Dip z fety z prażonymi pistacjami i miętą – dziesięć minut roboty, a miska pustoszeje szybciej niż chleb na stole

Kiedy goście dzwonią, że będą za pół godziny, robię właśnie to. Feta zmiksowana z jogurtem robi się aksamitna, mięta i cytryna dają świeżość, a prażone pistacje na wierzchu chrupią przy każdym nabraniu. Miód i oliwa spinają wszystko w całość. Dziesięć minut, jeden malakser i tyle.

Dip z fety z prażonymi pistacjami i miętą - dziesięć minut roboty, a miska pustoszeje szybciej niż chleb na stole

4,8/5 · 123 oceny

Przygotowanie3 min
Pieczenie / gotowanie7 min
Razem10 min
Porcje8 / Około 400 g
Kalorie2344 kcal

Składniki:

  • 60 g obranych pistacji
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 250 g sera feta
  • 120 ml pełnotłustego jogurtu greckiego
  • 30 g świeżej mięty
  • 30 ml soku z cytryny
  • skórka starta z jednej cytryny
  • 60 ml oliwy z oliwek
  • 1,5 łyżki miodu

Przygotowanie:

1. Rozgrzewam suchą patelnię i wsypuję pistacje. Bez tłuszczu, bez niczego. Potrząsam patelnią co chwilę i czekam, aż zapachną orzechowo — to moment, w którym trzeba je zdjąć, bo od zapachu do spalenizny jest pół minuty.

2. Zsypuję je od razu na zimny talerz i zostawiam do wystygnięcia. Gorące pistacje w malakserze zrobią się tłustą pastą, a mnie zależy na suchej, sypkiej posypce.

3. Zimne orzechy wrzucam do malaksera i mielę drobno, jakieś dwie, trzy minuty. Przesypuję do miseczki i odstawiam — wrócą na sam koniec.

4. Do tej samej misy malaksera daję czosnek, pokruszoną fetę, jogurt grecki, listki mięty, sok z cytryny i startą skórkę. Na to wlewam połowę oliwy, czyli 30 ml. Miski nie myję między jednym a drugim, i tak wszystko się spotka.

5. Miksuję, aż masa będzie gładka i kremowa, bez grudek fety. Raz czy dwa zatrzymuję maszynę i zgarniam łopatką to, co wjechało na ścianki — inaczej zostaje tam pół porcji sera.

6. Sprawdzam gęstość. Jeśli dip jest zbyt zbity i łyżka w nim stoi, dolewam odrobinę oliwy i miksuję jeszcze chwilę. Ma być gładki, ale nie lejący.

7. Przekładam do płaskiej miski i rozprowadzam grzbietem łyżki, robiąc na wierzchu takie zagłębienie. Posypuję całość zmielonymi pistacjami.

8. Na koniec polewam resztą oliwy i miodem. Miód leję cienką strużką, w kilku miejscach, żeby przy nabieraniu za każdym razem trafił się inny kęs.

Dip z fety z prażonymi pistacjami i miętą - dziesięć minut roboty, a miska pustoszeje szybciej niż chleb na stole

Rady babci:

Feta fecie nierówna — jedna jest łagodna, inna słona jak morze. Zmiksuj bez soli, spróbuj i dopiero wtedy decyduj, czy czegoś brakuje.

Jeśli dip wyszedł za gęsty, ratuj go oliwą albo łyżką jogurtu, nie wodą. Woda rozwodni smak i po chwili wypuści się na wierzch.

Nie mielę pistacji na proch. Zostawiam je odrobinę nierówne, bo cały urok tej przystawki to chrupnięcie na kremowym tle.

Mięty nie siekaj wcześniej nożem — sczernieje i zgorzknieje. Wrzucam całe listki prosto do malaksera, tuż przed miksowaniem.

Czosnek daj ten mały, jak w przepisie. Surowy potrafi po godzinie w lodówce podwoić siłę i zagłuszyć fetę.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się trzy, cztery dni. Przed podaniem porządnie zamieszaj, bo oliwa lubi zebrać się na wierzchu. Pistacje sypię dopiero na talerzu, żeby nie zmiękły.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast pistacji sprawdzą się orzechy włoskie albo nerkowce — też je najpierw upraż na suchej patelni. Miętę można wymienić na bazylię, natkę pietruszki albo tymianek, zależy, co masz pod ręką.

Z czym podać:

Podaję ze świeżym pieczywem albo podpieczoną pitą, do tego surowe warzywa w słupkach. Świetnie pasuje do wszystkiego, co zjeżdża z grilla.

Najczęściej zadawane pytania:

Da się zrobić bez malaksera?

Da się, tylko konsystencja będzie bardziej rustykalna. Fetę rozgnieć widelcem z jogurtem, miętę posiekaj drobno nożem, a pistacje potłucz w moździerzu albo pod spodem szerokiego noża.

Czy mogę przygotować go dzień wcześniej?

Tak, wręcz na tym zyskuje — smaki się przegryzają. Zrób samą masę, przykryj i schowaj do lodówki, a oliwę, miód i pistacje dodaj tuż przed podaniem.

Dlaczego mój dip wyszedł ziarnisty?

Najczęściej to kwestia zbyt krótkiego miksowania albo zimnej fety prosto z lodówki. Wyjmij ser kwadrans wcześniej i miksuj dłużej, zgarniając masę ze ścianek.

Czy suszona mięta zadziała tak samo?

Nie tak samo — suszona jest ostrzejsza i pozbawiona tej świeżej, chłodnej nuty. Jeśli nie masz innego wyjścia, daj jej znacznie mniej i dołóż więcej skórki z cytryny.

Na ile osób to wystarczy?

Wychodzi około 400 g, czyli spokojnie na osiem porcji jako przystawka. Przy grillu, gdzie ludzie maczają pieczywo bez opamiętania, liczę raczej na cztery, pięć osób.

Postaw tę miskę na środku stołu i nie pytaj, czy komuś smakuje — zobaczysz to po samym dnie. Smacznego!