Pieczona owsianka z suszonymi owocami – bez grama cukru, a słodka jak ciasto, i piecze się kwadrans
Zwykła owsianka w garnku bywa nudna. Ta idzie do piekarnika i wychodzi z niego zupełnie inna – zwarta, wilgotna, z lekko przypieczonym wierzchem. Całą słodycz robią daktyle i morele, cukru nie sypię ani odrobiny. Robię ją rano, kiedy nie mam głowy do stania przy kuchence.

Składniki:
Suche składniki
- 50 g płatków owsianych górskich
- 5 g proszku do pieczenia
- szczypta soli
Suszone owoce
- 50 g suszonych daktyli
- 30 g suszonej żurawiny
- 30 g suszonych moreli
Płyny
- 150 ml gorącej wody
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 180 stopni, żeby zdążył się dobrze nagrzać, zanim skończę resztę. Zimny piekarnik zrobi z tej owsianki gumę.
2. Daktyle i morele wrzucam do miseczki. Jeśli owoce są duże albo bardzo twarde, przekrawam je na pół – szybciej zmiękną.
3. Zalewam je 150 ml gorącej wody, tak żeby były przykryte, i zostawiam na 10 minut. Wody nie wylewam, cała pójdzie do masy – to w niej siedzi ta słodycz.
4. Namoczone owoce razem z wodą przekładam do blendera. Dosypuję płatki owsiane, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Soli nie żałuję, bo bez niej całość jest mdła.
5. Miksuję krótkimi impulsami, aż zrobi się gęsta masa – ale taka, w której jeszcze czuć ziarno. Kiedy przesadzę i zmielę na gładko, po upieczeniu wychodzi zbita, ciężka kostka.
6. Żurawinę wmieszuję już łyżką, nie blenderem. Ma zostać w całości, żeby przy jedzeniu trafiały się kwaśne kawałki.
7. Masę przekładam do niewielkiego naczynia żaroodpornego i wyrównuję wierzch. Im cieńsza warstwa, tym szybciej się upiecze i mocniej zarumieni.
8. Piekę około 15 minut, aż góra złapie kolor i przestanie być lepka w dotyku. Wyjmuję i daję jej postać z 5 minut – ciepła, prosto z pieca, rozpada się przy krojeniu.
Rady babci:
Jeśli masa po zmiksowaniu wydaje się za sucha i nie chce się rozprowadzić, dolej po łyżce wody z namaczania – nigdy naraz.
Owoce twarde jak kamień namocz dłużej niż 10 minut. Woda musi być gorąca, letnia ich nie zmiękczy.
Kiedy wierzch rumieni się za szybko, przykryj naczynie kawałkiem folii aluminiowej na ostatnie minuty.
Nie pomijaj proszku do pieczenia. Bez niego owsianka wychodzi zbita i ciężka, a nie puszysta.
Wyszła zbyt sucha? Następnym razem wyjmij ją minutę wcześniej – dopiecze się jeszcze w gorącym naczyniu.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się do trzech dni. Można ją też pokroić na porcje i zamrozić – wtedy wystarczy wyjąć kawałek wieczorem i rano jest gotowy.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast daktyli sprawdzą się suszone figi albo suszone banany, słodyczy będzie tyle samo. Żurawinę spokojnie zamień na rodzynki lub suszone wiśnie, jak kto lubi.
Z czym podać:
U mnie idzie z łyżką jogurtu roślinnego i garścią orzechów dla chrupnięcia. Na ciepło polewam ją odrobiną syropu klonowego, na zimno zabieram w pudełku do pracy.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie płatki owsiane najlepiej się tu sprawdzą?
Górskie, czyli te grubsze. Trzymają strukturę po upieczeniu i dają pełniejszy, zbożowy smak. Błyskawiczne rozpadną się na papkę.
Czy mogę użyć innych suszonych owoców?
Tak, tylko pilnuj proporcji. Śliwki, figi czy rodzynki dadzą podobną słodycz i wilgotność, więc podmieniaj gram za gram.
Jak długo miksować, żeby konsystencja była dobra?
Krótko, na impulsach. Masa ma być gęsta, ale nadal odrobinę ziarnista – jak zmielisz ją na gładki krem, po pieczeniu wyjdzie zbita.
Da się to zrobić bez blendera?
Da się, choć trzeba się namęczyć. Namoczone owoce posiekaj drobno nożem i rozgnieć widelcem razem z wodą, potem wmieszaj płatki. Masa będzie grubsza, ale upiecze się tak samo.
Czy trzeba ją odgrzewać przed jedzeniem?
Nie trzeba, na zimno też jest dobra. Ale prosto z lodówki jest twardsza, więc ja daję jej minutę w mikrofali albo chwilę w piekarniku.