Papryki faszerowane komosą i fetą – pieką się w bulionie, dlatego w środku są miękkie jak masło

Robię je zawsze, kiedy chcę czegoś sytego, ale bez ciężkości. Komosa daje treść, feta słony pazur, a papryka po upieczeniu robi się słodka jak konfitura. Sekret jest prosty: odrobina bulionu na dnie naczynia. Dzięki niemu papryki nie wysychają, tylko dochodzą w parze i rozpływają się w ustach.

Papryki faszerowane komosą i fetą - pieką się w bulionie, dlatego w środku są miękkie jak masło

4,3/5 · 175 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem55 min
Porcje4 / 4
Kalorie385 kcal

Składniki:

  • 300 g komosy ryżowej
  • 4 czerwone papryki w całości
  • 1 czerwona papryka pokrojona w kostkę
  • 2 szalotki drobno pokrojone
  • 7 gałązek tymianku
  • 125 g sera feta pokrojonego w kostkę
  • 250 g twarożku smakowego typu paprykowego
  • 1 łyżka oleju
  • pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • 120 ml bulionu warzywnego
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Komosę ugotuj tak, jak każe opakowanie, ale koniecznie w osolonej wodzie. Sama z siebie jest mdła i tego się już potem nie nadrobi. Odstaw ją, żeby przeszła i lekko przestygła.

2. Cztery papryki umyj i dokładnie osusz. Odetnij górę tak, żeby powstała pokrywka z ogonkiem – nie wyrzucaj jej, ładnie wygląda przy podaniu. Wydłub nasiona i wytnij te białe błonki w środku, bo to one gorzknieją.

3. Piątą paprykę i szalotki pokrój w drobną kostkę. Im równiej, tym lepiej się usmażą i tym przyjemniej się to potem je.

4. Na patelni rozgrzej łyżkę oleju – musi być gorący, żeby warzywa od razu zaczęły skwierczeć. Wrzuć szalotki z papryką i smaż kilka minut, aż zmiękną i zaczną się rumienić na brzegach.

5. Wsyp kmin rzymski i słodką paprykę, dosól, dopieprz. Przez chwilę mieszaj na ogniu – przyprawy muszą się zagrzać w tłuszczu, wtedy dopiero oddają zapach. Zdejmij z ognia.

6. W dużej misce połącz komosę z podsmażonymi warzywami, dwiema trzecimi twarożku paprykowego, kostkami fety i listkami oberwanymi z tymianku. Wymieszaj i spróbuj. Jak jest blado, dosól śmiało.

7. Napełnij papryki farszem, dociskając go łyżką, żeby nie zostały puste dziury. Na wierzchu każdej rozłóż resztę twarożku paprykowego.

8. Ustaw papryki ciasno w naczyniu żaroodpornym, żeby się nawzajem podpierały. Wlej na dno bulion warzywny. Piecz w 200°C przez 30-35 minut, aż wierzch się zezłoci, a papryka da się bez oporu przekłuć nożem.

9. Przed podaniem posyp świeżym tymiankiem i polej odrobiną soku, który zebrał się na dnie naczynia.

Papryki faszerowane komosą i fetą - pieką się w bulionie, dlatego w środku są miękkie jak masło

Rady babci:

Jeśli papryki się przewracają, ścinam im cieniutko spód – tyle, żeby stanęły, ale nie na wylot, bo wtedy cały sok wycieknie.

Farsz zawsze próbuję na zimno przed nadzianiem. Feta i twarożek już są słone, więc lepiej doprawiać ostrożnie i dwa razy niż raz za mocno.

Kiedy wierzch złapie kolor za szybko, przykrywam naczynie folią aluminiową i dopiekam pod przykryciem. Papryka potrzebuje swojego czasu.

Zostało za dużo farszu? Nie upycham na siłę. Wykładam go obok papryk do naczynia – zapiecze się i będzie z niego chrupiąca skorupka.

Bulion na dnie musi być – bez niego papryki wysychają i robią się łykowate. Jak wyparuje przed końcem pieczenia, dolewam kilka łyżek wrzątku.

Jak przechowywać:

W lodówce, w zamkniętym pojemniku, trzymają się spokojnie 3 dni. Odgrzewam je w piekarniku w 180°C przez kwadrans, wtedy wracają do siebie. Z mikrofalówki wychodzą miękkie i wodniste, więc jej unikam.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast komosy można wziąć ugotowany ryż – postępujesz z farszem dokładnie tak samo. Fetę w wersji bez nabiału zastąpisz wędzonym tofu albo serem roślinnym. Twarożek paprykowy da się podmienić na zwykły twarożek wymieszany z posiekaną marynowaną papryką.

Z czym podać:

Podaję je prosto z piekarnika, z kleksem gęstego jogurtu greckiego i świeżym tymiankiem na wierzchu. Do tego kromka chleba do wybierania sosu z dna naczynia.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mogę nadziać papryki dzień wcześniej?

Tak i często tak robię, gdy mam gości. Nadziane papryki wstawiam do lodówki przykryte, a piekę dopiero przed podaniem. Upieczone i odgrzewane tracą trochę soczystości.

Co to właściwie jest twarożek paprykowy?

To zwykły biały twarożek do smarowania, doprawiony słodką papryką – lekko pikantny, kremowy. Jeśli nie znajdziesz gotowego, wymieszaj naturalny twarożek z drobno posiekaną marynowaną albo podsmażoną papryką i szczyptą papryki w proszku.

Da się zrobić bez komosy, na ryżu?

Jak najbardziej, ryż sprawdza się tu bardzo dobrze. Ugotuj go wcześniej i wymieszaj z warzywami tak samo jak komosę. Reszta przepisu bez zmian.

Czym zastąpić fetę, żeby wyszło bez nabiału?

Najlepiej wędzonym tofu pokrojonym w kostkę – ma podobny charakter i trzyma kształt w pieczeniu. Można też użyć sera roślinnego typu feta. Wtedy warto dosolić farsz mocniej, bo zamienniki bywają łagodniejsze.

Skąd wiem, że papryki są już upieczone?

Po 30-35 minutach nakłuj ściankę papryki nożem – powinien wejść bez oporu. Skórka będzie miejscami przypieczona i lekko pomarszczona, a wierzch złocisty. Twarde ścianki to znak, że potrzeba jeszcze kilku minut.

U mnie w domu te papryki znikają razem z sosem z dna naczynia, wybieranym chlebem. Smacznego.