Sernik z prażonymi jabłkami i słonym karmelem – pieczony w kąpieli wodnej, dlatego u mnie jeszcze nigdy nie pękł

Robię go zawsze dzień wcześniej, bo taki sernik musi się przespać w lodówce. Na spodzie kruche herbatniki, w środku gęsty krem, na wierzchu jabłka usmażone z cynamonem i gałką. Na koniec leje się słony karmel i to on robi całą robotę – słodycz przestaje być mdła. Kąpiel wodna brzmi jak fanaberia, ale to jedyny sposób, żeby wierzch został gładki jak lustro.

Sernik z prażonymi jabłkami i słonym karmelem - pieczony w kąpieli wodnej, dlatego u mnie jeszcze nigdy nie pękł

4,7/5 · 125 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie1 godz. 5 min
Razem1 godz. 50 min
Porcje12
Kalorie650 kcal

Składniki:

Spód

  • 115 g roztopionego masła bez soli
  • 180 g pokruszonych herbatników graham
  • 50 g cukru drobnego

Masa serowa

  • 680 g serka kremowego w temperaturze pokojowej
  • 3 duże jajka
  • 120 g śmietany kwaśnej
  • 200 g cukru drobnego
  • 5 ml ekstraktu waniliowego

Posypka jabłkowa

  • 3 średnie jabłka obrane i pokrojone w kostkę
  • 25 g brązowego cukru
  • 30 g masła bez soli
  • 5 g mielonego cynamonu
  • 1 g mielonej gałki muszkatołowej

Słony karmel

  • 200 g cukru drobnego
  • 85 g pokrojonego masła bez soli
  • 120 ml śmietanki kremówki
  • 5 g soli morskiej

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 163 stopni i smaruję formę z wyjmowanym dnem o średnicy 23 cm. Pokruszone herbatniki mieszam z cukrem i roztopionym masłem, aż masa wygląda jak mokry piasek. Wysypuję na dno i dociskam szklanką, mocno, bez litości – luźno wyłożony spód potem się rozsypuje przy krojeniu. Piekę 10 minut i odstawiam, żeby przestygł.

2. Serek kremowy ubijam w dużej misce, aż będzie zupełnie gładki, bez ani jednej grudki. Dopiero wtedy sypię cukier, powoli, cały czas mieszając. Tu się nie spieszę, bo grudki z tego etapu zostaną w cieście do końca.

3. Jajka wbijam po jednym, na najniższych obrotach miksera, i za każdym razem czekam, aż zniknie w masie. Na sam koniec dodaję wanilię i śmietanę kwaśną – mieszam tylko tyle, żeby się połączyły. Im mniej powietrza w masie, tym mniejsza szansa, że sernik urośnie i opadnie.

4. Masę wylewam na przestudzony spód i wygładzam wierzch. Formę wstawiam do większego naczynia żaroodpornego i wlewam gorącą wodę do połowy wysokości formy. Wodę leję ostrożnie, po ściance, nie na ciasto.

5. Piekę 55-65 minut. Sernik jest gotowy, kiedy brzegi są ścięte, a środek przy potrząśnięciu formą drga jak galaretka. Jeśli stoi sztywno, to już za długo siedział w piekarniku.

6. Wyłączam piekarnik, uchylam drzwiczki i zostawiam sernik w środku na godzinę. Potem wyjmuję i wstawiam do lodówki na minimum 4 godziny, a najchętniej na całą noc. To nie jest krok do pominięcia – ciepły sernik się nie kroi, tylko rozłazi.

7. Na patelni rozpuszczam masło, wrzucam jabłka, brązowy cukier, cynamon i gałkę. Smażę na średnim ogniu jakieś 8 minut, mieszając, aż kostki zmiękną, a na dnie zrobi się gęsty syrop. Zdejmuję z ognia i studzę do zimna.

8. W rondelku rozpuszczam cukier na średnim ogniu, mieszając bez przerwy, aż zrobi się ciemny bursztyn. Dorzucam pokrojone masło – zabulgocze – i mieszam do rozpuszczenia. Śmietankę wlewam cienką strużką, bo karmel wtedy mocno się pieni i podnosi. Gotuję minutę, zdejmuję z ognia i wmieszuję sól morską. Odstawiam do przestygnięcia.

