Zapiekany dip serowy po teksańsku z fasolą i zielonymi papryczkami – stawiam go na stole i po dwudziestu minutach zostaje samo naczynie
Robię go zawsze, kiedy schodzi się do mnie pół rodziny i nikt nie wie, o której będzie obiad. Wszystko miesza się w jednej misce, potem wędruje do żaroodpornego naczynia i piecze się samo. Jest gęsty, ciągnący, z porządną dawką przyprawy do tacos i szczyptą cayenne, która grzeje, ale nie pali. Z fasolą w środku syci naprawdę, a nie tylko zajmuje miejsce na stole.

Składniki:
Główne składniki
- spray do smażenia (do wysmarowania naczynia)
- 225 g serka kremowego
- 1 szklanka śmietany 18%
- 850 g fasoli po bretońsku z puszki
- 130 g pokrojonych zielonych papryczek, dobrze osączonych
- 30 g przyprawy do tacos (mniej więcej 3 łyżki stołowe)
- 1/2 łyżeczki soli morskiej
- 1/4 łyżeczki wędzonej papryki
- 1/4 łyżeczki przyprawy chili
- 1/4 łyżeczki sproszkowanej cebuli
- 1/8 łyżeczki pieprzu cayenne
- 450 g startej mieszanki serów (około 4 szklanek)
- 1/4 szklanki cienko pokrojonej dymki
- chipsy tortilla do podania
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni i daję mu spokojnie dojść. W tym czasie spryskuję sprayem naczynie żaroodporne 33 x 23 cm – cienko, tylko żeby nic się nie przywarło po bokach.
2. Serek kremowy i śmietanę wkładam do dużej miski do mikrofalówki. Grzeję na pełnej mocy około półtorej minuty, aż serek zrobi się miękki i lekko błyszczący. Miskę biorę większą niż się wydaje potrzebna, bo za chwilę wjedzie do niej cała reszta.
3. Mieszam serek ze śmietaną, aż zniknie ostatnia grudka. Robię to zwykłą trzepaczką, energicznie. Jak zostanie grudka teraz, zostanie i po pieczeniu.
4. Do gładkiej masy wsypuję fasolę po bretońsku, osączone zielone papryczki i wszystkie przyprawy: tacos, sól morską, wędzoną paprykę, chili, cebulę w proszku i cayenne.
5. Dorzucam połowę startego sera, czyli około 2 szklanek, i mieszam wszystko dokładnie łyżką. Masa ma być jednolita, bez jasnych smug serka po jednej stronie i przypraw po drugiej.
6. Przekładam całość do naczynia i rozprowadzam równo, dociskając wierzch łyżką. Nie zostawiam górek, bo brzegi zdążą się przypiec, zanim środek się zagrzeje.
7. Wierzch zasypuję resztą sera, tymi drugimi 2 szklankami. Sypię aż do samych rogów – tam potem robi się najlepsza, przypieczona skorupka.
8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na jakieś 25 minut. Jest gotowy, kiedy ser się rozpuści, a przy brzegach zacznie bulgotać i skwierczeć.
9. Wyjmuję i daję postać 5 minut – wtedy ser pięknie się ciągnie za chipsem, a nie spływa. Na koniec posypuję dymką i niosę na stół jeszcze ciepły, z miską chipsów tortilla obok.

Rady babci:
Jeśli po upieczeniu dip wyszedł zbyt gęsty i chips się w nim łamie, wmieszaj jeszcze ciepły dwie łyżki śmietany – od razu zmięknie.
Za mało ostry? Podwój cayenne albo dorzuć do masy posiekane jalapeño. Za ostry już nie odkręcisz, więc lepiej zacząć delikatnie.
Zielone papryczki odsącz porządnie, najlepiej na sitku i lekko dociśnij. Woda z puszki potrafi zrobić z dipu zupę.
Ser trzyj sama z bloku. Ten gotowy, w torebce, jest obsypany mączką i topi się gorzej – zamiast ciągnąć, robi grudki.
Na dużą imprezę po prostu podwój wszystko i upiecz w dwóch naczyniach obok siebie. W jednym, wyższym, środek zostanie letni.
Jak przechowywać:
Całość możesz złożyć nawet dzień czy dwa wcześniej – przykryj szczelnie i trzymaj w lodówce, a piecz dopiero przed podaniem. Wtedy wyjmij naczynie z lodówki na jakieś 30 minut wcześniej, żeby doszło do temperatury pokojowej. Resztki po upieczeniu trzymają się w lodówce parę dni, odgrzewam je pod przykryciem.
Czym zastąpić składniki:
Chcesz wersję bardziej mięsną – podsmaż pół kilo mielonej wołowiny albo chorizo z przyprawą do tacos i wmieszaj w masę. Bez mięsa dobrze sprawdzi się kukurydza, czarna fasola albo pokrojona papryka. Zamiast dymki na wierzch idą pomidory, oliwki, kolendra albo warstwa guacamole rozłożona zaraz po wyjęciu z piekarnika.
Z czym podać:
Klasycznie z chipsami tortilla, ale równie dobrze biorę do niego paski papryki, plastry ogórka albo podpieczone trójkąty pity. Resztkami nadziewam potem quesadille.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę zrobić ten dip dzień wcześniej?
Tak, i moim zdaniem wtedy smakuje nawet lepiej, bo przyprawy zdążą się przegryźć. Złóż wszystko do naczynia, przykryj i trzymaj w lodówce do 24 godzin. Przed pieczeniem wyjmij na pół godziny, żeby straciło lodówkowy chłód.
Jakie chipsy najlepiej się nie łamią?
Grube chipsy tortilla, najlepiej te karbowane albo z niebieskiej kukurydzy. Dip jest gęsty, więc cienki, delikatny chips pęknie w połowie i zostanie w naczyniu.
Jak bardzo ostry jest ten dip?
Przy tych proporcjach jest ledwo pikantny – czuć ciepło, ale dzieci też go jedzą. Ostrość podkręcisz podwojoną szczyptą cayenne albo posiekanym jalapeño wmieszanym w masę.
Czym zastąpić przyprawę do tacos?
Jeśli nie masz gotowej mieszanki, złóż ją sama z chili, mielonego kminu rzymskiego, papryki słodkiej, oregano, czosnku i cebuli w proszku. Odmierz w sumie te same 3 łyżki, żeby proporcje się zgadzały.
Co zrobić, żeby ser się ładnie ciągnął?
Po wyjęciu z piekarnika odstaw dip na 5 minut – prosto z gorąca ser jest zbyt rzadki i po prostu spływa. Pomaga też trzeć ser samodzielnie z bloku zamiast kupować gotowy w torebce.