Sałatka zbójnicka z makaronem – robię ją wieczorem, a nazajutrz jest jeszcze lepsza i nie puszcza wody

To jest ta sałatka, którą robię, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za godzinę. Makaron, papryka, szynka i ogórki konserwowe w sosie z majonezu i jogurtu – nic wymyślnego, a talerz pustoszeje pierwszy. Całość zajmuje pół godziny, licząc gotowanie makaronu. I co najważniejsze: nie robi się z niej wodnista breja, więc spokojnie można ją nastawić dzień wcześniej.

Sałatka zbójnicka z makaronem - robię ją wieczorem, a nazajutrz jest jeszcze lepsza i nie puszcza wody

4,2/5 · 25 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem30 min
Porcje4 / około 4 porcje

Składniki:

Makaron i mięso

  • 150 g suchego makaronu (u mnie gramigna)
  • 350 g szynki pokrojonej w słupki

Warzywa

  • 2 czerwone papryki szpiczaste pokrojone w paski
  • 1 por, tylko biała część, w półplasterkach
  • 5-6 ogórków konserwowych pokrojonych w paski

Sos

  • 4 łyżki majonezu
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól do smaku
  • czarny pieprz mielony do smaku

Przygotowanie:

1. Nastawiam wodę na makaron, solę ją porządnie – nie żałuję soli, bo to jedyny moment, kiedy makaron może się doprawić od środka. Gotuję według czasu z opakowania, ale minutę krócej, żeby wyszedł al dente. Rozgotowany rozpadnie się w mieszaniu i cała sałatka zrobi się kleista.

2. Odcedzam i rozkładam makaron szeroko w misce albo na blasze, żeby szybciej odparował i ostygł. Do ciepłego makaronu nie wolno wkładać sosu – majonez się rozpuści i spłynie na dno. Cierpliwość, kwadrans i po sprawie.

3. W tym czasie biorę się za pora. Kroję samą białą część w cienkie półplasterki, wrzucam na sitko i przelewam zimną wodą, potem otrząsam. Dzięki temu nie gryzie w język i nie dominuje nad resztą.

4. Papryki szpiczaste kroję w paski, nie za cienkie – mają chrupać. To one dają tej sałatce słodycz i kolor, więc nie żałuję ich.

5. Ogórki konserwowe kroję wzdłuż w paski i odciskam w dłoni albo między dwoma ręcznikami papierowymi. To ta jedna czynność, dzięki której sałatka nie puszcza soku na drugi dzień.

6. Szynkę kroję w słupki mniej więcej takiej samej grubości co ogórki. Wszystko razem wrzucam do miski z ostudzonym makaronem.

7. W małej miseczce mieszam majonez z jogurtem naturalnym, doprawiam solą i pieprzem. Sypię stopniowo i próbuję – szynka i ogórki są już słone, więc łatwo tu przesadzić. Sos ma być gładki i kremowy, nie gęsty jak masa.

8. Wlewam sos do miski i mieszam dużą łyżką od dołu, spokojnie, żeby nie porozrywać papryki. Na końcu jeszcze raz próbuję i doprawiam, jeśli trzeba.

9. Podaję od razu albo wstawiam na godzinę do lodówki – po schłodzeniu smaki się ładnie zejdą. Ja wolę tę drugą wersję, ale u mnie w domu rzadko dotrwa do lodówki.

Rady babci:

Jeśli makaron się przegotował, nie ratuj go sosem – odcedź, przelej zimną wodą i wymieszaj z odrobiną oleju, zanim dodasz resztę. Będzie mniej kleisty.

Sałatka wyszła za gęsta? Dolej łyżkę jogurtu albo odrobinę zalewy z ogórków i wymieszaj. Zalewa dodatkowo ją ożywi.

Za słona? Ugotuj garść makaronu więcej, ostudź i wmieszaj – to najprościej rozcieńcza sól, bez psucia proporcji sosu.

Jeśli por wydaje ci się zbyt ostry, zalej pokrojone półplasterki wrzątkiem na pół minuty i odcedź. Zmięknie i złagodnieje.

Doprawiaj dwa razy: raz sam sos, drugi raz całą sałatkę po wymieszaniu. Po połączeniu ze składnikami smak zawsze się rozmywa.

Jak przechowywać:

Przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do dwóch dni. Dłużej nie warto – majonez zaczyna intensywnie pachnieć i traci gładkość. Przed podaniem lubię dorzucić trochę świeżo pokrojonej papryki, żeby wróciła chrupkość.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast gramigny sprawdzą się świderki, kokardki albo penne – byle krótkie i z zakamarkami, w których zatrzyma się sos. Szynkę można zastąpić wędzonym mięsem lub gotowaną kiełbasą. Jogurt naturalny bez problemu zamienisz na maślankę albo kefir, jeśli wolisz rzadszy sos.

Z czym podać:

U mnie idzie jako samodzielna kolacja ze świeżym pieczywem, ale świetnie sprawdza się też przy grillu i pieczonym mięsie. Garść posiekanej natki na wierzchu i wygląda jak z obrazka.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaki makaron najlepiej sprawdzi się w tej sałatce?

Najlepiej krótki, który zatrzyma sos – gramigna, świderki, kokardki albo penne. Ważniejsze od kształtu jest to, żeby ugotować go al dente, bo rozgotowany rozpadnie się przy mieszaniu.

Czy zamiast papryki szpiczastej mogę dać zwykłą?

Jak najbardziej, zwykła czerwona papryka będzie dobra. Szpiczasta jest po prostu słodsza i mniej wodnista, ale kolorowe odmiany też zrobią robotę.

Ile dni sałatka wytrzyma w lodówce?

Jeden, maksymalnie dwa dni w szczelnym pojemniku. Potem sos zaczyna się rozwarstwiać i pachnieć majonezem mocniej, niż powinien.

Czy mogę zrobić ją dzień wcześniej na przyjęcie?

Tak i właśnie do tego się nadaje – makaron nie chłonie nadmiaru sosu, więc sałatka nie robi się sucha ani wodnista. Wystarczy przed podaniem przemieszać i sprawdzić przyprawy.

Jak zrobić sos, żeby był kremowy i nie za ciężki?

Majonez i jogurt naturalny mieszam osobno w miseczce, aż będzie gładko, dopiero potem solę i pieprzę. Jogurt rozrzedza majonez i odejmuje mu tłustości, a przyprawy dodaję po trochu, próbując po każdej szczypcie.

Taka sałatka nie potrzebuje okazji – wystarczy, że ktoś zajrzy po południu. Smacznego!