Tiramisu w pucharkach – bez pieczenia, robota na 20 minut, a goście pytają, gdzie się tego nauczyłam

Tiramisu w blasze zawsze mi się rozjeżdżało przy nakładaniu. W pucharkach nie ma tego problemu – każdy dostaje swoją porcję, warstwy stoją równo, a ja mam spokój. Krem wychodzi gęsty i aksamitny, biszkopt nasiąka kawą, ale się nie rozpada. Roboty jest naprawdę na dwadzieścia minut, resztę robi lodówka.

Tiramisu w pucharkach - bez pieczenia, robota na 20 minut, a goście pytają, gdzie się tego nauczyłam

4,7/5 · 45 ocen

Przygotowanie20 min
Razem20 min
Porcje6 / około 6 pucharków
Kalorie420 kcal

Składniki:

Krem

  • 3 duże żółtka
  • 350 g serka mascarpone
  • 350 ml śmietanki kremówki 30%
  • 4-5 łyżek cukru

Syrop kawowy

  • 250 ml mocnego naparu z kawy
  • 1 łyżka cukru
  • około 90 ml likieru Amaretto (opcjonalnie)

Dodatkowo

  • Podłużne biszkopty – około 2 opakowania
  • Kilka łyżek kakao do oprószenia

Przygotowanie:

1. Zaczynam od kawy, bo musi zdążyć ostygnąć. Parzę 250 ml mocnego naparu, wsypuję łyżkę cukru i mieszam, aż się rozpuści. Potem odstawiam na bok i zapominam o niej na pół godziny.

2. Kiedy kawa jest już zupełnie zimna, wlewam Amaretto i mieszam. Jeśli robię wersję bez alkoholu, po prostu ten krok pomijam. Przelewam syrop do płaskiego talerza – w kubku biszkopt macza się nierówno.

3. Żółtka wbijam do miski, sypię cukier i ubijam mikserem. Nie skracam tego. Ubijam tak długo, aż masa zrobi się prawie biała, gęsta i będzie spływać z trzepaczki wstążką – u mnie to jakieś pięć minut.

4. W drugiej misce łączę zimną śmietankę z mascarpone i ubijam na gęsty krem. Tu odwrotnie – im krócej, tym lepiej. Jak tylko krem trzyma kształt, wyłączam mikser. Mascarpone przebite za długo robi się ziarniste i już się tego nie odratuje.

5. Do kremu przekładam masę żółtkową, ale porcjami, po dwie łyżki. Mieszam szpatułką, ruchem od dołu do góry, jakbym składała ciasto na biszkopt. Żadnego miksera na tym etapie.

6. Biszkopty łamię na pół. Każdą połówkę maczam w kawie licząc do dwóch i wyciągam. Naprawdę do dwóch – one chłoną szybciej, niż się wydaje, a rozmokłe zamieniają się w papkę.

7. Na dno każdego pucharka układam trzy nasączone połówki, przesiewam na nie kakao i nakładam 2-3 łyżki kremu. Wyrównuję łyżeczką dosuniętą do ścianki, żeby warstwy było ładnie widać przez szkło.

8. Powtarzam to samo jeszcze raz: biszkopty, kakao, krem. Na samej górze ma być krem – gładki, bez dziur.

9. Wstawiam pucharki do lodówki na minimum półtorej do dwóch godzin. Jak mam czas, zostawiam na noc, bo wtedy smaki naprawdę się przegryzają. Kakao przez sitko sypię dopiero tuż przed podaniem, nie wcześniej.

Tiramisu w pucharkach - bez pieczenia, robota na 20 minut, a goście pytają, gdzie się tego nauczyłam

Rady babci:

Śmietanka i mascarpone muszą być zimne prosto z lodówki. Ciepłe nie ubiją się na gęsto, tylko zrobią się rzadkie i będą spływać po biszkopcie.

Jeśli krem mimo wszystko wyszedł luźny, wstaw miskę na dwadzieścia minut do lodówki i dobij chwilę mikserem na wolnych obrotach – najczęściej to wystarcza.

Nigdy nie maczaj biszkoptów w ciepłej kawie. Rozpadną się w palcach, a ciepło rozpuści krem i warstwy się zleją.

Kakao między warstwami sypię przez małe sitko, nie z łyżki. Z łyżki robią się grudki, które potem gorzknieją w ustach.

Za mało kremu na ostatnią warstwę? Nakładaj cieńszą warstwę na dole, a górę zostaw grubszą – to ją widać i to ona się liczy.

Jak przechowywać:

Trzymam w lodówce, przykryte folią albo pokrywką, i zjadamy w ciągu dwóch dni. Przykrycie jest ważne, bo krem błyskawicznie ciągnie zapachy z lodówki. Mrożenia nie polecam – po rozmrożeniu krem się rozwarstwia i robi wodnisty.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast Amaretto można dać inny likier albo kilka kropli ekstraktu migdałowego, a przy wersji dla dzieci po prostu dosłodzić kawę cukrem lub syropem karmelowym. Mascarpone da się częściowo zastąpić ricottą albo serkiem light, ale liczcie się z tym, że krem będzie rzadszy i mniej wyrazisty. Śmietankę bierzcie zawsze świeżą i 30-procentową – z niższej nic porządnego się nie ubije.

Z czym podać:

Podaję do małej czarnej albo espresso, bo gorzka kawa świetnie tnie słodycz kremu. Na wierzchu zamiast kakao można dać startą czekoladę, kilka malin albo listek mięty.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile tiramisu musi stać w lodówce, zanim je podam?

Minimum półtorej do dwóch godzin, żeby krem stężał, a biszkopt równomiernie nasiąkł. Jeśli masz czas, zrób je dzień wcześniej – po nocy w lodówce smakuje wyraźnie lepiej.

Czy da się zrobić to tiramisu bez alkoholu?

Tak, Amaretto jest tu całkowicie opcjonalne. Wystarczy mocny napar z kawy z łyżką cukru – deser dalej będzie aromatyczny, tylko łagodniejszy w smaku.

Jakie biszkopty kupić do tiramisu?

Te podłużne, twarde i suche, o zbitej strukturze. Chłoną kawę, ale nie rozpadają się od razu. Miękkie biszkopty w kształcie kółeczek nie nadają się – zamieniają się w kleik.

Dlaczego mój krem z mascarpone zrobił się rzadki albo zwarzony?

Prawie zawsze przez zbyt długie miksowanie albo zbyt ciepłe składniki. Ubijaj śmietankę z mascarpone tylko do momentu, aż krem trzyma kształt, a masę żółtkową dodawaj już wyłącznie szpatułką.

Czy mogę użyć surowych żółtek bez obaw?

Ja używam świeżych jaj ze sprawdzonego źródła i nigdy nie miałam problemu. Jeśli wolisz mieć pewność, ubij żółtka z cukrem nad garnkiem z gorącą wodą do temperatury około 70 stopni, a potem wystudź.

Zrób te pucharki dzień wcześniej, a w dniu przyjęcia będziesz miała jedno zmartwienie mniej. Smacznego!