Brownie z sernikiem – gruby czekoladowy spód pod kremową warstwą serową, kroję dopiero jak całkiem wystygnie
To ciasto ma dwa piętra i oba są dobre. Na dole gęste, wilgotne brownie, na górze gładka warstwa serowa, która smakuje jak sernik. Pieczenie idzie w dwóch turach, ale roboty przy tym niewiele – miskę i trzepaczkę myje się w minutę. Wychodzi 12 solidnych kawałków, więc starczy dla całego stołu.

Składniki:
Spód brownie
- 440 g gotowej mieszanki do brownie z paczki
Warstwa serowa
- 500 g miękkiego serka śmietankowego
- 2 duże jajka
- 100 g zwykłego cukru
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 175°C. W tym czasie smaruję tłuszczem tortownicę o średnicy 23 cm, a na spód kładę kawałek papieru do pieczenia – potem ciasto schodzi z dna bez awantury.
2. Mieszankę do brownie przygotowuję dokładnie tak, jak każe opakowanie. Masa ma być gładka i gęsta, nie mieszam jej dłużej niż trzeba.
3. Przekładam ciasto do formy i rozprowadzam równo, aż po brzegi. Wyrównuję wierzch łyżką albo szpatułką, bo od tego zależy, czy warstwy będą później równe na przekroju.
4. Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 30 minut. Wyjmuję i odstawiam na bok – spód ma być ścięty, ale wciąż miękki w środku.
5. W misce ubijam serek śmietankowy z jajkami, cukrem i wanilią. Miksuję cierpliwie, aż nie zostanie ani jedna grudka. To najważniejszy moment całego ciasta – grudki widać potem na każdym kawałku.
6. Masę serową wylewam na podpieczone brownie i rozsmarowuję równo po wierzchu. Robię to delikatnie, żeby nie porwać ciasta pod spodem.
7. Zmniejszam temperaturę piekarnika do 160°C i wstawiam formę z powrotem. Piekę 50 minut, aż wierzch będzie ścięty, ale środek jeszcze lekko drży, kiedy poruszę blachą.
8. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystygnięcia w formie. Dopiero na zimno zdejmuję obręcz i kroję. Najlepsze jest prosto z lodówki, a kto lubi słodziej, polewa kawałek ciepłą czekoladą.

Rady babci:
Serek musi być naprawdę miękki, wyjęty z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Zimny nigdy się gładko nie ubije i zostaną grudki.
Jeśli po 50 minutach środek jeszcze się rusza, nie dopiekaj go na siłę. Warstwa serowa dochodzi podczas studzenia i właśnie dzięki temu nie pęka.
Nie ruszaj obręczy, dopóki ciasto jest ciepłe. Wtedy najłatwiej o pęknięcie na wierzchu i o wyciek z tortownicy.
Kroję długim nożem, który przecieram do sucha po każdym kawałku. Inaczej warstwa serowa rozmazuje się po czekoladzie.
Jeśli wierzch zaczyna się mocno rumienić przed czasem, przykryj formę luźno folią aluminiową i piecz do końca.
Jak przechowywać:
Trzymam pod przykryciem w lodówce do 4 dni, w pojemniku albo szczelnie owinięte folią, żeby nie wyschło i nie nabrało zapachów. Na dłużej kroję na porcje, mrożę je rozłożone na tacce, a potem przesypuję do woreczka. Rozmrażam przez noc w lodówce.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast serka śmietankowego można wziąć mieszankę mascarpone i ricotty – wyjdzie lżej i z lekką kwaskowatością. Wanilię zastąpisz esencją migdałową albo rumową. Mieszanka do brownie z solonym karmelem lub masłem orzechowym też się tu sprawdza.
Z czym podać:
Podaję na zimno ze świeżymi malinami albo truskawkami, bo kwaśne owoce dobrze przecinają słodycz. Do tego mocne espresso albo kieliszek słodkiego wina.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić warstwę serową bez grudek?
Serek musi być miękki, w temperaturze pokojowej. Ubijaj go z jajkami, cukrem i wanilią tak długo, aż masa będzie zupełnie gładka – grudki nie rozpuszczą się w piekarniku.
Dlaczego trzeba czekać, aż ciasto całkiem wystygnie?
W czasie studzenia obie warstwy tężeją i dopiero wtedy dają się ładnie kroić. Ruszanie ciepłego ciasta kończy się pękniętym wierzchem albo rozjeżdżoną warstwą serową.
Czy mogę wziąć inną mieszankę do brownie?
Tak, każda się nada. Ciemna, mocno czekoladowa daje najlepszy kontrast z łagodną warstwą serową.
W jakiej formie to najlepiej upiec?
W tortownicy 23 cm z wyjmowaną obręczą. Ciasto wyjmuje się z niej bez przewracania i trzyma kształt, a warstwy zostają równe.
Po co zmniejszać temperaturę przed drugim pieczeniem?
Niższe 160°C pozwala warstwie serowej ściąć się powoli i równomiernie. W wyższej temperaturze wierzch by się przypiekł i przesuszył, zanim środek zdąży zgęstnieć.