Placuszki jaglane z jabłkiem – robię je z kaszy zamiast z mąki, a wnuki zjadają całą patelnię, zanim zdążę usmażyć drugą partię

Kasza jaglana i dwa starte jabłka – z tego wychodzą placuszki miękkie w środku i rumiane po brzegach. Mąki idą tu dwie łyżki, tylko żeby masa się trzymała. U mnie w domu stają na stole w niedzielne przedpołudnie, kiedy nikt się nigdzie nie śpieszy. Dobre są ciepłe, z miodem i garścią malin.

Placuszki jaglane z jabłkiem - robię je z kaszy zamiast z mąki, a wnuki zjadają całą patelnię, zanim zdążę usmażyć drugą partię

4,7/5 · 24 oceny

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem45 min
Porcje4 / wychodzi jakieś 12 placuszków
Kalorie220 kcal

Składniki:

Kasza i jabłka

  • 1 szklanka kaszy jaglanej (około 200 g)
  • 2 szklanki wody do ugotowania kaszy
  • szczypta soli
  • 2 duże jabłka, najlepiej szara reneta albo inna kwaskowata odmiana

Masa na placuszki

  • 2 jajka
  • 2 łyżki miodu albo syropu z agawy
  • 2 łyżki masła, roztopionego i lekko przestudzonego
  • 2 łyżki mąki pszennej albo bezglutenowej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki kardamonu (można pominąć)
  • 1 łyżeczka wanilii

Do smażenia

  • około 3 łyżek masła klarowanego lub oleju rzepakowego

Do podania

  • świeże owoce sezonowe, na przykład maliny
  • plasterki jabłka
  • miód lub syrop do polania
  • jogurt naturalny (jeśli chcesz)
  • mięta do ozdoby

Przygotowanie:

1. Kaszę wsypuję na sitko i płuczę ciepłą wodą, pocierając ziarna dłonią. Na koniec przelewam ją wrzątkiem. To nie fanaberia – z niedopłukanej jaglanki wychodzi gorzkawy posmak, którego potem niczym nie zamaskujesz.

2. Do garnka wlewam 2 szklanki wody, soli daję szczyptę. Wsypuję opłukaną kaszę, przykrywam i gotuję na małym ogniu 15-18 minut, aż woda zniknie, a ziarna zmiękną. Potem zdejmuję z palnika i zostawiam pod pokrywką jeszcze 10 minut, żeby kasza doszła.

3. W tym czasie obieram jabłka, wykrawam gniazda i ścieram na tarce na dużych oczkach. Jeśli puszczą dużo soku, odciskam go w dłoni – bez tego masa będzie za rzadka i placki się rozlecą.

4. Przestudzoną kaszę przekładam do dużej miski i wsypuję do niej starte jabłka. Mieszam widelcem, żeby jabłko rozeszło się równo po całej kaszy.

5. W drugim naczyniu rozbełtuję jajka. Dodaję miód, roztopione i już wystudzone masło, cynamon, kardamon i wanilię. Mieszam do gładkości – masło musi być chłodne, bo gorące zetnie jajka.

6. Masę jajeczną wlewam do kaszy z jabłkami. Wsypuję mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i porządnie łączę wszystko łyżką. Odstawiam na 10 minut, niech masa zgęstnieje – to ten moment decyduje, czy placki utrzymają kształt na patelni.

7. Na patelni rozgrzewam masło klarowane albo olej. Ma być gorąco na tyle, żeby masa zaskwierczała po nałożeniu, ale nie dymiło. Nakładam po dwie łyżki na placek i lekko spłaszczam wierzch.

8. Smażę na średnim ogniu po kilka minut z każdej strony, aż brzegi zrumienią się i zrobią chrupiące. Przewracam dopiero wtedy, gdy spód jest naprawdę ścięty – wcześniej placek się rozjedzie. Usmażone przekładam na papierowy ręcznik, żeby odsączyć tłuszcz.

9. Podaję ciepłe, ułożone jeden na drugim. Na wierzch garść malin, plasterek jabłka i listek mięty. Polewam miodem albo syropem, a kto lubi, dokłada sobie łyżkę jogurtu naturalnego.

