Arbuzowy slush z truskawkami i limonką – pięć minut miksowania i cały upał robi się znośniejszy

W lipcu u mnie w domu nikt nie chce jeść. Wszyscy chcą pić. Wtedy robię ten mrożony napój z arbuza i truskawek — cztery składniki, blender, pięć minut i po sprawie. Ani łyżeczki cukru, bo dojrzały arbuz sam w sobie jest słodki jak miód.

Arbuzowy slush z truskawkami i limonką - pięć minut miksowania i cały upał robi się znośniejszy

4,9/5 · 8 ocen

Przygotowanie5 min
Razem5 min
Porcje2 / 2 szklanki
Kalorie65 kcal

Składniki:

  • 100 g truskawek
  • 200 g arbuza (bez skóry)
  • 8 kostek lodu
  • sok z połowy limonki

Przygotowanie:

1. Truskawki płuczę pod zimną wodą i porządnie osączam na sitku. Szypułki obrywam dopiero po umyciu, żeby owoc nie nabrał wody.

2. Arbuza kroję w grubą kostkę i wybieram ciemne pestki. Białych, miękkich nie ruszam, blender i tak sobie z nimi poradzi.

3. Limonkę przed wyciśnięciem toczę dłonią po blacie, mocno naciskając. Rozchodzi się wtedy w środku i oddaje dwa razy więcej soku.

4. Wrzucam arbuza, truskawki i sok z limonki do kielicha blendera. Miksuję tak długo, aż masa przestanie chlupać, a zacznie się gładko zawijać — zwykle pół minuty wystarczy.

5. Próbuję łyżeczką. Jeśli arbuz był dojrzały, nic więcej nie trzeba; jeśli truskawki wyszły kwaśne, moment na decyzję jest właśnie teraz.

6. Do dwóch szklanek wsypuję po cztery kostki lodu. Nie rozdrabniam ich — mają zostać całe, żeby napój schłodził się od środka.

7. Owocową masę wlewam na lód, powoli, po ściance szklanki. Wtedy ładnie się układa i nie chlapie po całym blacie.

8. Jeśli robię w Thermomiksie, wrzucam wszystko naraz — owoce, sok i lód — i miksuję 20 sekund na obrotach 8. Wychodzi od razu gotowy, gęsty slush.

9. Podaję natychmiast, ze słomką albo łyżeczką. Ten napój nie lubi czekać, po kwadransie robi się z niego zwykły sok.

Arbuzowy slush z truskawkami i limonką - pięć minut miksowania i cały upał robi się znośniejszy

Rady babci:

Jeśli masa wyszła wodnista, następnym razem pokrój arbuza i zamroź go na dwie godziny przed miksowaniem — zrobi się gęsto i nie trzeba tego niczym ratować.

Kwaśne truskawki to nie porażka. Wystarczy łyżeczka miodu albo syropu z agawy, dokładana po odrobinie i za każdym razem próbowana.

Słaby blender radzi sobie lepiej, gdy zaczniesz od samych owoców, a lód dorzucisz na końcu. Nożom łatwiej złapać miękką masę.

Za gęste? Dolej odrobinę wody i przemieszaj łyżką. Za rzadkie? Wstaw szklanki na dziesięć minut do zamrażarki.

Arbuz wybieraj po dźwięku — dobry odzywa się głucho i głęboko przy pukaniu, ma żółtą plamę po leżeniu na ziemi i jest cięższy, niż na oko wygląda.

Jak przechowywać:

Najlepszy jest prosto z blendera, bo konsystencję trzyma tylko przez chwilę. Owocowe puree bez lodu przechowam w szczelnym słoiku w lodówce do doby — przed podaniem mieszam i wlewam na świeży lód. Można je też zamrozić w foremkach na kostki i zmiksować, gdy przyjdzie ochota.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast truskawek wchodzą maliny, mango albo brzoskwinia — każde daje inny kolor i inną kwasowość. Mrożone owoce sprawdzą się równie dobrze jak świeże, a nawet zagęszczą napój. Limonkę w razie czego zastąpi cytryna, tylko dawaj jej mniej.

Z czym podać:

Podaję w wysokich, wyziębionych szklankach, do grillowanego mięsa albo po prostu na leżaku w cieniu. Dla dorosłych czasem dolewam odrobinę prosecco, dla dzieci — łyk wody gazowanej.

Najczęściej zadawane pytania:

Da się zrobić bez kostek lodu?

Da się i nawet wychodzi lepiej. Zamroź wcześniej pokrojonego arbuza i truskawki, a potem zmiksuj — dostaniesz gęsty slush, którego nic nie rozwadnia.

Muszę mieć Thermomix?

Nie, zwykły blender kielichowy albo nawet ręczny w zupełności wystarczy. Thermomix tylko skraca robotę: wszystko naraz, 20 sekund na obrotach 8 i gotowe.

Ile to wytrzyma w lodówce?

Gotowy napój praktycznie wcale — po kwadransie lód się rozpuszcza i traci gęstość. Samo puree bez lodu spokojnie postoi 24 godziny w zakręconym pojemniku.

Trzeba dosładzać?

Przy dojrzałym arbuzie absolutnie nie, bo sam ciągnie na słodko. Jeśli owoce trafiły się blade i kwaśne, dorzuć łyżeczkę miodu i spróbuj przed nalaniem do szklanek.

Po czym poznać dobrego arbuza?

Puknij w niego knykciem — powinien odpowiedzieć głębokim, głuchym dźwiękiem. Szukaj też żółtej plamy na skórce i bierz ten, który w ręce wydaje się cięższy, niż powinien.

U mnie ten napój znika szybciej, niż zdążę odstawić blender do zlewu. Zrób w upalny dzień, usiądź w cieniu i Smacznego.