Pudding bananowy z herbatnikami – stoi noc w lodówce i sam robi się kremowy, a rano nie ma po nim śladu

To deser, który robi się sam – trzeba mu tylko dać czas. Gotowany krem waniliowy, plastry banana i warstwa herbatników, które przez noc w lodówce miękną i robią się jak biszkopt. U mnie w domu stawiam go wieczorem, a rano miska jest już do połowy pusta. Nic tu nie trzeba piec, a wygląda jak z cukierni.

Pudding bananowy z herbatnikami - stoi noc w lodówce i sam robi się kremowy, a rano nie ma po nim śladu

Oceń ten przepis jako pierwszy

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem4 godz. 45 min
Porcje12 porcji
Kalorie380 kcal

Składniki:

Krem waniliowy

  • 3 duże jajka (żółtka i białka osobno, w temperaturze pokojowej)
  • 150 g cukru (do kremu)
  • 30 g mąki pszennej
  • 30 g skrobi kukurydzianej
  • pół łyżeczki soli
  • 720 ml mleka 3,2%
  • 15 g masła
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • łyżeczka pasty waniliowej (opcjonalnie, dla widocznych ziarenek)

Warstwy

  • 450 g bananów (3-4 średnie, w plastrach)
  • 400 g herbatników waniliowych albo maślanych

Wierzch

  • 240 ml śmietanki kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru

Przygotowanie:

1. W garnku o grubym dnie roztrzepuję żółtka z cukrem, mąką, skrobią i solą. Ma z tego wyjść gładka pasta bez grudek – to podstawa całego kremu.

2. Wlewam mleko cienkim strumieniem, cały czas mieszając. Nie na raz, bo mąka się zbryli i potem nic tego nie uratuje.

3. Stawiam garnek na średnim ogniu i mieszam bez przerwy, aż masa zgęstnieje i zacznie bulgotać. Od tego bulgotu liczę jeszcze minutę – dopiero wtedy skrobia traci surowy posmak.

4. Zdejmuję z ognia, wrzucam masło i wanilię, mieszam do rozpuszczenia. Krem powinien spływać z łyżki gęstą wstęgą.

5. Przykrywam powierzchnię folią spożywczą tak, żeby dotykała kremu – inaczej zrobi się kożuch. Odstawiam do wystudzenia do temperatury pokojowej.

6. Banany kroję w plastry dopiero teraz, tuż przed układaniem. Pokrojone wcześniej ciemnieją i deser traci urodę.

7. W szklanym naczyniu układam warstwami: krem, herbatniki, banany i znowu krem. Powtarzam, aż skończą się składniki. Na samej górze musi być krem, żeby herbatniki nie wysychały.

8. Śmietankę ubijam z cukrem pudrem na sztywno i rozsmarowuję po wierzchu.

9. Wstawiam do lodówki na co najmniej cztery godziny, a najlepiej na całą noc. W tym czasie herbatniki wchłoną wilgoć i zrobią się miękkie jak ciasto.

Rady babci:

Krem grudkowaty? Przetrzyj go przez sitko jeszcze ciepły – uratujesz całą porcję i nikt się nie zorientuje.

Banany biorę dojrzałe, w cętki, ale nie brązowe. Zielonawe nie mają smaku, a przejrzałe rozpuszczą się w kremie na papkę.

Jeśli chcesz, żeby banany na pewno nie ściemniały, skrop plastry łyżką soku z cytryny przed ułożeniem.

Nie skracaj chłodzenia. Po dwóch godzinach herbatniki są jeszcze twarde, a cały urok tego deseru polega na tym, że stają się miękkie.

Podaję w szklanym naczyniu albo w pucharkach – warstwy widać przez szkło i to robi połowę wrażenia.

Jak przechowywać:

W lodówce, przykryty, wytrzyma dwa dni – trzeciego dnia banany zaczynają ciemnieć i puszczać wodę. Nie nadaje się do mrożenia, bo krem po rozmrożeniu się warzy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast herbatników waniliowych sprawdzą się maślane albo podłużne biszkopty. Skrobię kukurydzianą można zastąpić ziemniaczaną w tej samej ilości. Kto nie chce ubijać śmietany, może wierzch przykryć bezą z pozostałych białek i zapiec kilka minut pod grillem.

Z czym podać:

Nakładam dużą łyżką do pucharków, prosto z lodówki, dobrze schłodzony. Do tego mocna kawa albo szklanka zimnego mleka.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile czasu pudding musi stać w lodówce?

Minimum cztery godziny, ale najlepiej całą noc. Herbatniki potrzebują tego czasu, żeby wchłonąć wilgoć z kremu i zmienić się w miękką warstwę przypominającą ciasto. Po dwóch godzinach będą jeszcze chrupiące i deser się nie zwiąże.

Co zrobić, żeby banany nie ściemniały?

Krój je dopiero tuż przed układaniem warstw i skrop sokiem z cytryny. Ważne jest też, żeby każdą warstwę bananów dokładnie przykryć kremem – odcięte od powietrza nie brązowieją.

Czy krem można zrobić dzień wcześniej?

Tak, i nawet to ułatwia sprawę. Ugotowany krem przykryj folią dotykającą powierzchni i trzymaj w lodówce do dwóch dni. Przed układaniem warstw wymieszaj go trzepaczką, żeby znowu był gładki.

Dlaczego mój krem się nie zagęścił?

Najczęściej dlatego, że nie doszedł do wrzenia. Skrobia i mąka wiążą dopiero wtedy, gdy masa zacznie bulgotać – trzeba ją gotować jeszcze minutę od tego momentu, cały czas mieszając.

Czym zastąpić herbatniki waniliowe?

Świetnie sprawdzą się zwykłe herbatniki maślane albo podłużne biszkopty. Ważne, żeby były suche i kruche, bo tylko takie napiją się kremu. Miękkie ciastka rozpadną się na papkę.

Zrób go wieczorem, a rano zobaczysz, że nikt nie potrafi przejść obok tej miski obojętnie. Smacznego!