Kawowe brownie z kremem maślanym – łyżeczka kawy rozpuszczalnej robi tu więcej niż cała tabliczka czekolady

To brownie jest gęste, wilgotne i miękkie w środku. Kawa rozpuszczalna idzie i do ciasta, i do kremu, więc czekolada robi się głębsza, a nie gorzka. Cała robota razem z pieczeniem to niecała godzina. Wychodzi dziewięć porządnych kwadratów i u mnie nigdy nie doczekały do wieczora.

Kawowe brownie z kremem maślanym - łyżeczka kawy rozpuszczalnej robi tu więcej niż cała tabliczka czekolady

4,7/5 · 87 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem55 min
Porcje9 / 9 kawałków brownie
Kalorie450 kcal

Składniki:

Masa na brownie

  • 113 g masła bez soli
  • 200 g drobnego cukru
  • 2 duże jajka
  • 5 ml ekstraktu waniliowego
  • 33 g niesłodzonego kakao
  • 64 g mąki pszennej uniwersalnej
  • 1,5 g soli
  • 1,25 g proszku do pieczenia
  • 3 g kawy rozpuszczalnej

Kawowa polewa

  • 113 g masła bez soli
  • 240 g cukru pudru
  • 30-60 ml śmietanki 30%
  • 3 g kawy rozpuszczalnej

Przygotowanie:

1. Nagrzewam piekarnik do 175 stopni. Kwadratową formę o boku około 20 cm wykładam papierem do pieczenia i spryskuję tłuszczem, żeby nic się nie przykleiło po bokach. Robię to zawsze na początku, bo potem ciasto miesza się szybciej, niż się człowiek spodziewa.

2. Masło na ciasto wkładam do miski nadającej się do mikrofalówki i podgrzewam krótkimi porcjami, aż się rozpuści. Nie doprowadzam do wrzenia. Odstawiam na chwilę, żeby przestało parzyć, bo gorące masło ścięłoby jajka.

3. Do dużej miski wbijam jajka, wlewam roztopione masło i wanilię, dosypuję cukier. Mieszam, aż masa będzie jednolita i lekko błyszcząca.

4. Dosypuję kakao, mąkę, sól, proszek do pieczenia i kawę rozpuszczalną. Teraz mieszam już tylko tyle, żeby zniknęła sucha mąka. Im dłużej się miesza, tym brownie twardsze, a nam chodzi o coś zupełnie innego.

5. Masę przekładam do formy i rozprowadzam łopatką po rogach. Jest gęsta, więc trzeba jej trochę pomóc. Piekę 30-35 minut. Wbijam patyczek na środku: powinien wyjść z wilgotnymi okruchami, ale nie z surowym ciastem. Jak wychodzi zupełnie suchy, to już o te pięć minut za dużo.

6. Wyjmuję i stawiam formę na kratce do całkowitego ostygnięcia. Wiem, że to najtrudniejszy moment całego przepisu. Ale na ciepłe brownie krem po prostu spłynie.

7. Kawę rozpuszczalną do polewy wsypuję do 30 ml śmietanki i mieszam, aż kryształki znikną. Odstawiam na bok. Tego kroku nie pomijam nigdy, bo kawa wsypana prosto do masła zostaje ziarenkami i czuć je na języku.

8. Miękkie masło ubijam na puszystą, jasną masę. Dosypuję cukier puder partiami, cały czas mieszając, żeby nie wyleciał z miski. Potem wlewam kawową śmietankę i ubijam dalej. Jeśli krem jest za sztywny, dodaję resztę śmietanki po łyżce, aż da się go gładko rozsmarować.

9. Krem rozprowadzam po całkowicie wystudzonym cieście. Wierzch mogę wygładzić albo zostawić w falach, jak kto lubi. Kroję na dziewięć kwadratów, nożem przetartym po każdym cięciu.

Kawowe brownie z kremem maślanym - łyżeczka kawy rozpuszczalnej robi tu więcej niż cała tabliczka czekolady

Rady babci:

Ciasto mieszam krótko i raczej składam niż ubijam. Zbyt długie mieszanie napowietrza masę i brownie robi się gumowate.

Jeśli patyczek wychodzi mokry od surowego ciasta, dokładam 3-4 minuty i sprawdzam ponownie. Lepiej dołożyć chwilę niż przesuszyć całą blachę.

Krem wyszedł za rzadki i spływa? Wstawiam miskę na dziesięć minut do lodówki i ubijam jeszcze raz. Zwykle to wystarczy.

Krem zwarzony albo pełen grudek zwykle znaczy, że masło było za zimne. Odstawiam je na pół godziny na blat i zaczynam ubijanie od nowa.

Brownie kroi się najładniej, gdy jest zupełnie zimne. Jak spieszy mi się z krojeniem, wstawiam formę na kwadrans do lodówki.

Jak przechowywać:

Trzymam brownie w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej do 3 dni i przez ten czas zostają miękkie. Na dłużej zawijam kawałki szczelnie w folię i wkładam do zamrażarki. Przed podaniem rozmrażam na blacie albo podgrzewam chwilę, żeby wróciły do siebie.

Czym zastąpić składniki:

Kawę rozpuszczalną można zastąpić mocnym espresso, ale wtedy trzeba odrobinę zmniejszyć płyny w cieście. Kto nie je nabiału, wymienia masło na olej kokosowy, a śmietankę w polewie na krem kokosowy.

Z czym podać:

Podaję z gałką lodów waniliowych albo odrobiną śmietanki. Do tego kawa z mlekiem i wieczór jest uratowany.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka kawa nadaje się do tego brownie?

Najlepiej sprawdza się zwykła kawa rozpuszczalna, bo znika w cieście i w kremie bez śladu. Nie zmienia konsystencji i nie zostawia fusów. Mielona kawa się tu nie nada, będzie zgrzytać w zębach.

Czy przez kawę brownie będzie gorzkie?

Nie. Kawa daje delikatną goryczkę, która równoważy cukier i pogłębia smak czekolady. Kto nie wie, że tam jest, ten pomyśli po prostu, że kakao jest wyjątkowo dobre.

Jak zrobić brownie jeszcze bardziej gęste?

Daję odrobinę mniej mąki i skracam pieczenie o kilka minut. Wyjmuję, gdy środek jest jeszcze lekko miękki pod palcem. Po wystudzeniu masa sama się zwiąże.

Krem wyszedł za gęsty albo za rzadki, co teraz?

Gęstość reguluję kawową śmietanką dodawaną po łyżce, aż krem będzie gładki i da się rozsmarować. Za rzadki ratuję dodatkową porcją cukru pudru albo schłodzeniem w lodówce.

Ile brownie wytrzyma i czy można je mrozić?

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej stoją do 3 dni i nie tracą wilgotności. Na dłużej mrożę je zawinięte w folię. Rozmrożone smakują prawie jak świeże.

Jak upieczecie, dajcie im spokojnie ostygnąć i nie żałujcie sobie pierwszego kawałka prosto z deski. Smacznego.