9. Na zimny sernik nakładam jabłka, rozkładam je równo po wierzchu. Karmelem polewam dopiero tuż przed krojeniem, żeby nie zdążył wsiąknąć.

Sernik z prażonymi jabłkami i słonym karmelem - pieczony w kąpieli wodnej, dlatego u mnie jeszcze nigdy nie pękł

Rady babci:

Serek kremowy musi być naprawdę w temperaturze pokojowej – wyjmuję go z lodówki na dwie godziny wcześniej. Zimny nigdy się gładko nie ubije i zostaną białe grudki.

Jeśli forma nie jest szczelna, owijam ją od spodu dwiema warstwami grubej folii aluminiowej. Woda z kąpieli potrafi podejść i zamoczyć spód.

Karmel zbrylił się w kamień? Wróć z nim na mały ogień i mieszaj cierpliwie – cukier zwykle się jeszcze rozpuszcza. Jeśli poczujesz zapach spalenizny, wylej i zacznij od nowa, przypalonego już nic nie uratuje.

Sernik pękł mimo wszystko? Nic straconego – jabłka i karmel zakryją wszystko. U mnie nikt jeszcze nie zajrzał pod spód.

Kroję długim nożem zanurzonym we wrzątku i wycieranym po każdym kawałku. Wtedy plastry są równe, a nie rozmazane.

Jak przechowywać:

Trzymam szczelnie przykryty w lodówce do 4 dni – odkryty szybko traci chrupkość spodu i łapie zapachy. Można go też zamrozić: dokładnie owinięty folią wytrzyma jakieś 2 miesiące, a rozmraża się powoli w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast herbatników graham na spód nadadzą się digestive, kruche ciastka korzenne, a bezglutenowo – ciastka bez glutenu albo drobno zmielone orzechy. Śmietanę kwaśną można zastąpić jogurtem greckim, wtedy masa wychodzi lżejsza i lekko kwaskowa. Jabłka wybieram różne – kwaśne dają wyraźniejszy smak, słodkie miękną szybciej.

Z czym podać:

Podaję z gałką lodów waniliowych albo kleksem bitej śmietany, a na wierzch sypię orzechy pekan lub włoskie dla chrupnięcia. Do tego mocna kawa albo korzenna herbata.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy naprawdę muszę piec sernik w kąpieli wodnej?

Kąpiel wodna daje łagodne, równomierne ciepło i wilgoć wokół formy. Dzięki temu masa ścina się powoli i wierzch zostaje gładki, bez pęknięć. Bez niej sernik zwykle rośnie po brzegach i zapada się na środku.

Skąd mam wiedzieć, że sernik jest już upieczony?

Potrząśnij delikatnie formą po 55 minutach. Brzegi mają być ścięte, a środek na szerokość dłoni ma jeszcze drgać. Dojdzie sam podczas studzenia w piekarniku.

Dlaczego mój karmel się zbrylił albo zrobił ciemny za szybko?

Najczęściej przez zbyt duży ogień albo odejście od garnka. Cukier topię na średnim ogniu i mieszam cały czas, a gdy tylko złapie bursztynowy kolor, od razu dorzucam masło. Sekundy robią tu różnicę.

Czy mogę zrobić ten sernik dzień wcześniej?

Nie tylko możesz – tak jest lepiej. Po nocy w lodówce masa jest zwarta i smaki się przegryzają. Jabłka i karmel dodaję dopiero przed podaniem, żeby spód nie zmiękł.

Jak usmażyć jabłka, żeby nie rozpadły się na mus?

Kostki mają być średnie, nie drobne, a ogień średni. Osiem minut z brązowym cukrem, cynamonem i gałką w zupełności wystarczy – jabłka mają zmięknąć i puścić syrop, ale trzymać kształt.

Postaw go na stole i patrz, jak karmel spływa po brzegach – reszta zrobi się sama. Smacznego!