Polędwiczki z kurczaka w sosie miodowo-musztardowym z porem – jedna patelnia, kwadrans i półmisek wraca pusty
Robię to danie, kiedy wracam późno i nie mam siły na kombinowanie. Mięso smaży się chwilę, sos robi się sam w miseczce, a por zmiękczony na maśle wiąże to wszystko w całość. Musztarda daje pazur, miód go łagodzi, śmietanka wygładza. Od wyjęcia mięsa do postawienia talerza na stole mija u mnie dwadzieścia pięć minut.

Składniki:
Mięso
- 400 g polędwiczek z kurczaka, doprawionych solą, pieprzem, 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej, kurkumą i ostrą papryką
Warzywa
- 1/2 białej części pora
- świeża pietruszka do posypania
Tłuszcze
- oliwa z oliwek do smażenia
- masło do smażenia
Sos
- 100 ml wody lub bulionu
- 150 ml śmietanki 30%
- 2 łyżeczki musztardy Dijon
- 2 łyżeczki musztardy francuskiej
- 1 łyżeczka miodu
- świeżo mielony czarny pieprz do smaku
- 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Przyprawy
- sól do smaku – ostrożnie, bo musztarda sama w sobie jest słona
Przygotowanie:
1. Polędwiczki opłucz pod zimną wodą i osusz porządnie papierowym ręcznikiem. Mokre mięso nie zbrązowieje, tylko zacznie się dusić we własnym soku – a wtedy cała robota na nic.
2. Wsyp do miski sól, pieprz, kurkumę, ostrą paprykę i łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Wrzuć mięso i wymieszaj ręką, żeby każdy kawałek był oprószony. Dopiero teraz pokrój polędwiczki na mniejsze kawałki, po dwa, trzy kęsy.
3. Rozgrzej oliwę na patelni tak, żeby mięso zaskwierczało od razu po wrzuceniu. Układaj kawałki luźno, w jednej warstwie – jak się stłoczą, puszczą wodę.
4. Smaż 3-4 minuty z jednej strony, potem tyle samo z drugiej. Nie mieszaj co chwilę, daj mu spokojnie złapać złoty kolor. Gotowe mięso przełóż na talerz i odstaw – dojdzie później w sosie i zostanie soczyste.
5. W tym czasie wymieszaj w miseczce wodę albo bulion, śmietankę, obie musztardy, miód, świeżo zmielony pieprz i pół łyżeczki mąki ziemniaczanej. Rozbij widelcem wszystkie grudki, żeby sos był gładki jak aksamit.
6. Na tej samej patelni, nic z niej nie wycierając, roztop kawałek masła. Pora pokrój w cienkie półplasterki i smaż na małym ogniu, aż zmięknie i zrobi się szklisty. Ma zwiotczeć, nie przyrumienić się.
7. Wlej sos z miseczki i zamieszaj drewnianą łyżką, zbierając z dna wszystko, co przywarło po smażeniu mięsa. Tam siedzi najwięcej smaku.
8. Włóż polędwiczki z powrotem razem z sokiem, który puściły na talerzu. Gotuj na małym ogniu kilka minut, aż sos zgęstnieje i będzie oblepiał łyżkę.
9. Teraz dopiero spróbuj i dosól, jeśli trzeba – wcześniej nie ma sensu, bo musztarda robi swoje. Zdejmij z ognia i posyp garścią posiekanej pietruszki.
Rady babci:
Nie pomijaj mąki ziemniaczanej przy mięsie – to ona sprawia, że sos gęstnieje sam z siebie i przykleja się do kawałków kurczaka.
Jeśli sos wyszedł za rzadki, pogotuj go jeszcze dwie, trzy minuty bez przykrycia. Nie dosypuj mąki na oślep, bo zrobi się kleisty.
Sos za ostry albo za kwaśny? Dodaj pół łyżeczki miodu i chwilę pogotuj. Za słodki – kropla musztardy wyrówna.
Jak sos się zważy, ściągnij patelnię z ognia i energicznie zamieszaj. Zwykle wina jest po stronie zbyt dużego ognia pod śmietanką.
Nie trzymaj mięsa na patelni dłużej, niż trzeba. Polędwiczki są chude i przesmażone robią się suche jak wiór.
Jak przechowywać:
Gotowe polędwiczki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej dwa dni. Odgrzewam wolno na patelni albo w mikrofalówce na mniejszej mocy, żeby sos nie stracił kremowej struktury. Dłużej nie warto – mięso robi się suche i traci smak.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast polędwiczek można wziąć filet z piersi kurczaka, tylko pokrój go w paski i skróć smażenie. Śmietankę 30% da się zastąpić śmietanką kokosową, jeśli ktoś unika laktozy. Musztardę Dijon możesz zamienić na miodową, ale wtedy zmniejsz ilość miodu w sosie.
Z czym podać:
U mnie idą najczęściej z puree ziemniaczanym albo z paloną kaszą gryczaną, która ładnie zbiera sos i dorzuca orzechową nutę. Do tego sałatka z rukoli z lekkim winegretem albo pieczone warzywa sezonowe.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić, żeby polędwiczki nie wyszły suche?
Smaż je krótko – po 3-4 minuty z każdej strony na średnim ogniu – i zdejmij z patelni, zanim zaczniesz robić sos. Wracają na patelnię dopiero na końcu i dochodzą w sosie, więc zostają miękkie.
Czy muszę użyć dwóch rodzajów musztardy?
Najlepiej wychodzi na Dijon i francuskiej razem – jedna daje ostrość, druga ziarenka i łagodniejszy smak. Jeśli masz tylko jedną, danie i tak się uda, po prostu sos będzie bardziej jednowymiarowy.
Da się zrobić sos bez śmietanki 30%?
Można wziąć śmietankę roślinną albo jogurt naturalny, ale konsystencja i smak wyjdą inne. Jogurt dodawaj na malutkim ogniu i nie gotuj mocno, bo się zetnie.
Co podać do polędwiczek w sosie musztardowym?
Najlepiej coś, co zbierze sos z talerza – ziemniaki, puree albo kasza gryczana. Lekka sałatka z boku przełamie kremowość sosu.
Czy sos można zrobić dzień wcześniej?
Lepiej nie. Sos wychodzi najlepiej świeżo, tuż przed podaniem, bo wtedy trzyma kremową konsystencję. Możesz za to wcześniej wymieszać składniki sosu w miseczce i trzymać je w lodówce do momentu smażenia.