Kremowa zupa z włoską kiełbasą, ziemniakami i jarmużem – jeden garnek, godzina i cała rodzina siada do stołu bez proszenia

To nie jest zupa na przystawkę. To pełny obiad w misce – tłusta kiełbasa, miękkie ziemniaki i jarmuż, który w gorącej śmietanie robi się aksamitny. Robię ją, gdy za oknem szaro, a w domu głodni ludzie. Gotuje się w jednym garnku, a następnego dnia smakuje jeszcze lepiej, więc spokojnie mogę zrobić ją dzień wcześniej.

Kremowa zupa z włoską kiełbasą, ziemniakami i jarmużem - jeden garnek, godzina i cała rodzina siada do stołu bez proszenia

4,7/5 · 150 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem1 godz.
Porcje10
Kalorie460 kcal

Składniki:

Do zupy

  • 1,5 kg włoskiej kiełbasy – łagodnej albo pół na pół łagodnej i ostrej
  • 1 duża cebula, posiekana
  • 0,25 do 0,5 łyżeczki płatków chili
  • 2 łyżeczki soli gruboziarnistej
  • 4 ząbki czosnku, drobno pokrojone
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 4 szklanki bulionu drobiowego
  • 3 szklanki pełnotłustego mleka
  • 2 kg ziemniaków (typ C), pokrojonych w plastry grubości ok. 0,25 cm
  • 1 duży pęczek jarmużu (około 5 szklanek), łodygi wyrzucone, liście posiekane
  • 2 szklanki śmietany kremówki
  • 0,5 szklanki startego parmezanu
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • dodatkowy parmezan do posypania

Przygotowanie:

1. Wyjmuję duży, ciężki garnek – taki, w którym zmieści się wszystko z zapasem. Rozgrzewam go na średnio-dużym ogniu i wrzucam kiełbasę, rozdzielając ją łyżką na kawałki. Ma zacząć skwierczeć od razu, nie dusić się w wodzie.

2. Do kiełbasy dorzucam posiekaną cebulę, dwie łyżeczki soli gruboziarnistej i płatki chili. Smażę 7-10 minut, mieszając, aż mięso przestanie być różowe i tu i ówdzie złapie rumieniec. Ten rumieniec to potem cały smak zupy, więc nie spieszę się.

3. Wsypuję czosnek i mieszam ledwie minutę – dokładnie tyle, żeby zapachniał. Dłużej się przypali i zgorzknieje, a tego już nie odratuję.

4. Gaszę ogień i zlewam nadmiar tłuszczu z garnka, bo kiełbasa potrafi go puścić pół szklanki. Wracam na średni palnik, sypię dwie łyżki mąki i mieszam przez minutę, aż oblepi mięso. Potem wlewam bulion cienką strużką, cały czas mieszając, a na końcu małymi porcjami mleko. Powoli – wtedy nie ma ani jednej grudki.

5. Wsypuję pokrojone w cienkie plastry ziemniaki, podkręcam ogień i czekam, aż zupa zacznie leniwie bulgotać. Wtedy zmniejszam płomień i gotuję około 20 minut. Sprawdzam widelcem – ma wchodzić w ziemniaka bez oporu.

6. Dorzucam posiekany jarmuż i delikatnie mieszam, żeby zszedł pod powierzchnię. Zaraz za nim leje się śmietana kremówka – wolno, spokojnym ruchem, bo ziemniaki są już miękkie i łatwo je porozbijać na papkę.

7. Schodzę z ogniem na sam dół i trzymam jeszcze 15 minut, aż jarmuż całkiem zmięknie i straci twardość. Na koniec wsypuję pół szklanki startego parmezanu, mieszam do rozpuszczenia i dopiero teraz próbuję. Solę i pieprzę – nie żałuj, kiełbasa i ziemniaki potrafią wszystko przygasić.

8. Zdejmuję garnek z ognia i daję mu postać 5-10 minut pod przykryciem. Zupa przez ten czas trochę zgęstnieje i smaki się poukładają. Nalewam do misek, na wierzch świeży parmezan i porządnie mielony pieprz.

Kremowa zupa z włoską kiełbasą, ziemniakami i jarmużem - jeden garnek, godzina i cała rodzina siada do stołu bez proszenia

Rady babci:

Jeśli zupa wyszła za rzadka, wyłów chochlą kilka plastrów ziemniaka, rozgnieć je widelcem i wmieszaj z powrotem – zgęstnieje bez dodatkowej mąki.

Za gęsta po odstaniu? Dolewaj bulion po pół szklanki i mieszaj, aż wróci do konsystencji, która ci odpowiada.

Ziemniaki krój równo, najlepiej na szatkownicy. Grube i cienkie plastry w jednym garnku kończą się tak, że jedne się rozpadają, a drugie chrupią.

Płatki chili tylko wyglądają na dodatek do pominięcia. Bez nich cała ta śmietana robi się ciężka i mdła – daj chociaż ćwierć łyżeczki, ostrości nie poczujesz.

Parmezan trzyj sam, tuż przed dodaniem. Ten gotowy z torebki ma na sobie skrobię i zamiast rozpuścić się gładko, robi w zupie nitki.

Jak przechowywać:

Ostudzoną zupę przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do trzech dni. Odgrzewam powoli, na średnio-małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, żeby nic nie przywarło do dna. Po nocy w chłodzie mocno gęstnieje, więc zwykle dolewam trochę bulionu drobiowego.

Czym zastąpić składniki:

Kremówkę można zamienić na śmietanę półtłustą – zupa będzie lżejsza, choć straci trochę z tej aksamitności. Zamiast kiełbasy wieprzowej sprawdzi się włoska kiełbasa z indyka, a jarmuż spokojnie zastąpi szpinak, tylko wrzuć go na ostatnie 5 minut, bo więdnie w mgnieniu oka. Na zupełnie inny smak weź bataty zamiast ziemniaków mączystych.

Z czym podać:

Podaję z grubą pajdą chrupiącego chleba albo czosnkową bagietką do maczania w tym kremowym wywarze. Do tego lekka zielona sałata z winegretem, żeby przeciąć tłustość – i nic więcej nie trzeba.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka kiełbasa najlepiej pasuje do tej zupy?

Najlepiej sprawdza się kiełbasa włoska – łagodna albo pikantna. U mnie w domu robię pół na pół, wtedy smak jest pełniejszy, a ostrość zostaje w tle.

Czy mogę użyć innych ziemniaków niż mączyste?

Tak, żółte lub czerwone też będą dobre i lepiej trzymają kształt. Ale to właśnie te mączyste, typu C, oddają zupie skrobię i robią ją najbardziej kremową.

Zupa wyszła zbyt rzadka – co teraz?

Rozgnieć kilka ugotowanych plastrów ziemniaka prosto w garnku i wmieszaj. Jeśli to nie wystarczy, dosyp odrobinę mąki rozmieszanej wcześniej w zimnym mleku, żeby nie zrobiły się grudki.

Da się zrobić tę zupę bez nabiału?

Da się. Mleko zamień na niesłodzone mleko migdałowe, a kremówkę na krem kokosowy lub inną roślinną alternatywę. Konsystencja wyjdzie podobna, smak będzie odrobinę inny.

Czy mogę ugotować ją dzień wcześniej?

Nawet powinnaś. Smaki przez noc się układają i zupa jest lepsza niż prosto z garnka – można ją zrobić do trzech dni wcześniej. Odgrzewaj wolno i dolej bulionu, bo w lodówce mocno stężeje.

Nalej sobie pełną miskę, dosyp parmezanu i usiądź spokojnie – ta zupa nie lubi pośpiechu. Smacznego!