Chrupiące paluszki z ciasta francuskiego z boczkiem i serem – kręcone w spirale, znikają z blachy szybciej, niż zdążę je przełożyć na talerz
Robię je zawsze wtedy, kiedy ktoś dzwoni z progu, że już idzie. Dwa arkusze ciasta francuskiego, garść boczku, ser i po pół godzinie mam pełną blachę złocistych ślimaczków. Ciasto chrupie, ser się ciągnie, boczek pachnie na całe mieszkanie. Roboty przy tym dziesięć minut, a wyglądają, jakbym stała nad nimi pół dnia.

Składniki:
- 2 opakowania schłodzonego ciasta francuskiego
- 50 g serka śmietankowego, jogurtu naturalnego lub śmietany
- 150 g żółtego sera, u mnie najczęściej mozzarella
- 100 g posiekanego boczku
- 1 żółtko
- odrobina mleka
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 200°C z termoobiegiem i daję mu się porządnie rozgrzać. Blachę wykładam papierem do pieczenia. To nie jest ciasto, które czeka – ma trafić do gorącego pieca.
2. Rozwijam jeden arkusz ciasta francuskiego prosto na blat. Smaruję go serkiem śmietankowym – cienko, równo, aż po same brzegi. Warstwa ma być ledwie widoczna, bo za dużo kremu i ciasto zrobi się mokre.
3. Na serek sypię posiekany boczek i starty ser. Ale nie wszystko – odkładam sobie garstkę jednego i drugiego na później, na wierzch. Nadzienie rozkładam palcami, żeby nie było gołych miejsc.
4. Przykrywam drugim arkuszem ciasta. Dłonią przejeżdżam po całości, od środka na zewnątrz, żeby dobrze się skleiło i żeby nie zostało w środku powietrze.
5. Ostrym nożem tnę całość na paski szerokie na cztery, pięć centymetrów. Nóż prowadzę jednym pewnym ruchem, nie piłuję – inaczej warstwy ciasta się posklejają i nie wyrosną.
6. Każdy pasek biorę za oba końce i skręcam jak sznurek, w tę i we w tę. Potem zwijam go w kółeczko i końce mocno dociskam do siebie. Muszą się trzymać, bo w piekarniku ciasto rośnie i lubi się rozkręcić.
7. W kubeczku rozbijam żółtko z odrobiną mleka. Pędzelkiem smaruję każdą spiralkę – to od tego robią się takie złociste, że aż lśnią.
8. Na wierzch sypię odłożony ser i boczek. Teraz, nie wcześniej, bo inaczej wszystko zsunęłoby się przy skręcaniu.
9. Wstawiam na dolny poziom piekarnika i piekę 15-20 minut, aż wierzch będzie rumiany, a spody suche i chrupiące. Podglądam od piętnastej minuty – między złocistym a przypalonym są tu dwie minuty różnicy.

Rady babci:
Ciasto francuskie wyjmuję z lodówki dosłownie chwilę przed robotą. Ciepłe robi się kleiste, rozłazi się pod nożem i traci warstwy.
Jeśli spiralki rozkręcają się w piekarniku, następnym razem mocniej zaciśnij końce i ułóż je złączeniem do dołu – blacha je przytrzyma.
Zbyt mokre nadzienie to najczęstszy powód, że spód wychodzi blady i gumowaty. Serek smaruj cienko, a boczek, jeśli wcześniej go podsmażasz, odsącz na papierowym ręczniku.
Blachę wstawiam nisko, bo ciasto francuskie musi dostać ciepło od spodu. Na środkowej półce wierzch się przypieka, a spód zostaje surowy.
Wychodzą ci blade, choć czas minął? Podnieś temperaturę i daj im jeszcze trzy, cztery minuty – lepiej odrobinę ciemniejsze niż miękkie.
Jak przechowywać:
Najlepsze są prosto z blachy, jeszcze ciepłe. Resztę trzymam w papierowej torebce albo luźno przykryte, nigdy w szczelnym pudełku, bo odparują i zmiękną. Na drugi dzień wystarczy pięć minut w gorącym piekarniku i znów chrupią.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mozzarelli sprawdzi się gouda albo resztki różnych serów z lodówki – byle się dobrze topiły. Boczek można zastąpić salami, tuńczykiem albo zrobić wersję bez mięsa, z warzywami. Serek śmietankowy z powodzeniem zamienisz na gęsty jogurt naturalny lub śmietanę.
Z czym podać:
Podaję je ciepłe, prosto z blachy, w koszyczku wyłożonym serwetką. Do tego miseczka gęstego sosu czosnkowego albo pomidorowego i kieliszek czegoś zimnego.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę je upiec wcześniej i podać później?
Można, ale całą swoją urodę mają na ciepło, kiedy ser jeszcze się ciągnie. Na zimno też są dobre, tylko zupełnie inne – bardziej jak kruche ciasteczko. Jeśli robisz z wyprzedzeniem, odgrzej je chwilę w gorącym piekarniku przed podaniem.
Jaki ser topi się do tego najlepiej?
Mozzarella jest najpewniejsza, bo pięknie się rozpuszcza i ciągnie. Gouda daje więcej smaku, a mieszanka kilku serów sprawdza się równie dobrze. Unikaj tylko takich, które przy pieczeniu puszczają dużo tłuszczu.
Czym mogę zastąpić boczek w środku?
Praktycznie wszystkim, co masz w lodówce. Salami, szynka, tuńczyk, a bez mięsa świetnie wychodzi ze szpinakiem albo suszonymi pomidorami. Ważne, żeby nadzienie nie było wodniste, bo ciasto tego nie lubi.
Dlaczego moje paluszki nie są chrupiące?
Najczęściej dlatego, że piekarnik nie był dostatecznie nagrzany albo ciasto trafiło do niego zbyt ciepłe. Posmarowanie żółtkiem też robi swoje – daje ten złocisty, twardszy wierzch. I nie skracaj czasu pieczenia, blade ciasto francuskie zawsze będzie miękkie.
Da się je zamrozić?
Tak, i to najlepiej przed pieczeniem. Uformowane spiralki układam na tacce, mrożę, a potem przesypuję do woreczka. Przed pieczeniem rozmrażam i piekę normalnie, tak jak w przepisie.