Placuszki jaglane z jabłkiem - robię je z kaszy zamiast z mąki, a wnuki zjadają całą patelnię, zanim zdążę usmażyć drugą partię

Rady babci:

Jeśli masa wydaje się za luźna i placki rozpływają się na patelni, dosyp jeszcze łyżkę mąki i odczekaj kolejne pięć minut – kasza sama dobierze wilgoć.

Za duży ogień to najczęstszy błąd: wierzch czarny, środek surowy. Średni palnik i cierpliwość załatwiają sprawę.

Pierwszy placek zawsze robię próbny. Po nim wiem, czy dosypać mąki, dodać szczyptę cynamonu albo zmniejszyć płomień.

Kaszę można ugotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Zimna nawet lepiej się formuje, a rano robota schodzi do kwadransa.

Jabłek nie ścieraj na drobnych oczkach – zrobi się z nich papka i placki wyjdą kleiste. Duże oczka i wyraźne wiórki, tak ma być.

Jak przechowywać:

W szczelnym pudełku w lodówce placuszki wytrzymają do trzech dni – układam je warstwami przełożonymi papierem do pieczenia, żeby się nie posklejały. Odgrzewam na suchej patelni po minucie z każdej strony albo wstawiam na 5 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Można je też zamrozić w woreczkach z wypuszczonym powietrzem i trzymać nawet dwa miesiące, a rozmrażać przez noc w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kaszy jaglanej sprawdzi się ugotowana komosa ryżowa albo płatki owsiane namoczone wcześniej w ciepłej wodzie. Jabłka można zamienić na gruszki, banany lub owoce sezonowe – truskawki, borówki. Jajka zastąpisz 2 łyżkami mielonego siemienia lnianego zalanymi 6 łyżkami wody i odstawionymi na 10 minut, miód syropem klonowym albo pastą z daktyli, a masło olejem rzepakowym lub kokosowym.

Z czym podać:

Najlepiej ciepłe, polane miodem, z jogurtem naturalnym i świeżymi owocami. Na weekend dosypuję granoli i greckiego jogurtu, a na deser wkładam między placki gałkę lodów waniliowych.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego kasza jaglana gorzknieje i jak temu zaradzić?

Gorycz siedzi w tłuszczu na powierzchni ziaren i pojawia się, gdy kasza długo leżała. Wystarczy wypłukać ją w ciepłej wodzie, pocierając ziarna dłonią, a na koniec przelać wrzątkiem na sitku. Wtedy zostaje tylko lekko orzechowy smak.

Czy da się zrobić te placuszki całkowicie bezglutenowo?

Tak, kasza jaglana glutenu nie ma w ogóle. Te dwie łyżki mąki pszennej zamień na ryżową, kukurydzianą albo gotową mieszankę bezglutenową. Sprawdź jeszcze etykietę proszku do pieczenia, bo nie każdy jest wolny od glutenu.

Jakie jabłka najlepiej się tu sprawdzą?

Kwaskowate i zwarte – szara reneta, antonówka, lobo. Nie rozpadają się w smażeniu i równoważą słodycz miodu. Jeśli jabłko jest bardzo soczyste, odciśnij starte wiórki, zanim wsypiesz je do kaszy.

Czemu placki rozpadają się na patelni?

Najczęściej z dwóch powodów: masa nie odpoczęła tych 10 minut albo jabłka puściły za dużo soku. Odstaw masę, żeby kasza wchłonęła wilgoć, a w razie potrzeby dosyp łyżkę mąki. Przewracaj dopiero wtedy, gdy spód jest wyraźnie zrumieniony.

Można je przygotować dzień wcześniej?

Spokojnie. Usmażone placuszki poleżą w lodówce dwa, trzy dni i po odgrzaniu smakują prawie jak świeże. Podgrzej je na suchej patelni albo w piekarniku w 180 stopniach przez kilka minut – mikrofalówka zrobi z nich gumę.

Zrób raz, a potem będziesz wracać do tej kaszy przez całą jesień, kiedy jabłek jest pod dostatkiem. Smacznego!