułkę tartą – będzie chrupiąco, tylko ciężej i mniej puszyście. Olej kokosowy da się zastąpić innym, ale wtedy traci się ten tropikalny posmak, który tu jest najważniejszy.

Z czym podać:

Podaję z sosem słodko-kwaśnym albo chutneyem z mango, do tego ryż i coś surowego, choćby ogórek z kolendrą. Sos curry też pasuje, jeśli ktoś lubi ostrzej.

Najczęściej zadawane pytania:

Po co rozbijać filety, skoro i tak się upieką?

Chodzi o równą grubość, nie o cienkość. Kiedy cały filet ma wszędzie tyle samo, piecze się w jednym tempie i nie wychodzi tak, że brzegi są suche, a środek surowy. Przy okazji mięso zostaje bardziej soczyste.

Czy zamiast panko mogę użyć zwykłej bułki tartej?

Możesz, panierka nadal będzie chrupiąca. Panko ma większe, lekkie płatki i daje efekt puszystej skorupki, której zwykła bułka nie zrobi. Smak jest podobny, różni się tylko struktura.

Muszę mieć olej kokosowy?

Nie musisz, każdy inny olej pomoże panierce się zezłocić. Kokosowy podbija smak wiórków i całość wychodzi bardziej tropikalna. Bez niego to będzie dobry kurczak, tylko trochę inny.

Można zapanierować wcześniej i wstawić do lodówki?

Lepiej nie. Panierka ciągnie wilgoć z mięsa i po godzinie robi się miękka, klejąca, a w koszu odchodzi płatami. Przygotuj sobie trzy miseczki wcześniej, a samo obtaczanie zrób tuż przed pieczeniem.

A jak nie mam frytkownicy beztłuszczowej?

Upiecz w piekarniku z termoobiegiem, 200 stopni, na kratce wyłożonej papierem, około 20 minut z jednym obróceniem. Kratka jest ważna, żeby spód też obsechł. Panierka będzie chrupiąca, choć nie aż tak jak z frytkownicy.

U mnie w domu ten kurczak rzadko dojeżdża na stół w całości, bo ktoś zawsze podbierze kawałek prosto z deski. Smacznego.