Ciasto jogurtowe z borówkami i kruszonką – piekę w sobotę, a w niedzielę jest jeszcze lepsze niż od razu
To jest u mnie ciasto na każdą pogodę. Jogurt robi w nim całą robotę – miękisz wychodzi wilgotny i długo się taki trzyma, nawet po trzech dniach pod przykryciem. Borówek nie żałuję, kruszonki też nie, a na koniec idzie cienki cytrynowy lukier, żeby całość nie była mdła. Robi się to w jednej misce i bez miksera.

Składniki:
Ciasto jogurtowe
- 480 g mąki pszennej
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 180 g cukru
- 4 jajka w temperaturze pokojowej
- 400 g jogurtu naturalnego
- 120 ml oleju
Dodatki
- 350 g borówek
Kruszonka
- 3 łyżki mąki
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki masła
Lukier cytrynowy
- 80 g cukru pudru
- 3 łyżki soku z cytryny
Przygotowanie:
1. Wyjmuję jajka i jogurt z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej i zostawiam na blacie. Zimne prosto z lodówki potrafią zepsuć całą robotę. W tym czasie nastawiam piekarnik na 180 stopni, góra-dół.
2. Robię kruszonkę. Mąkę, cukier i masło zagniatam palcami w misce, aż zrobią się nierówne grudki – takie jak groch, nie jak piasek. Odkładam ją do lodówki, żeby masło stwardniało i nie rozpłynęło się na cieście.
3. Do dużej miski wbijam jajka i rozkłócam je rózgą. Potem dosypuję cukier i mieszam, wlewam jogurt i znowu mieszam, na końcu olej. Za każdym razem dokładnie, aż masa będzie jednolita – dopiero wtedy dodaję kolejny składnik.
4. W osobnej misce łączę mąkę z proszkiem do pieczenia. Zawsze na sucho i osobno, bo inaczej proszek zbije się w grudki i zostawi gorzkie plamki.
5. Sypię suche do mokrych i mieszam krótko, kilkanaście ruchów łyżką. Ma się tylko połączyć. Jak zobaczysz jeszcze ślad mąki – dobrze, przestań. Za długie mieszanie robi z tego gumę.
6. Przekładam masę do blachy 20×30 cm albo do tortownicy 27 cm i wyrównuję wierzch. Na to rozsypuję borówki, jedna przy drugiej, i dopiero na nie sypię schłodzoną kruszonkę.
7. Wstawiam na środkową półkę i piekę około 50 minut. Nie otwieram piekarnika przez pierwsze pół godziny. Po czasie wbijam patyczek w środek – ma wyjść suchy, bez mokrej masy. Jeśli nie, daję jeszcze pięć minut i sprawdzam znowu.
8. Ciasto studzę do końca, na letnie nie leję lukru. Sok z cytryny lekko podgrzewam, wsypuję cukier puder i rozcieram na gładko. Polewam wierzch cienkimi strużkami i zostawiam, aż zastygnie.

Rady babci:
Jeśli masa po dodaniu mąki wydaje ci się gęsta i ciężka – tak ma być. Nie rozrzedzaj jej mlekiem, jogurt zrobi swoje w piekarniku.
Mrożone borówki wrzucam prosto z zamrażalnika, bez rozmrażania. Rozmrożone puszczają sok i całe ciasto robi się sinoniebieskie.
Kruszonka rozlazła się i zniknęła? Masło było za ciepłe. Następnym razem zagnieć ją z zimnego masła i trzymaj w lodówce do ostatniej chwili.
Wierzch zaczyna się przypiekać, a środek jest surowy – przykryj ciasto luźno folią aluminiową i dopiekaj dalej.
Do lukru dodaj trochę startej skórki z cytryny, tylko żółtą część. Biała pod spodem gorzknieje.
Jak przechowywać:
Trzymam w szczelnym pojemniku na blacie do trzech dni i nadal jest miękkie. W upały wstawiam do lodówki, bo lukier zaczyna się rozpuszczać. Pokrojone kawałki można zamrozić na trzy miesiące i rozmrozić na blacie przez kilka godzin.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast borówek wchodzą maliny, truskawki, jagody albo pokrojone brzoskwinie. Jogurt naturalny spokojnie zastąpisz kefirem, maślanką lub greckim – w tej samej ilości. Kto woli mniej słodko, daje 150 g cukru i dolewa więcej soku z cytryny do lukru; na wersję bezglutenową bierze mieszankę mąk bezglutenowych i łyżeczkę gumy ksantanowej.
Z czym podać:
Najlepsze jest po prostu z kawą, ale ciepły kawałek z gałką lodów waniliowych to zupełnie inna bajka. Dorzuć kilka świeżych owoców i listek mięty.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast borówek mogę dać inne owoce?
Tak, i to prawie każde. Sprawdzają się maliny, jeżyny, truskawki, a jesienią pokrojone jabłka albo gruszki. Mieszanka sezonowych owoców też wychodzi świetnie.
Borówki mrożone – trzeba je wcześniej rozmrozić?
Nie, wrzuć je prosto z zamrażalnika na wierzch ciasta i dopiero potem sypnij kruszonkę. Rozmrożone puszczają sok i zafarbują cały miękisz na niebiesko.
Muszę robić lukier?
Nie musisz. Wystarczy oprószyć wystudzone ciasto cukrem pudrem albo zrobić lukier na soku z innego owocu. Bez niczego też smakuje dobrze, tylko będzie mniej orzeźwiające.
Ile dni to ciasto wytrzymuje?
W zamkniętym pojemniku na blacie 2-3 dni, w lodówce nawet pięć. Po lodówce jest odrobinę mniej puszyste, więc wyjmij je na godzinę przed podaniem.
Po co składniki mają być w temperaturze pokojowej?
Żeby masa połączyła się gładko i równo wyrosła. Zimny jogurt i zimne jajka ścinają tłuszcz, ciasto robi się zbite i niższe.