Ciasteczka owsiane z jabłkami i cynamonem – miękkie w środku, chrupiące na brzegach, a drugiego dnia jeszcze lepsze

Robię je zawsze, kiedy w koszyku zostaną jabłka, których nikt już nie chce jeść ot tak. Ciasto nie potrzebuje długiego chłodzenia, więc od pomysłu do pierwszego ciepłego ciastka mija naprawdę niewiele czasu. W środku wychodzą miękkie i wilgotne od jabłek, na brzegach lekko chrupiące. A najlepsze jest to, że drugiego i trzeciego dnia są soczystsze niż prosto z pieca.

Ciasteczka owsiane z jabłkami i cynamonem - miękkie w środku, chrupiące na brzegach, a drugiego dnia jeszcze lepsze

4,8/5 · 78 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie9 min
Razem54 min
Porcje30 / 25-30 ciastek
Kalorie165 kcal

Składniki:

Sucha mieszanka

  • 2 szklanki (260 g) mąki pszennej uniwersalnej
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 szklanki (175 g) błyskawicznych płatków owsianych
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 3/4 łyżeczki cynamonu

Mokre składniki

  • 3/4 szklanki (168 g) miękkiego masła bez soli
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki (104 g) białego cukru
  • 3/4 szklanki (168 g) jasnego brązowego cukru

Owoce

  • 2 szklanki (213 g) jabłek obranych, wydrążonych i pokrojonych w drobną kostkę, najlepiej Granny Smith

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 180°C i daję mu spokojnie dojść. Dwie blachy wykładam papierem do pieczenia albo silikonową matą – bez tego ciasto potrafi się przykleić, bo jabłka puszczają sok.

2. Jabłka obieram, wycinam gniazda i kroję w naprawdę drobną kostkę, mniej więcej pół centymetra. To nie jest fanaberia: duże kawałki zbiorą się w jednym ciastku, a w drugim nie będzie ich wcale.

3. W średniej misce mieszam mąkę, płatki owsiane, sodę, cynamon, gałkę muszkatołową i sól. Przelatuję to wszystko widelcem albo rózgą, żeby przyprawy rozeszły się równo, i odstawiam na bok.

4. W większej misce ubijam miękkie masło z białym i brązowym cukrem, mikserem na średnich obrotach. Ubijam dłużej, niż się wydaje potrzebne – masa ma zjaśnieć i wyraźnie napuszyć się pod trzepaczką. Po kolorze od razu widać, kiedy jest gotowa.

5. Wbijam jajka po jednym i po każdym miksuję, aż zniknie w masie. Potem wlewam wanilię i mieszam jeszcze chwilę, tylko do połączenia.

6. Dosypuję suchą mieszankę i mieszam krótko, aż przestanę widzieć suchą mąkę. Ani chwili dłużej – im dłużej się miesza, tym twardsze wychodzą ciastka.

7. Wsypuję jabłka i wmieszam je łyżką, delikatnie, kilkoma ruchami. Ciasto będzie gęste i trochę lepkie, tak ma być.

8. Nabieram porcje po około dwie łyżki (jakieś 30 g) i układam na blachach w sporych odstępach, bo ciastka się rozejdą. Najwygodniej idzie łyżką do lodów, zwilżoną wodą – ciasto wtedy nie ciągnie się za nią. Kulki lekko obtaczam w dłoniach, a na wierzch każdej wciskam po dwa kawałki jabłka, żeby ładnie wyglądały po upieczeniu. Jeśli ciasto jest za lepkie, wstawiam je na 20-30 minut do lodówki.

9. Piekę 9-12 minut, aż brzegi się zarumienią, a środek będzie jeszcze wyglądał na ledwie ścięty. Wtedy wyjmuję. Ciastka dochodzą na gorącej blasze, więc kto czeka na twardy środek, ten wyjmie je za późno.

