Grecki ryż pomidorowy z jednego garnka – robię go do gyrosa od lat i zawsze wychodzi za mało
Taki ryż gotuję zawsze, kiedy w domu pachnie grillowanym mięsem. Robi się sam, w jednym garnku, a smakuje jak z małej tawerny przy plaży. Pół godziny i masz dodatek, który zjada się szybciej niż to, do czego go podałaś. U mnie w domu częściej ląduje na talerzu jako danie główne niż jako dodatek.

Składniki:
Podstawowe składniki
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2 dojrzałe pomidory
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 250 g ryżu długoziarnistego
- 300 g przecieru pomidorowego
- 300 ml bulionu warzywnego
Przyprawy
- 1 łyżeczka łagodnej papryki w proszku
- 3 łyżki przyprawy gyros (albo mieszanka oregano, tymianku, kuminu i kolendry)
- sól
- pieprz
- szczypta cukru
Przygotowanie:
1. Cebulę siekam drobno, czosnek jeszcze drobniej. Pomidory kroję w kawałki i wycinam twardy, zdrewniały środek przy szypułce – ten kawałek nigdy nie zmięknie, choćbyś gotowała godzinę.
2. W garnku z grubym dnem rozgrzewam oliwę. Wrzucam cebulę i smażę, aż zrobi się szklista i miękka. Czosnek dorzucam na sam koniec, na pół minuty, żeby się nie przypalił i nie zgorzkniał.
3. Dokładam koncentrat pomidorowy i mieszam go z cebulą wprost na patelni. Trzymam na ogniu, aż ściemnieje i zacznie pachnieć słodko – to jest cały sekret głębi smaku tego dania. Trzy minuty, nie więcej.
4. Wsypuję ryż i mieszam, aż każde ziarenko obtoczy się tłuszczem i lekko zaszkli. Zajmie to chwilę, ale dzięki temu ryż nie sklei się w kluchę, a złapie orzechowy posmak.
5. Wrzucam pokrojone pomidory, wlewam przecier i bulion. Dosypuję paprykę i przyprawę gyros. Mieszam wszystko porządnie od dna, żeby nic się nie przykleiło.
6. Doprowadzam do wrzenia, potem zmniejszam ogień do średniego i przykrywam. Gotuję 20-25 minut. Zaglądam co kilka minut, mieszam szybko i od razu zamykam pokrywkę – para robi tu połowę roboty.
7. Jeśli ryż zaczyna łapać dno albo płyn odparował za wcześnie, dolewam pół szklanki wody. Lepiej dolać dwa razy po trochu niż zalać wszystko naraz.
8. Na koniec doprawiam solą i pieprzem – nie żałuj soli, pomidory ją wypijają. Dorzucam szczyptę cukru, mieszam, próbuję. Zdejmuję z ognia i zostawiam pod przykryciem jeszcze pięć minut, niech dojdzie w spokoju.

Rady babci:
Ryż wyszedł twardy w środku? Dolej pół szklanki gorącej wody, przykryj i daj mu jeszcze pięć minut na małym ogniu.
Jeśli za bardzo kwasi, dosyp jeszcze odrobinę cukru albo wlej łyżeczkę oliwy – tłuszcz łagodzi kwasowość lepiej niż cokolwiek innego.
Rozgotowany, kleisty ryż da się jeszcze uratować: zdejmij pokrywkę i potrzymaj minutę na większym ogniu, żeby nadmiar wody odparował.
Nie mieszaj co chwilę bez potrzeby. Im częściej machasz łyżką, tym więcej skrobi puszcza ryż i tym bardziej się skleja.
Przypaliło się dno? Nie zdrapuj. Przełóż wierzchnią warstwę do drugiego garnka, a przypaloną zostaw – inaczej gorycz rozejdzie się po całości.
Jak przechowywać:
W lodówce, w zamkniętym pojemniku, trzyma się spokojnie trzy dni. Przy odgrzewaniu dolej łyżkę wody albo bulionu, bo inaczej wyschnie na wiór. Szczerze mówiąc, drugiego dnia smakuje nawet lepiej – przyprawy mają czas się rozejść.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast długoziarnistego możesz wziąć basmati – wyjdzie lżejszy i bardziej sypki. Ryż do risotto da wersję kremową, bo puszcza więcej skrobi. Świeże pomidory spokojnie zastąpisz krojonymi z puszki, ale przecieru nie odpuszczaj.
Z czym podać:
Najlepiej z grillowanym mięsem – gyrosem, souvlaki albo zwykłym kurczakiem z patelni. Do tego tzatziki, grecka sałatka, garść pokruszonej fety na wierzch i sok z cytryny tuż przed podaniem.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaki ryż wybrać, żeby się nie skleił?
Najpewniej wychodzi długoziarnisty – ziarna zostają luźne i nie robi się z tego papka. Basmati i jaśminowy też się sprawdzą, tylko gotują się nieco krócej, więc sprawdzaj wcześniej.
Czy mogę ugotować go dzień wcześniej?
Jak najbardziej, to jedno z tych dań, które odgrzewane smakują lepiej. Przechowuj w lodówce do trzech dni i przy podgrzewaniu dolej trochę wody, żeby wrócił do siebie.
Nie mam przyprawy gyros, czym ją zastąpić?
Zmieszaj oregano, tymianek, kmin rzymski i kolendrę w podobnych proporcjach. Odrobina rozmarynu albo suszonej bazylii też pasuje do tego śródziemnomorskiego charakteru.
Po co ta szczypta cukru?
Pomidory potrafią mocno kwasić, zwłaszcza te zimowe, a cukier tę kwasowość równoważy i wyciąga ich naturalną słodycz. Jeśli masz dojrzałe, słodkie pomidory, możesz go spokojnie pominąć.
Czy sprawdzi się jako samodzielny obiad?
Tak, u mnie często jest daniem głównym bez żadnego mięsa. Wystarczy garść fety na wierzch, kilka czarnych oliwek i świeża pietruszka, a robi się z tego pełny, sycący talerz.