Zapiekany makaron z kurczakiem i sosem buffalo – kremowy pod spodem, chrupiący na wierzchu, u mnie znika w kwadrans

To jest taki obiad, po którym nikt nie pyta, co na deser, bo już się nie mieści. Sos serowy robię od zera, na maśle i mące, bo tylko wtedy trzyma się makaronu i nie spływa na dno naczynia. Sos buffalo daje kopa, ale nie zabija reszty smaku – dosypujesz tyle, ile lubisz. Wierzch z panko robi się złocisty i chrupie pod łyżką, i o to w tym wszystkim chodzi.

Zapiekany makaron z kurczakiem i sosem buffalo - kremowy pod spodem, chrupiący na wierzchu, u mnie znika w kwadrans

4,5/5 · 120 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem45 min
Porcje6
Kalorie600 kcal

Składniki:

Makaron

  • 340 g makaronu rotini (świderki)

Mięso

  • 300 g ugotowanego kurczaka bez skóry, pokrojonego w kostkę

Sos i ser

  • 120 ml sosu buffalo
  • 100 g ostrego cheddara, startego
  • 115 g serka kremowego
  • 480 ml mleka pełnotłustego

Zasmażka i posypka

  • 28 g mąki pszennej
  • 28 g masła niesolonego
  • 100 g bułki tartej panko

Do posypania

  • 2 zielone cebulki, pokrojone w plasterki

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 175°C, a naczynie żaroodporne smaruję tłuszczem, żeby potem nie skrobać dna. Robię to na początku, bo sos serowy nie lubi czekać.

2. W dużym garnku zagotowuję wodę i solę ją porządnie – nie żałuj soli, to jedyny moment, kiedy makaron sam się doprawi. Wrzucam świderki i gotuję według czasu z opakowania, ale minutę krócej, bo w piekarniku jeszcze zmiękną. Odcedzam i odstawiam.

3. Patelnię rozgrzewam na średnim ogniu. Kurczaka doprawiam solą i pieprzem i przerzucam go przez 5-7 minut, aż złapie złoty kolor i zacznie skwierczeć. Nie smażę go na śmierć – ma się tylko przyrumienić.

4. W rondelku rozpuszczam masło na średnim ogniu. Wsypuję mąkę i mieszam trzepaczką jakąś minutę, aż zrobi się gładka pasta i przestanie pachnieć surową mąką. To jest ta zasmażka, na której stoi całe danie.

5. Mleko wlewam po trochu, cały czas mieszając. Najpierw zrobi się gęsto i gluty, potem gładko – i tak przy każdej porcji. Gotuję jeszcze chwilę, aż sos oblepi łyżkę.

6. Zmniejszam ogień i wrzucam serek kremowy. Mieszam, aż się rozpuści bez grudek. Dopiero potem wsypuję starty cheddar i mieszam do gładkości – ser lubi łagodne ciepło, na dużym ogniu się warzy.

7. Na sam koniec wlewam sos buffalo i mieszam. Dodaję go ostatniego, żeby został ostry i wyrazisty, a nie mdły od gotowania. Spróbuj łyżeczką i zdecyduj, czy nie chcesz odrobiny więcej.

8. W dużej misce łączę makaron z kurczakiem i zalewam sosem. Mieszam dokładnie, aż każdy świderek będzie pomarańczowy. Przekładam wszystko do naczynia i wyrównuję wierzch.

9. Posypuję równo bułką panko i wstawiam do piekarnika na 20-25 minut. Ma być złoto na górze i ma bulgotać po bokach – wtedy wiadomo, że gotowe.

10. Wyjmuję i daję postać z 5 minut, żeby sos się zebrał. Posypuję zieloną cebulką i dopiero wtedy nakładam na talerze.

Zapiekany makaron z kurczakiem i sosem buffalo - kremowy pod spodem, chrupiący na wierzchu, u mnie znika w kwadrans

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł rzadki, to znak, że zasmażka za krótko się gotowała – odparuj go jeszcze kilka minut na małym ogniu, zanim dodasz ser.

Grudki w sosie ratuje trzepaczka i cierpliwość: zdejmij rondelek z ognia i mieszaj energicznie, zwykle same się rozejdą.

Ser trzyj sama z bloku. Ten gotowy w torebce jest obsypany mąką ziemniaczaną i potrafi zrobić w sosie ciągnące się nitki.

Za ostro? Dorzuć jeszcze łyżkę serka kremowego albo chlust mleka – mleczne tłuszcze ściągają pikantność szybciej niż cokolwiek innego.

Jeśli panko zaczyna się przypalać, a środek jeszcze nie bulgocze, przykryj naczynie luźno folią aluminiową i dopiecz.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce do 4 dni. Przed odgrzaniem dolewam parę łyżek mleka i grzeję powoli na patelni albo w mikrofalówce z przerwami. Nie przegrzewaj, bo ser się rozwarstwi i zrobi się tłusto.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast świderków sprawdzą się kolanka albo krótkie rurki – byle miały zakamarki na sos. Kurczaka można zastąpić mięsem z pieczonego kurczaka z rożna albo indykiem. W wersji bez nabiału bierz serek i ser roślinny o wyrazistym smaku, a mleko zamień na kokosowe lub migdałowe.

Z czym podać:

Podaję z prostą sałatą skropioną cytryną, która przecina tłustość sosu. Obok stawiam surowy seler naciowy i marchewkę pokrojoną w słupki – dokładnie jak do skrzydełek.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaki makaron najlepiej trzyma ten sos?

Świderki rotini są tu nie bez powodu – ich skręty łapią sos w środku, nie tylko na zewnątrz. Każdy krótki makaron z rowkami albo dziurką zadziała podobnie.

Jak zrobić to danie łagodniejsze albo ostrzejsze?

Ostrość reguluje sam sos buffalo – zacznij od połowy porcji, spróbuj i dolewaj do skutku. Jak chcesz ostrzej bez dokładania kwasu, dosyp szczyptę cayenne.

Dlaczego mój sos serowy wyszedł grudkowaty?

Najczęściej przez zbyt duży ogień albo zbyt szybkie wlanie mleka. Dolewaj mleko partiami i mieszaj bez przerwy, a ser dodawaj dopiero, gdy sos jest już gładki i ledwo mruga.

Czy mogę użyć innego sera niż cheddar?

Możesz, ale wybieraj ser, który dobrze się topi. Monterey Jack albo Colby dają łagodniejszy smak, gouda też się sprawdzi – tylko wtedy sos będzie mniej wyrazisty.

Da się przygotować wcześniej i upiec przed obiadem?

Tak, złóż wszystko w naczyniu i wstaw do lodówki nawet dzień wcześniej. Panko sypnij dopiero przed pieczeniem i dołóż 5-10 minut w piekarniku, bo danie startuje zimne.

Postaw naczynie na stole prosto z piekarnika, dwie łyżki obok i niech każdy sobie nakłada. Smacznego.