Lemoniada malinowo-brzoskwiniowa – miksuję owoce zamiast gotować syrop, a dzbanek znika z werandy w pół godziny

Kiedy brzoskwinie są w sezonie i pachną już z siatki, robię tę lemoniadę co drugi dzień. Nie gotuję żadnego syropu, nie kombinuję – owoce lecą do blendera i po sprawie. Cała robota zajmuje kwadrans, reszta dzieje się w lodówce. Wychodzi sześć porcji, ale u mnie w domu to bardzo umowna liczba.

Lemoniada malinowo-brzoskwiniowa - miksuję owoce zamiast gotować syrop, a dzbanek znika z werandy w pół godziny

4,7/5 · 120 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie5 min
Razem20 min
Porcje6
Kalorie180 kcal

Składniki:

Owoce

  • 150 g świeżych malin (mrożone też się nadadzą)
  • 2 soczyste brzoskwinie, wypestkowane i pokrojone
  • 240 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny

Słodziki

  • 200 g cukru albo miodu

Płyny

  • 960 ml wody – zwykłej lub gazowanej

Dodatki

  • kostki lodu
  • listki świeżej mięty do dekoracji

Przygotowanie:

1. Maliny przekładam na sitko i przepłukuję pod cienkim strumieniem zimnej wody. Delikatnie, bo to owoc, który rozpada się od samego patrzenia. Odstawiam, żeby obciekły.

2. Brzoskwinie myję, wyjmuję pestki i kroję na cienkie plasterki. Skórki nie obieram – w blenderze i tak zniknie, a kolor będzie ładniejszy.

3. Wrzucam owoce do blendera i miksuję, aż zrobi się gładkie puree bez grudek. Trwa to raptem pół minuty, ale nie żałuję sobie tych kilku sekund więcej.

4. Jeśli chcę lemoniadę zupełnie gładką, przecieram puree przez drobne sitko i pozbywam się pestek z malin. Dociskam łyżką do sucha, żeby nic się nie zmarnowało. Ten krok można spokojnie pominąć – u mnie zależy od tego, kto przychodzi.

5. Puree przelewam do dużego dzbanka i wlewam sok z cytryny. Zapachnie od razu tak, że dzieciaki przybiegną do kuchni.

6. Wsypuję cukier albo wlewam miód i mieszam długą łyżką, aż rozpuści się co do ziarenka. Sprawdzam palcem po dnie – jeśli chrzęści, mieszam dalej.

7. Dolewam wodę, zwykłą albo gazowaną, i mieszam całość spokojnie od dna. Przy gazowanej robię to wolno, żeby bąbelki zostały w dzbanku, a nie uciekły w powietrze.

8. Próbuję. Za kwaśne – dosypuję odrobinę cukru, za słodkie – dolewam wody. Lemoniada ma szczypać w język, nie kleić.

9. Wstawiam dzbanek do lodówki na co najmniej pół godziny. Podaję w szklankach z kostkami lodu, na wierzch listek mięty roztarty wcześniej w palcach.

Lemoniada malinowo-brzoskwiniowa - miksuję owoce zamiast gotować syrop, a dzbanek znika z werandy w pół godziny

Rady babci:

Sok wyciskam zawsze ze świeżych cytryn. Ten z butelki jest płaski i lekko gorzkawy – poznasz to od pierwszego łyka.

Jeśli lemoniada wyszła zbyt gęsta i oblepia szklankę, dolej wody po pół szklanki i za każdym razem spróbuj. Łatwiej rozcieńczyć niż zagęścić.

Cytryny wyjmij z lodówki godzinę wcześniej i potocz mocno po blacie – oddadzą wtedy dużo więcej soku.

Miód gorzej rozpuszcza się w zimnym płynie, więc rozprowadzam go najpierw w odrobinie puree, a dopiero potem dolewam wodę.

Robisz większy dzbanek na przyjęcie? Zmiksuj owoce dzień wcześniej i schowaj puree w lodówce. Przed gościami zostanie ci tylko dolanie wody.

Jak przechowywać:

Trzymam dzbanek przykryty w lodówce i wypijam w ciągu dwóch dni. Później owoce tracą świeżość i smak robi się mętny. Przed nalaniem zawsze zamieszaj, bo puree opada na dno.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast cytryny możesz wziąć limonkę – wyjdzie ostrzej i bardziej wakacyjnie. Maliny wymienisz na truskawki albo borówki, w zależności od tego, co akurat jest w koszyku. Wodę można zastąpić kokosową, wtedy napój robi się miękki i tropikalny.

Z czym podać:

Podaję do lekkich sałatek, grillowanego kurczaka albo ryb i owoców morza. Do szklanek wrzucam plasterek brzoskwini, a resztę lemoniady mrożę w foremkach na kostki – wtedy napój się nie rozwadnia.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mrożone maliny nadadzą się tak samo jak świeże?

Tak, i wcale nie musisz ich wcześniej rozmrażać. Wrzuć je prosto z zamrażarki do blendera – lemoniada wyjdzie od razu lodowato zimna. Zimą robię tak przez cały sezon.

Czym zastąpić biały cukier?

Najlepiej sprawdza się miód w tej samej ilości. Daje delikatny, kwiatowy posmak i całość jest łagodniejsza w smaku.

Woda gazowana czy zwykła – co lepsze?

Zależy, na co masz ochotę. Gazowana daje bąbelki i mocniej orzeźwia, zwykła jest spokojniejsza i lepiej znosi stanie w dzbanku. Przy gazowanej mieszaj wolno i podaj od razu po schłodzeniu.

Ile czasu lemoniada musi stać w lodówce przed podaniem?

Minimum pół godziny. W tym czasie smaki się przegryzają, a napój schładza się na tyle, że lód go nie rozwodni od razu. Dłużej też nie zaszkodzi.

Czym udekorować szklanki, żeby ładnie wyglądały?

Najprościej listkiem świeżej mięty – rozetrzyj go w palcach, wtedy naprawdę pachnie. Można też wrzucić kilka całych malin albo plasterek brzoskwini.

Nastaw dzbanek rano, a po południu będziesz mieć czym częstować każdego, kto zajrzy. Smacznego!