Kotlety mielone w sosie cebulowym – duszone pod przykryciem, aż sos wsiąknie w mięso i nie trzeba do nich noża

To danie, po które sięgam, kiedy chcę czegoś konkretnego, a nie mam siły na kombinowanie. Kotlety najpierw obsmażam, żeby złapały kolor, a potem duszę je w gęstym sosie z podsmażonej cebuli. Mięso przechodzi sosem, robi się miękkie jak masło, a sam sos jest tak dobry, że dzieciaki wybierają chleb zamiast ziemniaków, byle więcej wymoczyć. U mnie schodzi cała patelnia, zawsze.

Kotlety mielone w sosie cebulowym - duszone pod przykryciem, aż sos wsiąknie w mięso i nie trzeba do nich noża

Oceń ten przepis jako pierwszy

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem55 min
Porcje6 porcji

Składniki:

Kotlety

  • 700 g mielonej wołowiny (albo mieszanej wieprzowo-wołowej)
  • 60 g krakersów pokruszonych na drobno lub bułki tartej
  • 1 jajko
  • 1 mała cebula, starta na tarce
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżki ketchupu
  • 1 łyżka sosu Worcestershire
  • 1 łyżeczka musztardy
  • pół łyżeczki cebuli w proszku
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki oleju do smażenia

Sos cebulowy

  • 2 łyżki masła
  • 2 duże cebule, pokrojone w pióra
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 700 ml bulionu wołowego
  • 1 łyżka sosu Worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • pół łyżeczki cebuli w proszku
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • świeżo zmielony pieprz
  • garść posiekanej natki pietruszki do posypania

Przygotowanie:

1. W dużej misce łączę mięso z pokruszonymi krakersami, jajkiem, startą cebulą i czosnkiem. Dodaję ketchup, sos Worcestershire, musztardę, cebulę i czosnek w proszku, sól oraz pieprz.

2. Mieszam ręką, ale tylko do połączenia składników. Im dłużej się ugniata mięso, tym twardsze wychodzą kotlety – to najczęstszy błąd przy mielonym.

3. Z masy formuję sześć owalnych kotletów, grubych na jakieś dwa centymetry. Środek każdego lekko wgniatam kciukiem, żeby przy smażeniu nie napuchły na kulę.

4. Rozgrzewam olej na dużej patelni i smażę kotlety po 4-5 minut z każdej strony, aż złapią mocny brązowy kolor. Nie muszą być jeszcze gotowe w środku – dojdą później w sosie.

5. Przekładam kotlety na talerz i odstawiam. Na patelni zostaje tłuszcz i przypieczone okruchy, które dadzą sosowi cały smak – tego nie wylewam.

6. Na tę samą patelnię wrzucam masło i pokrojoną w pióra cebulę. Smażę na średnim ogniu 5-6 minut, aż zmięknie i zacznie się szklić, zgarniając łopatką osad z dna.

7. Oprószam cebulę mąką i smażę jeszcze minutę, cały czas mieszając. Mąka musi stracić surowy zapach, inaczej sos będzie miał kleisty posmak.

8. Wlewam bulion cienkim strumieniem, energicznie mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Dodaję sos Worcestershire, sojowy, cebulę i czosnek w proszku oraz pieprz.

9. Gotuję sos na średnim ogniu jakieś 5 minut, aż zgęstnieje i zacznie oblepiać łyżkę.

10. Wkładam kotlety z powrotem do sosu razem z sokiem, który z nich puścił. Przykrywam patelnię i duszę na małym ogniu 10-15 minut – mięso ma przejść sosem, a sos jeszcze zgęstnieć.

11. Przed podaniem posypuję wszystko posiekaną natką pietruszki.

Rady babci:

Sos wyszedł za rzadki? Zdejmij pokrywkę i pogotuj jeszcze kilka minut – odparuje i zgęstnieje sam, bez dosypywania mąki.

Za gęsty? Dolej bulionu albo wrzątku po pół chochli, aż będzie taki, jak lubisz.

Grudki w sosie to znak, że bulion poszedł za szybko. Przetrzyj sos przez sitko albo zblenduj chwilę – nikt się nie zorientuje.

Kotlety wychodzą najlepsze z mięsa, które nie jest zupełnie chude. Zbyt sucha wołowina daje twarde kotlety, więc jeśli masz bardzo chude mięso, dodaj łyżkę śmietany do masy.

Ten sos smakuje jeszcze lepiej następnego dnia, więc spokojnie rób podwójną porcję.

Jak przechowywać:

W lodówce, w szczelnym pojemniku, trzymają się trzy dni i drugiego dnia są nawet lepsze. Odgrzewam je pod przykryciem na małym ogniu z odrobiną wody albo bulionu. Można też zamrozić razem z sosem na dwa miesiące.

Czym zastąpić składniki:

Krakersy można zastąpić bułką tartą, płatkami owsianymi zmielonymi na mąkę albo namoczoną w mleku kajzerką. Bulion wołowy zamień na warzywny lub drobiowy, tylko sos wyjdzie łagodniejszy. Bez sosu Worcestershire wystarczy odrobina sosu sojowego z kroplą octu balsamicznego.

Z czym podać:

Najlepiej z puree ziemniaczanym, które wchłonie sos, albo z kluskami. U mnie zawsze stoi obok koszyk z chlebem, bo sosu nikt nie zostawia na talerzu.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego kotlety trzeba najpierw obsmażyć, a nie od razu dusić?

Obsmażanie daje brązową skórkę i przypieczone okruchy na dnie patelni, a to one dają sosowi głębię smaku. Kotlety wrzucone od razu do sosu będą blade i mdłe, choć oczywiście też miękkie.

Jak długo dusić kotlety w sosie?

Dziesięć do piętnastu minut pod przykryciem na małym ogniu. Tyle wystarczy, żeby mięso doszło w środku i przeszło sosem. Dłuższe duszenie nie zaszkodzi, tylko trzeba pilnować, żeby sos nie odparował za bardzo.

Czym zastąpić cebulę i czosnek w proszku?

Można je pominąć i dołożyć pół dodatkowej cebuli startej do masy mięsnej oraz jeden ząbek czosnku więcej. Proszek daje bardziej równomierny smak w całym kotlecie, ale świeże składniki spokojnie go zastąpią.

Czy mogę zrobić je wcześniej?

Tak i to jest ich zaleta. Przygotuj całość dzień wcześniej, przechowaj w lodówce razem z sosem, a przed podaniem odgrzej pod przykryciem na małym ogniu. Smak przez noc się przegryza i wychodzi jeszcze lepszy.

Dlaczego moje kotlety wyszły twarde?

Prawie zawsze z powodu zbyt długiego wyrabiania masy. Mielone mięso mieszaj tylko do połączenia składników, nie ugniataj jak ciasta. Drugi powód to bardzo chude mięso – wtedy warto dodać łyżkę śmietany albo trochę tłustszej wieprzowiny.

Zrób do tego puree i postaw chleb na stole – reszta zrobi się sama. Smacznego!