Jeśli szukacie deseru na upalne dni, który nie wymaga włączania piekarnika, to trafiliście idealnie. Ten sernik jest kremowy, lekko cytrynowy i ozdobiony soczystymi malinami. Robi się go naprawdę prosto, a efekt zawsze robi wrażenie na gościach. Idealny na rodzinne niedziele albo letnie spotkania w ogrodzie.

Składniki:
- 200 g kruchych ciasteczek maślanych
- 100 g roztopionego masła
- 750 g serka mascarpone w temperaturze pokojowej
- 400 ml zimnej śmietany kremówki 36%
- 150 g cukru pudru
- 1 łyżka cukru wanilinowego
- 2 łyżki soku z cytryny
- 20 g żelatyny w proszku (2 saszetki po 10 g)
- 100 ml gorącej wody
- 250 g świeżych malin
- 2 łyżki cukru pudru do posypania
- bita śmietana do dekoracji (opcjonalnie)
Przygotowanie:
- Ciasteczka zmiel na drobne okruchy w robocie kuchennym lub potłucz w torebce wałkiem. Połącz z roztopionym masłem, wymieszaj dokładnie i wyłóż na spód tortownicy o średnicy 24 cm z odpinanym brzegiem. Dociśnij łyżką na płasko i schłodź w lodówce.
- Żelatynę zalej gorącą wodą i mieszaj do całkowitego rozpuszczenia. Odstaw na chwilę, ale pilnuj, żeby nie zdążyła stężeć.
- Mascarpone zmiksuj z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym na gładką masę. Dodaj sok z cytryny i wymieszaj. Śmietanę ubij osobno na sztywno, a potem delikatnie połącz z masą serową za pomocą łopatki – bez miksera. Na koniec wlej letnią żelatynę, cały czas mieszając, aby równomiernie się rozprowadziła.
- Krem serowy przełóż na schłodzony spód, wygładź powierzchnię i wstaw do lodówki na minimum 4 godziny, najlepiej na całą noc.
- Przed podaniem ułóż maliny na wierzchu ciasta, oprósz cukrem pudrem i – jeśli chcesz – udekoruj kleksami bitej śmietany.
Rady babci:
- Śmietana do ubijania musi być naprawdę zimna, inaczej się nie ubije porządnie.
- Żelatynę wlewaj do masy serowej cienkim strumieniem, cały czas mieszając, żeby nie powstały grudki.
- Sernik najlepiej smakuje po całonocnym schłodzeniu, kiedy krem dobrze stężeje.