Donuty naleśnikowe z czekoladą – pieczone w 15 minut z mieszanki na naleśniki, bez wyrabiania i bez smażenia
To nie są donuty na cały dzień pracy w kuchni. Ciasto mieszam w jednej misce, wyciskam do foremek i po kwadransie mam pełną blachę. Czekolada w środku topi się w małe słodkie kieszonki, a że pieczone, to i patelni z tłuszczem nie trzeba potem szorować. U mnie robi się z tego weekendowy rytuał – wnuki stoją przy piekarniku i czekają.

Składniki:
Ciasto
- 90 g małych kawałków czekolady
- 240 g mieszanki na naleśniki, przygotowanej według wskazówek na opakowaniu
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 175°C, góra-dół, i daję mu spokojnie dojść do temperatury. Zimny piekarnik to zakalec, nie ma co się spieszyć.
2. Foremki do pączków spryskuję sprayem do pieczenia. Nie żałuję – każdy rowek, każdy komin w środku. Jak gdzieś zabraknie, ciasto się przyklei i przy wyjmowaniu donut zostanie w foremce.
3. Mieszankę na naleśniki przygotowuję dokładnie tak, jak każe opakowanie. Mieszam do gładkości, ale bez zaciekłości – jak zniknął ostatni suchy grudek, to koniec roboty.
4. Do gotowego ciasta wsypuję kawałki czekolady i wmieszuję je łyżką, kilkoma spokojnymi ruchami. Chodzi o to, żeby się rozeszły równo, a nie żeby ciasto zbić.
5. Ciasto przekładam do rękawa cukierniczego. Jak nie mam pod ręką, biorę zwykły woreczek strunowy i ucinam nożyczkami róg – tyle, żeby ciasto szło swobodnie, ale bez chlapania.
6. Wyciskam ciasto do foremek dookoła komina, równo w każdym wgłębieniu. Napełniam mniej więcej do dwóch trzecich wysokości – ciasto jeszcze podrośnie i musi mieć gdzie.
7. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 12 do 15 minut. Sprawdzam palcem: jak po lekkim naciśnięciu wierzch odbija i wraca na miejsce, a brzegi są złociste, to gotowe.
8. Wyjmuję i zostawiam w foremkach na kilka minut, żeby lekko odpuściły. Dopiero potem przekładam na kratkę. Ciepłe są najlepsze, ale gorące się kruszą – warto poczekać.

Rady babci:
Jeśli donuty nie chcą wyjść z foremki, przejedź delikatnie po brzegu drewnianym patyczkiem albo tępą stroną noża, zamiast szarpać.
Wyciskaj ciasto z woreczka, nie nakładaj łyżką – kształt wychodzi równiejszy, a donuty pieką się w tym samym tempie.
Kawałki czekolady lubią opadać na dno. Wmieszaj je na samym końcu i od razu napełniaj foremki, wtedy zostaną tam, gdzie mają być.
Jak wierzch jest już rumiany, a środek wilgotny, następnym razem zejdź o 10 stopni i piecz dwie minuty dłużej. Każdy piekarnik grzeje po swojemu.
Nie napełniaj foremek po brzegi – ciasto się przeleje, sklei razem i zamiast donutów wyjmiesz jeden placek z dziurami.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w szczelnym pudełku w temperaturze pokojowej, dwa dni i już. Na dłużej owijam każdy osobno i wrzucam do zamrażarki. Po rozmrożeniu chwilkę w mikrofalówce albo w piekarniku i znów są miękkie.
Czym zastąpić składniki:
Mieszankę można wziąć pełnoziarnistą – wyjdzie ciemniej, ale smaczniej i z błonnikiem. Zamiast małych kawałków czekolady wchodzi biała czekolada albo chipsy z masłem orzechowym. Kto lubi orzechy, może wsypać garść posiekanych, tylko delikatnie mieszać, żeby ciasto nie zbić.
Z czym podać:
Podaję na ciepło z owocami i odrobiną miodu albo syropu klonowego, czasem tylko oprószone cukrem pudrem, a od święta maczam wierzch w rozpuszczonej czekoladzie. Do kawy albo do szklanki zimnego mleka – o każdej porze pasuje.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast małych kawałków czekolady mogę użyć zwykłej tabliczki?
Możesz, tylko posiekaj ją drobno, bo duże kawałki opadają na dno i rozrywają ciasto. Gorzka, mleczna czy biała – wszystko wchodzi, to kwestia gustu.
Nie mam rękawa cukierniczego, czym napełnić foremki?
Zwykły woreczek strunowy z uciętym rogiem sprawdza się tak samo dobrze. Łyżką też się da, ale ciasto rozłazi się po brzegach i kształt wychodzi krzywy.
Po czym poznam, że donuty są już upieczone?
Naciśnij wierzch opuszkiem palca – gotowy donut sprężynuje i wraca do kształtu. Brzegi powinny być lekko złociste, a patyczek wbity w bok suchy.
Czy ciasto można zrobić dzień wcześniej?
Lepiej nie. Mieszanka na naleśniki traci moc po wymieszaniu i donuty wyjdą zbite zamiast puszystych. Pieczemy od razu, i tak zajmuje to pięć minut.
Da się je upiec bez specjalnej foremki do pączków?
W foremce na muffiny wyjdą, tylko bez dziurki i będą potrzebowały kilku minut dłużej. Kształt inny, smak ten sam.