Zimny sernik truskawkowy na owsianym spodzie – bez piekarnika, postoi noc w lodówce i rano jest lekki jak chmurka
Robię go zawsze wtedy, kiedy w kuchni jest za gorąco, żeby włączać piekarnik. Nic się nie piecze, nic nie przypala, cała robota to trzydzieści minut przy blenderze i miksie. Potem sernik sam sobie pracuje przez noc w lodówce. Rano wychodzi z tortownicy taki, że łyżeczka wchodzi w niego jak w masło.

Składniki:
Spód
- 2 czubate łyżki nierafinowanego oleju kokosowego, w temperaturze pokojowej
- 200-220 g dobrych ciastek owsianych
- 2 kopiaste łyżki wiórków kokosowych
Masa serowa
- 80 ml wrzątku, czyli mniej więcej jedna trzecia szklanki
- 30 g żelatyny spożywczej, to trzy łyżki
- 500 g naturalnego twarogu o gładkiej konsystencji
- 125 ml zimnego mleczka kokosowego
- 100-150 g ksylitolu, od pół do trzech czwartych szklanki
- 600 g świeżych truskawek, jakieś 4 szklanki
Dekoracja
- Świeże truskawki na wierzch
Przygotowanie:
1. Zaczynam od spodu. Ciastka owsiane wrzucam do blendera i mielę na drobne okruchy, takie prawie jak piasek. Przesypuję do miski, dosypuję wiórki kokosowe i dodaję olej kokosowy. Mieszam ręką, aż masa zacznie się kleić i da się ją ścisnąć w garści.
2. Tortownicę 22 cm wykładam papierem do pieczenia. Wysypuję okruchy, rozgarniam równo po dnie i mocno dociskam grzbietem łyżki. Nie żałuję siły, bo od tego zależy, czy spód się później nie rozsypie pod nożem. Wstawiam formę do lodówki na kilka minut, niech stwardnieje.
3. Truskawki myję, osuszam na ściereczce i obrywam szypułki. Wrzucam je do blendera razem z ksylitolem i miksuję na gładki mus. Próbuję łyżeczką, bo truskawki bywają różne i czasem trzeba mniej słodzić, a czasem więcej.
4. Miskę wstawiam na chwilę do lodówki, żeby była naprawdę zimna. Wlewam do niej mleczko kokosowe i ubijam mikserem 4-5 minut, aż zrobi się puszyste i jasne. To ten moment, kiedy masa przestaje chlupotać, a zaczyna trzymać się trzepaczek.
5. Zwalniam obroty miksera do najniższych. Dokładam twaróg partiami, po kilka łyżek, i równocześnie cienkim strumieniem wlewam mus truskawkowy. Miksuję tylko do połączenia, aż kolor będzie jednolity, taki różowy bez smug.
6. Żelatynę wsypuję do wrzątku i od razu mieszam, energicznie, żeby nie zdążyła się zbić w grudki. Kiedy jest przejrzysta, dorzucam do niej 3-4 łyżki masy serowo-truskawkowej i znowu dokładnie mieszam. Ten zabieg wyrównuje temperaturę i potem nic się nie ścina.
7. Włączam mikser na wolne obroty i nie przerywając miksowania wlewam żelatynę cienką strużką po ściance miski. Mieszam krótko, dosłownie chwilę, tylko do połączenia. Dłużej nie ma po co, masa i tak zgęstnieje w chłodzie.
8. Przelewam wszystko na schłodzony spód. Wyrównuję wierzch łopatką, stukam formą o blat, żeby uszły pęcherzyki powietrza, i wstawiam do lodówki na całą noc. Krócej niż sześć godzin nie ma sensu, bo sernik będzie się lał.
9. Rano, kiedy masa jest już ścięta, układam na wierzchu świeże truskawki, tyle ile mi się podoba. Potem nożem delikatnie objeżdżam boki tortownicy dookoła i dopiero wtedy zdejmuję obręcz. Kroję bardzo ostrym nożem, przecierając go po każdym kawałku.

Rady babci:
Wszystkie składniki poza mleczkiem kokosowym niech poleżą wcześniej na blacie. Zimny twaróg wrzucony do ciepłej żelatyny potrafi zrobić grudki i nic już tego nie naprawi.
Jeśli po nocy masa dalej jest za luźna, rozpuść jeszcze łyżeczkę żelatyny w dwóch łyżkach wrzątku i wmieszaj do sernika, a potem wstaw go z powrotem do lodówki.
Nie lubisz pestek pod zębami? Przetrzyj mus truskawkowy przez gęste sitko, zanim połączysz go z twarogiem. Masa wyjdzie zupełnie gładka.
Żelatynę zawsze wlewaj cienką strużką przy pracującym mikserze. Chlust prosto do zimnej masy kończy się galaretowatymi niteczkami.
Spód spokojnie zrób dzień wcześniej i trzymaj w lodówce. Wtedy w dniu robienia sernika zostaje ci już tylko masa.
Jak przechowywać:
Trzymam go w lodówce przykrytego folią albo w zamykanym pudełku i zjadamy w ciągu trzech dni. Najlepszy jest przez pierwsze dwa. Mrożenia nie polecam, bo żelatyna po rozmrożeniu puszcza wodę, a truskawki robią się miękkie.
Czym zastąpić składniki:
Truskawki wymienisz na maliny, borówki czy brzoskwinie, jak akurat co jest w sezonie. Zamiast ksylitolu wchodzi miód, cukier trzcinowy albo erytrytol, tylko dosładzaj do smaku. Twaróg można zastąpić odsączonym gęstym jogurtem greckim, a mleczko kokosowe śmietanką 30 procent, spód zaś zrobić z herbatników albo ciastek bezglutenowych.
Z czym podać:
Wyjmuję go z lodówki jakieś piętnaście minut przed podaniem i podaję z sosem z przetartych truskawek, listkiem mięty albo garstką płatków migdałów. Kto lubi mocniej, dokłada sobie kleks bitej śmietany.
Najczęściej zadawane pytania:
Ile godzin sernik musi stać w lodówce, zanim go pokroję?
Najlepiej całą noc, wtedy masa jest zwarta i kawałki trzymają kształt. Minimum to sześć godzin, poniżej czterech nawet nie próbuj wyjmować z formy. Im dłużej stoi, tym pewniej się kroi.
Mogę użyć zwykłego cukru zamiast ksylitolu?
Jak najbardziej, biały albo brązowy w tej samej ilości. Miód i erytrytol też się sprawdzą, ale przy nich dosładzaj stopniowo i próbuj, bo słodzą inaczej.
Jakie ciastka owsiane wybrać na spód?
Takie, które lubisz jeść same z herbatą, bez sztucznych dodatków w składzie. Te z kokosem świetnie grają z wiórkami i spód wychodzi bardziej chrupiący.
Czym zastąpić mleczko kokosowe, jeśli nie mam go pod ręką?
Wchodzi śmietanka 30 procent albo gęsty jogurt grecki, ubijane tak samo w zimnej misce. Smak będzie mniej kokosowy, ale masa zwiąże się równie dobrze.
Czy zamiast truskawek dam radę zrobić go z innych owoców?
Tak, maliny, borówki i brzoskwinie sprawdzają się bardzo dobrze. Pamiętaj tylko, że kwaśniejsze owoce potrzebują odrobinę więcej słodzika, więc spróbuj musu przed połączeniem z twarogiem.