Batoniki twarogowe bez pieczenia – dziesięć minut roboty, godzina w lodówce i dzieciaki przestają zaglądać do szafki ze słodyczami
Robię je zawsze wtedy, gdy w lodówce leży kostka twarogu i nikt nie ma pomysłu, co z nią zrobić. Piekarnik zostaje zimny, bo tu się nic nie piecze – miska, widelec, forma i lodówka. Roboty jest naprawdę na dziesięć minut, reszta dzieje się sama. A potem stoi w lodówce coś, po co można sięgnąć bez wyrzutów sumienia.

Składniki:
Podstawa
- 250 g twarogu półtłustego lub tłustego, dobrze odsączonego
- 1 żółtko
- 40 g masła, roztopionego
- 60 g erytrolu lub ksylitolu
Dodatki opcjonalne
- drobno posiekane orzechy
- wiórki kokosowe
- kakao
- suszone owoce
Przygotowanie:
1. Twaróg przekładam na sitko wyłożone gazą i zostawiam na jakąś godzinę, żeby spuścił z siebie serwatkę. To nie jest krok do pominięcia – z mokrego twarogu wyjdzie masa, która nigdy porządnie nie stężeje.
2. Odsączony twaróg rozgniatam widelcem, dokładnie, aż zniknie grudkowatość. Jak mam ochotę na batoniki gładkie niczym krem, wrzucam go po prostu do blendera i miksuję chwilę.
3. Do twarogu wbijam żółtko, wlewam roztopione masło i wsypuję erytrol albo ksylitol. Masło musi być letnie, nie wrzące – gorące ścięłoby żółtko.
4. Mieszam wszystko porządnie, aż masa będzie jednolita i lśniąca, bez jasnych smug tłuszczu na wierzchu. Widelec w zupełności wystarczy, ale łyżką idzie wygodniej.
5. Teraz dodatki. Wsypuję posiekane orzechy, wiórki kokosowe, kakao albo pokrojone suszone owoce – co kto lubi – i mieszam, żeby rozeszły się równo po całej masie. Nie żałuję ich, bo to one robią tu smak.
6. Formę wykładam papierem do pieczenia i przekładam do niej masę. Rozprowadzam ją łyżką po całej powierzchni i wygładzam wierzch, dociskając mocno, żeby nigdzie nie zostały puste kieszenie.
7. Wstawiam do lodówki na minimum godzinę. Masa musi się zestalić – dopiero wtedy da się z niej zrobić porządne batony, a nie rozłażące się kluchy.
8. Schłodzoną masę wyjmuję z formy za brzegi papieru, kładę na desce i kroję na osiem podłużnych batoników. Nóż przecieram wtedy między cięciami, wychodzą równiutkie.

Rady babci:
Jeśli po godzinie chłodzenia masa dalej jest miękka, twaróg był za mokry – wstaw formę na dwadzieścia minut do zamrażarki, a potem trzymaj batoniki w lodówce i krój prosto z zimna.
Kakao potrafi wyciągnąć wilgoć i lekko wysuszyć masę. Wsypuj je po łyżeczce i patrz, jak masa się zachowuje, zamiast wrzucać wszystko naraz.
Żółtko nie jest tu poddawane obróbce cieplnej, więc bierz jajko świeże i z pewnego źródła, prosto z lodówki.
Suszone owoce potrafią być twarde jak kamyki – zalej je na kwadrans ciepłą wodą, odciśnij porządnie w dłoni i dopiero posiekaj.
Wybieraj formę mniejszą i wyższą niż większą i płaską. Z rozlanej cienko masy wyjdą wiotkie płatki, a nie batony, które da się wziąć do ręki.
Jak przechowywać:
Trzymam je w lodówce, w zamkniętym pojemniku, i tam spokojnie wytrzymują trzy dni. Na dłużej idą do zamrażarki – wyjęte kilka godzin przed jedzeniem wracają do siebie i nic nie tracą.
Czym zastąpić składniki:
Masło można zamienić na olej kokosowy – da lekko egzotyczny zapach i trochę inną, twardszą konsystencję. Zamiast erytrolu sprawdzi się ksylitol albo inny słodzik, który dobrze znosisz. Twaróg bierz półtłusty albo tłusty, jak wolisz, byle był porządnie odsączony.
Z czym podać:
Najlepsze są prosto z lodówki, jako przekąska między posiłkami. U mnie idą do jogurtu naturalnego albo na talerzyk ze świeżymi owocami, a do lunchboxa pakuję je jak najzwyklejszy baton.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak długo i w czym odsączać twaróg?
Wystarczy sitko wyłożone gazą albo czystą pieluszką tetrową, postawione nad miską, i godzina spokoju w lodówce. Chodzi o to, żeby spłynęła serwatka – im mniej wody w twarogu, tym pewniej batoniki się utną.
Czy tę masę trzeba piec?
Nie, piekarnik w ogóle się tu nie pojawia. Po wymieszaniu składników masa idzie do formy i do lodówki na co najmniej godzinę – to chłód, a nie ciepło, robi z niej batony.
Co można wsypać do środka?
Najlepiej sprawdzają się posiekane orzechy, wiórki kokosowe, kakao i suszone owoce. Możesz je łączyć albo zrobić z jednej porcji dwa smaki, przekładając masę do dwóch mniejszych foremek.
Ile dni takie batoniki się trzymają?
W szczelnym pojemniku w lodówce trzy dni bez straty na smaku i miękkości. Poza lodówką miękną i rozłażą się szybko, więc na blacie ich nie zostawiaj.
Czy zjedzą je osoby na diecie bezglutenowej?
Tak, tu nie ma ani mąki, ani nic zbożowego – wszystkie składniki są z natury bezglutenowe. Sprawdź tylko etykiety dodatków, bo suszone owoce i wiórki bywają pakowane w zakładach, gdzie gluten jest obecny.