Ciasto kokosowe z czekoladą – marmurkowe, wilgotne od mleka kokosowego i zalane grubą polewą jak batonik z dzieciństwa

To ciasto piekę zawsze, kiedy chcę zrobić coś słodkiego bez wielkiego zamieszania, a i tak ma wyglądać jak z cukierni. Mleko kokosowe idzie i do jasnej, i do ciemnej masy, więc ciasto zostaje wilgotne przez kilka dni. Wiórki dają ten kokosowy charakter, a gruba czekoladowa polewa dopina całość. Kroi się je pięknie, w środku widać zawijasy jasnego i ciemnego ciasta.

Ciasto kokosowe z czekoladą - marmurkowe, wilgotne od mleka kokosowego i zalane grubą polewą jak batonik z dzieciństwa

4,7/5 · 32 oceny

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem1 godz. 10 min
Porcje16 / 1 mała blaszka lub 1 tortownica
Kalorie315 kcal

Składniki:

Główne składniki

  • 50 g gorzkiej czekolady (u mnie zwykle krople do fondue)
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 łyżka kakao
  • 250 g miękkiego masła
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 180 g cukru
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 1 opakowanie polewy czekoladowej – ciemnej albo jasnej, jak kto lubi

Przygotowanie:

1. Zaczynam od formy. Małą blaszkę wykładam papierem do pieczenia, żeby potem nie walczyć z ciastem. Piekarnik nastawiam na 175 stopni, góra-dół.

2. Jajka rozdzielam – żółtka do jednej miseczki, białka do drugiej. Do białek wrzucam szczyptę soli i ubijam na sztywno. Sprawdzam prosto: przechylam miskę i piana ma się nie ruszyć.

3. Do małego garnka wlewam 125 ml mleka kokosowego, dosypuję łyżkę kakao i wrzucam 50 g czekolady. Podgrzewam na małym ogniu i mieszam bez przerwy, aż czekolada zniknie, a masa będzie gładka i błyszcząca. Odstawiam, niech przestygnie – gorąca zabiłaby pianę.

4. Miękkie masło ucieram z cukrem i pastą waniliową, aż zrobi się jasne i puszyste. To trwa dłużej, niż się wydaje, daję temu spokojnie kilka minut. Potem dorzucam żółtka, jedno po drugim, każde dokładnie zamieszane, zanim dołoży się następne.

5. Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia i dosypuję ją do masy porcjami, na przemian ze 150 ml mleka kokosowego. Miksuję krótko, tylko do połączenia. Ciasto wychodzi gęste i tak ma być – z tego bierze się później ta wilgotność.

6. Masę dzielę na pół, na oko. Do jednej połowy wsypuję wiórki kokosowe i wlewam resztę mleka kokosowego z puszki, mieszam łyżką. Do drugiej wlewam przestudzone czekoladowe mleko i mieszam, aż kolor będzie równy.

7. Teraz szybko, bo piana nie czeka. Do jasnej masy dodaję połowę ubitych białek, do ciemnej drugą połowę. Za każdym razem mieszam łagodnie, szpatułką, od dołu do góry – nie miksuję, bo cała robota pójdzie na marne.

8. Nakładam ciasto do formy na środek: dwie łyżki ciemnego, na to dwie łyżki jasnego, i tak w kółko. Ciasto samo się rozpycha na boki i robi spiralę. Niczego nie mieszam widelcem, ten wzór ma powstać sam.

9. Piekę około 45 minut. Po tym czasie wbijam patyczek w środek – ma wyjść suchy, najwyżej z okruszkiem. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego ostygnięcia, dopiero potem zdejmuję rant formy.

10. Polewę rozpuszczam w kąpieli wodnej i wylewam na zimne ciasto, rozprowadzając ją po całej górze aż do brzegów. Zostawiam, żeby stężała. Kto lubi, może jeszcze posypać wiórkami kokosowymi, zanim czekolada zastygnie.

Ciasto kokosowe z czekoladą - marmurkowe, wilgotne od mleka kokosowego i zalane grubą polewą jak batonik z dzieciństwa

Rady babci:

Masło musi być naprawdę miękkie, ale nie roztopione – stopione nie napowietrzy się z cukrem i ciasto wyjdzie zbite.

Jajka wyjmij z lodówki wcześniej. Z zimnych białek piana jest mniejsza i szybciej opada.

Mleko kokosowe w puszce prawie zawsze się rozwarstwia. Potrząśnij puszką albo przelej do miski i rozmieszaj trzepaczką, aż będzie kremowe.

Jeśli polewa układa się falami i nie chce się rozejść, wstaw ciasto na kwadrans do lodówki przed polaniem – na zimnym wierzchu czekolada rozprowadza się gładko.

Chcesz mocniejszego kokosa? Podpraż wiórki na suchej patelni, aż zaczną pachnieć i lekko się zarumienią. Uważaj, przypalają się w kilkanaście sekund.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej ciasto trzyma się 3-4 dni i z każdym dniem jest wilgotniejsze. W upały wstaw je do lodówki, bo polewa mięknie, ale wtedy wyjmij pół godziny przed podaniem – z lodówki smakuje płasko. Można je też zamrozić bez polewy i polać świeżą czekoladą po rozmrożeniu.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast pasty waniliowej wsyp 1-2 opakowania cukru waniliowego albo wyskrob ziarenka z laski wanilii. Polewę możesz zrobić z kuwertury – ładniej się topi i po zastygnięciu chrupie; do smaku bliskiego batonikowi wybierz gorzką.

Z czym podać:

Kroję na spore kawałki, bo ciasto jest treściwe i mały kawałek nikogo nie zadowoli. Najlepiej z mocną kawą albo szklanką zimnego mleka.

Najczęściej zadawane pytania:

W jakiej formie najlepiej to upiec?

Pasuje tortownica 26 cm albo mała blaszka około 30×25 cm. Na dużą blachę trzeba podwoić wszystkie składniki. Czas pieczenia przy innej formie może się różnić, więc kontroluj patyczkiem.

Po co rozdzielać jajka, skoro to zwykłe ciasto ucierane?

Ubita piana z białek podnosi ciasto i robi je lżejszym, mimo gęstej masy z mlekiem kokosowym. Żółtka zostają w maśle i dają wilgoć oraz smak. Bez tego wyjdzie zbite.

Mleko kokosowe wyszło z puszki gęste jak smalec, co teraz?

To normalne, tłuszcz zbiera się na górze. Przelej całą puszkę do miski i rozmieszaj trzepaczką albo blenderem, aż będzie jednolite i kremowe. Potem odmierzaj tak, jak podaje przepis.

Czy mogę upiec je dzień wcześniej?

Jak najbardziej, wręcz warto. W zamkniętym pojemniku trzyma się 3-4 dni i po dniu jest jeszcze wilgotniejsze. Polewę też możesz wylać od razu, zdąży dobrze stężeć.

Dlaczego moje ciasto jest takie gęste przed pieczeniem?

Bo tak ma być – to nie jest lejąca się masa jak na biszkopt. Gęsta konsystencja trzyma wiórki w zawieszeniu i daje tę soczystość po upieczeniu. Nie rozrzedzaj jej dodatkowym płynem.

U mnie w domu najbardziej rozchwytywane są te miejsca, gdzie jasne ciasto miesza się z ciemnym. Upiecz, pokrój na porządne kawałki i Smacznego.