Kalarepa smażona w panierce – najpierw gotuję, potem panieruję i wychodzą kotlety, po których nikt nie pyta o mięso
Kalarepa u mnie zawsze leżała w lodówce i czekała, aż ktoś ją zetrze do surówki. Aż raz pokroiłam ją w plastry, obgotowałam i usmażyłam w panierce jak schabowego. Od tamtej pory robię tak co lato. W środku miękka i słodkawa, na wierzchu chrupiąca skorupka – i tyle wystarczy, żeby był obiad.

Składniki:
- 2 kalarepy
- 50 g mąki
- pół łyżeczki soli
- szczypta czarnego pieprzu
- 1 jajko, lekko roztrzepane
- 60 g bułki tartej
- 1 łyżka oleju
Przygotowanie:
1. Kalarepy obieram porządnie, nie na skróty. Pod cienką skórką siedzi drugi, twardszy słój – jak go zostawisz, plastry będą się gryzły w zębach. Kroję na krążki grubości pół do jednego centymetra.
2. Nastawiam garnek wody, solę ją porządnie – nie żałuj soli, to jedyny moment, kiedy warzywo może się doprawić od środka. Wrzucam plastry na wrzątek i gotuję 6-8 minut. Mają zmięknąć, ale trzymać kształt. Sprawdzam widelcem: wchodzi z lekkim oporem – gotowe.
3. Odcedzam i rozkładam plastry na kuchennej ściereczce. Drugą ściereczką osuszam je z wierzchu, każdy po kolei. To najważniejszy moment całego przepisu. Mokra kalarepa nie przyjmie panierki i potem wszystko zsunie się na patelnię.
4. Ustawiam sobie trzy płaskie talerze w rzędzie. Na pierwszym mąka wymieszana z solą i pieprzem, na drugim roztrzepane jajko, na trzecim bułka tarta.
5. Panieruję po kolei: mąka, jajko, bułka tarta. Nadmiar mąki strzepuję, bo grudki robią się potem gorzkie. Bułkę tartą dociskam palcami do plastra – nie muskam, tylko przyciskam, żeby się przykleiła na dobre.
6. Rozgrzewam olej na patelni. Musi być naprawdę gorący – wrzuć okruszek bułki, ma od razu zacząć skwierczeć i tańczyć. Na letnim tłuszczu panierka wypije olej i zrobi się miękka.
7. Kładę plastry na patelnię, nie za dużo naraz, żeby nie ostudzić tłuszczu. Smażę, aż spód będzie złocisty, przewracam i dosmażam drugą stronę. Przewracam tylko raz.
8. Zdejmuję na papierowy ręcznik, żeby oddały nadmiar tłuszczu. Podaję zaraz, póki gorące – panierka jest chrupiąca dokładnie przez pierwszy kwadrans.

Rady babci:
Jeśli panierka odchodzi płatami, kalarepa była za mokra. Następnym razem osusz plastry i zostaw je na kilka minut na ściereczce, zanim zaczniesz panierować.
Chcesz mieć je jeszcze bardziej chrupiące? Usmażone przełóż na blachę i wstaw na 5-10 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Skrop plastry odrobiną soku z cytryny tuż przed panierowaniem. Kalarepa jest słodkawa, kwas ją ożywia.
Za cienkie plastry rozpadają się przy przewracaniu, za grube zostają twarde w środku. Trzymaj się pół do jednego centymetra i będzie dobrze.
Kalarepę możesz obgotować rano i schować do lodówki. Panieruj i smaż dopiero przed podaniem, inaczej panierka zmięknie jeszcze zanim trafi na patelnię.
Jak przechowywać:
W lodówce, w zamkniętym pojemniku, wytrzymają dwa dni. Odgrzewaj wyłącznie w piekarniku – wracają wtedy do chrupkości. W mikrofalówce zrobią się gumowate.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast zwykłej bułki tartej możesz wziąć panko, wychodzi grubsza i głośniejsza skorupka. Smażyć da się na klarowanym maśle, tylko pilnuj, żeby się nie przypaliło.
Z czym podać:
Podaję z puree ziemniaczanym albo z pieczonymi ziemniakami, a obok koniecznie coś świeżego – chrupiąca sałata z octem. Plasterek cytryny na talerzu też nie zaszkodzi.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić, żeby panierka była naprawdę chrupiąca, a nie miękka?
Dwie rzeczy decydują: sucha kalarepa i dobrze rozgrzany olej. Osusz plastry ściereczką, mocno dociśnij bułkę tartą i wrzucaj dopiero wtedy, gdy tłuszcz syczy.
Czy muszę gotować kalarepę przed smażeniem?
Tak, w tym przepisie to konieczne. Surowa kalarepa nie zmięknie w czasie, w którym panierka się zrumieni – na wierzchu będzie złota, a w środku twarda.
Jak grube mają być plastry?
Pół do jednego centymetra. Cieńsze rozpadają się przy przewracaniu i chłoną tłuszcz, grubsze zostają surowe w środku.
Da się je upiec zamiast smażyć?
Da się. Piecz w 200 stopniach przez 15-20 minut, w połowie czasu obróć plastry. Wyjdą lżejsze i mniej tłuste, choć panierka nie będzie już tak głośna.
Można przygotować je wcześniej, na przykład dzień przed?
Obgotowaną kalarepę spokojnie przygotujesz wcześniej i przechowasz w lodówce. Panierowanie i smażenie zostaw na ostatnią chwilę, bo tylko świeżo usmażone są chrupiące.