10. Zostawiam je na blasze na 4-5 minut, dopiero potem przekładam na kratkę do całkowitego ostygnięcia. Do pojemnika chowam wystudzone, nigdy ciepłe.

Ciasteczka owsiane z jabłkami i cynamonem - miękkie w środku, chrupiące na brzegach, a drugiego dnia jeszcze lepsze

Rady babci:

Masło musi być miękkie, ale nie roztopione – jeśli błyszczy i rozpływa się pod palcem, ciastka rozleją się na blasze w naleśniki. Wtedy ratuję ciasto pół godziną w lodówce.

Nie chłodzę ciasta dłużej niż te 30 minut. Jabłka stoją i puszczają sok, więc im dłużej czekają, tym ciasto robi się bardziej mokre.

Jeśli pierwsza blacha wyszła zbyt płaska albo zbyt sucha, poprawiam czas przy drugiej. Zawsze piekę najpierw jedną blachę na próbę – piekarnik piekarnikowi nierówny.

Ciastka lepią się do siebie w pojemniku? Przełóż warstwy papierem do pieczenia, wtedy zostaną w całości.

Twarde ciastka to prawie zawsze wina zbyt długiego mieszania po dodaniu mąki. Następnym razem odłóż mikser i domieszaj resztę zwykłą łyżką.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej do trzech dni, przekładając warstwy papierem do pieczenia. W lodówce wytrzymają tydzień, a w zamrażarce, całkowicie wystudzone i poprzekładane papierem, do trzech miesięcy. Można też zamrozić same kulki surowego ciasta i piec prosto z zamrażarki, dodając 1-2 minuty.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast błyskawicznych płatków owsianych można wziąć zwykłe górskie – ciastka będą bardziej żujące i wyraziste. Jabłka Granny Smith można zastąpić Honeycrisp na słodszą wersję albo Pink Lady na słodko-kwaśną; odradzam Golden Delicious, bo rozpadają się w cieście. Kto lubi, dorzuca garść posiekanych orzechów włoskich lub pekan albo pół szklanki rodzynek.

Z czym podać:

Najlepsze są letnie, z zimnym mlekiem albo mocną herbatą. Do deseru podaję je z gałką lodów waniliowych – kontrast ciepłego ciastka i zimnych lodów robi całą robotę.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakie jabłka wybrać do tych ciastek?

Najlepiej twarde i kwaskowate, jak Granny Smith – trzymają kształt i przełamują słodycz ciasta. Honeycrisp albo Fuji też się sprawdzą, jeśli lubisz słodsze. Golden Delicious odpadają, bo w piekarniku rozpadają się na mus.

Czy mogę użyć zwykłych płatków owsianych zamiast błyskawicznych?

Tak, można je wymienić jeden do jednego. Zwykłe płatki dadzą bardziej żującą, wyraźniejszą strukturę, błyskawiczne – delikatniejszą i bardziej miękką.

Dlaczego ciasteczka rozlały mi się na blasze?

Prawie zawsze przez zbyt ciepłe albo częściowo roztopione masło. Powinno być miękkie, ale wciąż trzymać kształt. Jeśli ciasto już jest zrobione, wstaw je na 30 minut do lodówki, a kulki formuj z zimnej masy.

Ile się pieką i po czym poznam, że są gotowe?

Od 9 do 12 minut w 180°C. Brzegi mają być lekko zarumienione, a środek jeszcze miękki i wyglądający na niedopieczony. Dojdą na gorącej blasze przez te kilka minut po wyjęciu.

Jak długo zostają świeże i czy nie rozmiękną?

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej są dobre przez dwa-trzy dni i akurat wtedy smakują najlepiej – wilgoć z jabłek rozchodzi się po cieście. Później zaczynają robić się zbyt miękkie, więc na dłużej przenieś je do lodówki albo zamroź.

Kiedy zapach jabłek i cynamonu rozejdzie się po kuchni, i tak wszyscy zejdą się sami. Smacznego.