Pasta z pstrąga i jajek na kanapki – gotowa w 20 minut, a smakuje jak z dobrej wędzarni

Wędzony pstrąg, miękka jajecznica i odrobina serka – i już mam pełną miskę pasty. Robię ją zawsze, gdy rano nie mam głowy do gotowania, a chcę, żeby na stole stało coś porządnego. Dwadzieścia minut od deski do kanapki, bez piekarnika i bez brudzenia pół kuchni. U mnie w domu znika szybciej, niż zdążę pokroić chleb.

Pasta z pstrąga i jajek na kanapki - gotowa w 20 minut, a smakuje jak z dobrej wędzarni

4,3/5 · 50 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie5 min
Razem20 min
Porcje4
Kalorie266 kcal

Składniki:

Ryby i produkty pochodne

  • 250 g filetu z pstrąga wędzonego na gorąco

Jaja i nabiał

  • 2 jajka
  • 1 łyżka masła
  • 100 g serka śmietankowego

Warzywa i zioła

  • 1 szalotka lub 1/2 małej cebuli
  • 1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego cienkiego szczypiorku

Przyprawy i dodatki

  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki suszonej papryki w płatkach
  • szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • sól do smaku

Przygotowanie:

1. Na patelnię wrzucam łyżkę masła i rozpuszczam je na małym ogniu. Ma się rozpłynąć, a nie zasyczeć i zbrązowieć – jak zacznie skwierczeć, palnik jest za mocny.

2. Wbijam dwa jajka, sypię odrobinę soli i mieszam leniwie, mniej więcej co pół minuty. Nie stoję nad tym z łyżką bez przerwy, jajka lubią chwilę spokoju.

3. Zdejmuję patelnię, gdy białka są już ścięte, a żółtka jeszcze lekko płynne. To ten moment, kiedy wydaje się, że jest za wcześnie – a jest w sam raz. Odstawiam do całkowitego wystygnięcia.

4. W tym czasie siekam szalotkę tak drobno, jak potrafię. Ma się zgubić w paście, a nie chrupać w zębach.

5. Filet z pstrąga rozdzielam dwoma widelcami na małe kawałki. Przy okazji przejeżdżam palcami po mięsie i wyjmuję to, co zostało z ości – zawsze coś się znajdzie.

6. Do miski wkładam rybę, serek śmietankowy, majonez i sok z cytryny. Mieszam widelcem, aż zrobi się z tego jednolita, kremowa masa.

7. Dosypuję płatki papryki, świeżo zmielony pieprz, natkę, szczypiorek i posiekaną szalotkę. Mieszam i próbuję – dopiero teraz solę, bo wędzona ryba potrafi być słona sama z siebie.

8. Na koniec dokładam wystudzoną jajecznicę i łączę wszystko delikatnie, kilkoma ruchami. Kawałki jajka mają zostać widoczne, inaczej wyjdzie jednolita papka.

9. Wstawiam miskę na kwadrans do lodówki. Pasta się przegryzie, zgęstnieje i lepiej trzyma się chleba.

Rady babci:

Jeśli pasta wyszła za rzadka, wstaw ją na pół godziny do lodówki – serek stężeje i wszystko się poskłada. Nie ratuj tego dodatkową bułką tartą.

Za gęsta? Wlej łyżeczkę soku z cytryny albo dodaj odrobinę serka i wymieszaj. Woda tylko rozwodni smak.

Gdy jajka ci się przesmażą i zrobią gumowate, pasta straci kremowość. Wtedy posiekaj je drobniej i dołóż odrobinę majonezu, żeby to nadrobić.

Kwaśny smak zbijesz szczyptą cukru albo dodatkową łyżeczką serka. Za słoną pastę ratuje więcej ryby lub jajko na twardo pokrojone w kostkę.

Kupując pstrąga, powąchaj go. Ma pachnieć dymem, nie stęchlizną – od tego zależy cały smak pasty i nie ma tu żadnej przyprawy, która to naprawi.

Jak przechowywać:

Trzymam pastę w szczelnym pojemniku w lodówce do trzech dni. Przed podaniem zawsze ją przemieszam, bo lubi się rozwarstwić. Nie mrożę – po rozmrożeniu robi się wodnista i traci konsystencję.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast serka śmietankowego sprawdzi się kremowy twarożek albo gęsty jogurt grecki – pasta będzie lżejsza i bardziej kwaskowa. Majonez można podmienić na jogurt lub śmietanę. Pstrąga śmiało zastąpisz wędzonym łososiem, smak wyjdzie wtedy delikatniejszy.

Z czym podać:

Najlepiej smakuje na chrupiącym pieczywie pełnoziarnistym albo z warzywami pokrojonymi w słupki do maczania. Na kanapce dorzucam garść rukoli albo kiełków.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak usmażyć jajka, żeby pasta wyszła kremowa?

Smaż je na maśle, na naprawdę małym ogniu, mieszając co jakieś pół minuty. Zdejmij patelnię, gdy białka są ścięte, a żółtka jeszcze lekko płynne – resztę dorobi ciepło patelni. Przesmażone jajka zrobią pastę suchą i ziarnistą.

Czy zamiast pstrąga mogę wziąć inną wędzoną rybę?

Tak, najlepiej sprawdzi się wędzony łosoś albo makrela. Łosoś da smak łagodniejszy, makrela wyraźnie mocniejszy i tłustszy, więc wtedy warto dać odrobinę mniej majonezu.

Na jakim chlebie ta pasta smakuje najlepiej?

Na czymś z chrupiącą skórką – bagietce, ciabatcie albo dobrym chlebie pełnoziarnistym. Miękkie tostowe pieczywo się pod nią rozklei i cała przyjemność z jedzenia znika.

Mogę dorzucić więcej ziół?

Jak najbardziej. Do ryby świetnie pasuje świeży koperek, a bazylia da paście zupełnie inny, letni charakter. Dodawaj je pod koniec, razem z natką i szczypiorkiem.

Ile ta pasta wytrzyma w lodówce?

W szczelnym pojemniku spokojnie trzy dni, choć najlepsza jest pierwszego i drugiego dnia. Zawsze przemieszaj ją przed podaniem i nie zostawiaj miski na blacie dłużej niż na czas jedzenia – ryba i jajka nie lubią ciepła.

Zrób ją raz w sobotę rano, a zobaczysz, że miska opustoszeje, zanim wszyscy usiądą do stołu. Smacznego!