Kalafior z pieczarkami na jednej patelni – smażony zamiast gotowanego, chrupie i pachnie tymiankiem na cały dom

Kalafior u mnie w domu długo kończył w garnku z wodą i nikt się do niego nie garnął. Odkąd go smażę, a nie gotuję, znika z patelni zanim zdążę nakryć do stołu. Różyczki robią się podpieczone z brzegu i twardawe w środku, pieczarki dokładają swój leśny zapach, a czosnek z tymiankiem trzymają to wszystko razem. Pół godziny roboty, jedna patelnia i obiad, po którym nikt nie jest ciężki.

Kalafior z pieczarkami na jednej patelni - smażony zamiast gotowanego, chrupie i pachnie tymiankiem na cały dom

4,6/5 · 187 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem30 min
Porcje4 / 4
Kalorie145 kcal

Składniki:

  • 1 cały kalafior, podzielony na małe różyczki
  • 500 g brązowych pieczarek, pokrojonych w plastry
  • 3 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • 2-3 gałązki świeżego tymianku

Przygotowanie:

1. Kalafior rozbieram na małe różyczki. Małe, nie takie na pół główki – wtedy usmażą się równo i szybko. Grubszą łodygę też kroję i wrzucam, szkoda wyrzucać, jest słodka.

2. Pieczarki tnę w niegrube plastry, czosnek siekam drobno, a listki tymianku obrywam z gałązek palcami. Wszystko trzymam pod ręką, bo dalej idzie już prędko.

3. Na dużej patelni rozgrzewam dwie łyżki oliwy. Ma być naprawdę gorąca – kalafior wrzucony na letnią patelnię się udusi, a nie podsmaży.

4. Wysypuję kalafior i smażę 5-7 minut, mieszając od czasu do czasu. Czekam, aż różyczki złapią brązowe placki z brzegu, a widelec będzie wchodził z lekkim oporem. Solę, pieprzę i przekładam na talerz.

5. Na tę samą patelnię – nie myję jej, tam siedzi cały smak – wrzucam pieczarki. Smażę 4-5 minut. Najpierw puszczą wodę, potem woda odparuje i dopiero wtedy zaczną skwierczeć i się rumienić. Na to czekam.

6. Dorzucam czosnek i tymianek. Mieszam raptem minutę, może dwie. Czosnek ma zapachnieć, nie zbrązowieć, bo spalony gorzknieje i psuje całą patelnię.

7. Wracam kalafior do pieczarek i mieszam delikatnie, żeby różyczki się nie rozpadły. Trzymam na ogniu jeszcze pół minuty, tyle żeby wszystko się przegrzało.

8. Zdejmuję z ognia i skrapiam sokiem z cytryny. Próbuję, doprawiam solą i pieprzem – nie żałuj soli, kalafior lubi jej więcej, niż się wydaje. Podaję od razu, prosto z patelni.

Kalafior z pieczarkami na jednej patelni - smażony zamiast gotowanego, chrupie i pachnie tymiankiem na cały dom

Rady babci:

Jeśli kalafior wychodzi miękki i wodnisty, to znaczy, że było go za dużo naraz. Smaż na dwa razy – na ciasnej patelni warzywa się parują zamiast rumienić.

Pieczarek nie sol na początku smażenia. Sól wyciąga z nich wodę i zamiast złotych plastrów masz szarą papkę w sosie.

Cytrynę zawsze dodaję po zdjęciu z ognia. Wlana na gorącą patelnię odparuje i zostanie z niej tylko kwas, bez zapachu.

Gdy tymianek się przypali i całość gorzknieje, uratuje ją odrobina świeżej natki wrzuconej na koniec i jeszcze parę kropel cytryny.

Za mało koloru na kalafiorze? Nie mieszaj tak często. Zostaw różyczki w spokoju na półtorej minuty, dopiero potem przewróć.

Jak przechowywać:

W zamkniętym pojemniku w lodówce trzyma się do 2 dni. Odgrzewam na patelni z odrobiną oliwy, nigdy w mikrofalówce – tam kalafior robi się gumowaty. Na zimno, prosto z pojemnika, też smakuje dobrze i nadaje się na lunch do pracy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast brązowych pieczarek możesz wziąć zwykłe białe albo boczniaki – jedne i drugie smaż krótko, żeby nie zwiotczały. Tymianek zastąpi rozmaryn albo natka pietruszki, dodane dopiero na sam koniec. Mrożonego kalafiora odradzam, za dużo w nim wody i nigdy nie będzie chrupiący.

Z czym podać:

Podaję prosto z patelni, póki pachnie, z kromką razowego chleba do wybierania resztek. Kto chce lżej, kładzie to na garść chrupiącej sałaty, a dla chrupkości sypię na wierzch prażone płatki migdałów.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić, żeby kalafior został chrupiący, a nie rozpadł się na patelni?

Smaż go krótko, 5-7 minut na dobrze rozgrzanym oleju, i nie przykrywaj patelni. Ma zostać lekko twardawy w środku – dojdzie jeszcze przez chwilę, gdy wróci do pieczarek.

Czy muszę wcześniej ugotować albo zblanszować kalafior?

Nie, i lepiej tego nie robić. Surowe różyczki idą prosto na patelnię, dzięki temu trzymają kształt i łapią rumiane brzegi. Gotowany wcześniej rozklei się przy smażeniu.

Czy zamiast pieczarek brązowych mogę dać inne grzyby?

Spokojnie. Białe pieczarki, boczniaki, a jeśli masz – kilka podgrzybków dla zapachu. Zasada zostaje ta sama: smażyć krótko, na gorącej patelni i bez tłoku.

Czy można użyć suszonego tymianku zamiast świeżego?

Można, ale daj wyraźnie mniej niż świeżego i wsyp go razem z czosnkiem, nie na koniec. Suszony potrzebuje chwili w tłuszczu, żeby oddać zapach.

Czy to wystarczy jako cały obiad, czy trzeba coś dołożyć?

Dla czterech osób to porządne danie na lekki obiad, ale głodnych domowników raczej nie nasyci samo. U mnie idzie do tego chleb albo kasza – i wtedy nikt nie schodzi od stołu wcześniej.

Zrób raz i zobacz, jak szybko schodzi z patelni – u mnie rzadko dojeżdża na stół w całości. Smacznego.