Sernik pistacjowy z musem malinowym – piekę go zawsze dzień wcześniej, bo dopiero po nocy w lodówce kroi się jak trzeba

Zielona masa pistacjowa i różowy mus malinowy to u mnie w domu para nie do rozdzielenia. Pistacja z białą czekoladą jest słodka i tłusta, a maliny ją przycinają kwasem, żeby nie było mdło. Robota rozłożona na dwa etapy, więc nikt się nie zajedzie. Trzeba tylko mieć cierpliwość i dać ciastu przespać noc w lodówce.

Sernik pistacjowy z musem malinowym - piekę go zawsze dzień wcześniej, bo dopiero po nocy w lodówce kroi się jak trzeba

4,6/5 · 55 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 45 min
Porcje12
Kalorie508 kcal

Składniki:

Spód

  • 210 g herbatników Petit Beurre
  • 80 g masła

Masa serowa pistacjowa

  • 1 kg twarogu z wiaderka
  • 4 jajka
  • 150 g białej czekolady
  • 100 g pasty pistacjowej
  • 40 g skrobi kukurydzianej

Mus malinowy

  • 200 ml śmietanki 36%
  • 500 g malin
  • 100 g cukru
  • 12 g żelatyny
  • 60 ml wody

Przygotowanie:

1. Herbatniki mielę na pył. Nie na okruchy, na pył – inaczej spód się kruszy przy krojeniu. Masło rozpuszczam i wlewam do herbatników, mieszam, aż całość wygląda jak mokry piasek.

2. Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia. Wysypuję masę i ugniatam ją dnem szklanki, mocno, do samych brzegów. Tu nie ma co delikatnie – im mocniej dociśniesz, tym równiejszy spód.

3. Piekarnik nastawiam na 160 stopni i wstawiam spód na 10 minut. Potem wyjmuję i zostawiam, aż całkiem wystygnie. Ciepły spód rozmoczy się pod serem, więc nie ma pośpiechu.

4. Twaróg przekładam do miski, wbijam cztery jajka i mieszam krótko. Tylko do połączenia. Żadnego ubijania na puch – powietrze w masie to potem pęknięcie na wierzchu.

5. Białą czekoladę rozpuszczam powoli nad parą, mieszając. Dodaję ją do sera razem z pastą pistacjową i skrobią kukurydzianą. Mieszam spokojnie, aż masa nabierze jednolitego, zielonkawego koloru. Jak zostaną drobne smużki – trudno, nic się nie stanie.

6. Wylewam masę na zimny spód, wyrównuję wierzch. Piekarnik podkręcam do 180 stopni i piekę godzinę. Po wyjęciu zostawiam sernik na blacie do całkowitego wystudzenia.

7. Żelatynę zalewam 60 ml zimnej wody i zostawiam na kwadrans, żeby napęczniała. Maliny wsypuję do rondelka z cukrem i gotuję, aż się rozpadną i puszczą sok. Blenduję, przecieram przez sito, żeby pozbyć się pestek, i zagotowuję purée jeszcze raz. Zdejmuję z ognia, wrzucam żelatynę i mieszam, aż zniknie. Odstawiam do wystudzenia.

8. Cztery łyżeczki purée odkładam na bok – to na dekorację. Śmietankę ubijam na trzy czwarte, ma być gęsta, ale jeszcze miękka. Łączę ją z wystudzonym purée i mieszam do jednolitego różu. Wykładam mus na zimny sernik i wygładzam.

9. Odłożonym purée robię na wierzchu kropki, a potem przeciągam przez nie wykałaczką jedną kreską – z kropek robią się serduszka. Wstawiam do lodówki na minimum 8 godzin, najlepiej na całą noc.

Rady babci:

Jeśli twaróg jest wodnisty, odsącz go chwilę na sicie – inaczej masa będzie luźna i sernik długo nie chce się ściąć.

Białą czekoladę rozpuszczaj powoli, nad parą albo w mikrofalówce krótkimi impulsami z mieszaniem. Przegrzana zetnie się w grudki i już jej nie uratujesz.

Pasta pistacjowa potrafi być gorzkawa – spróbuj łyżeczki przed dodaniem. Nie zwiększaj jej ilości na oko, bo cały deser zrobi się cierpki.

Sernik pękł na wierzchu? Nic straconego – mus malinowy i tak wszystko przykryje. Następnym razem mieszaj masę krócej.

Mus nie chce stężeć, jeśli żelatyna trafi do wrzącego purée i się przegrzeje. Odczekaj chwilę po zdjęciu z ognia, dopiero potem ją wmieszaj.

Jak przechowywać:

Trzymam sernik w lodówce przykryty folią albo w zamkniętym pojemniku, żeby nie nabrał zapachu wędlin czy cebuli. Spokojnie stoi trzy dni i przez ten czas nic mu nie brakuje. Pokrojone kawałki też trzymają się dobrze, byle były przykryte.

Czym zastąpić składniki:

Jeśli nie masz gotowej pasty pistacjowej, zmiel pistacje na miazgę i dodaj odrobinę aromatu pistacjowego. Białą czekoladę można zamienić na mleczną, ale smak zrobi się wyraźnie inny, bardziej karmelowy. Zamiast malin sprawdzą się jeżyny albo borówki – wtedy cukier dobierz do tego, jak słodkie są owoce.

Z czym podać:

Podaję dobrze schłodzony, do kawy albo mocnej herbaty. Na wierzch garść świeżych malin, listek mięty i posiekane pistacje dla chrupnięcia.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego mój sernik pęka podczas pieczenia?

Prawie zawsze przez zbyt długie mieszanie masy. Powietrze wbite w ser rozszerza się w piekarniku i rozrywa wierzch. Twaróg z jajkami mieszaj tylko do połączenia, kilkanaście sekund, i nie ubijaj na wysokich obrotach.

Czy muszę podpiekać spód z herbatników?

Tak, te 10 minut w 160 stopniach robi całą robotę. Masło się zwiąże z okruchami, spód stwardnieje i nie rozmięknie pod wilgotną masą serową. Bez podpieczenia po nocy w lodówce zrobi się z niego papka.

Jak zrobić mus malinowy bez pestek?

Po ugotowaniu malin z cukrem zblenduj je i koniecznie przetrzyj przez drobne sitko, dociskając łyżką. Zostaną same pestki do wyrzucenia, a purée wyjdzie gładkie jak aksamit. Dopiero potem zagotuj je ponownie i wmieszaj żelatynę.

Ile godzin sernik musi stać w lodówce przed podaniem?

Minimum 8 godzin, a najlepiej całą noc. Mus musi stężeć na tyle, żeby dał się kroić razem z serem, a nie zsuwał się z wierzchu. Krótsze chłodzenie kończy się rozjeżdżonym kawałkiem na talerzu.

Do jakiej konsystencji ubić śmietankę do musu?

Do trzech czwartych sztywności – ma się układać w miękkie fale, ale jeszcze lekko spływać z trzepaczki. Zbyt sztywna śmietanka nie połączy się gładko z purée i mus wyjdzie grudkowaty.

To sernik, po którym goście milkną na chwilę przy pierwszym kęsie, a potem proszą o dokładkę. Smacznego i cierpliwości przy tej nocy w lodówce.