Surówka z cukinii i marchewki z jabłkiem – kwadrans roboty, a talerz pusty szybciej niż mięso z półmiska
Surówki z cukinii długo nie robiłam, bo wydawało mi się, że to warzywo nie ma charakteru. Myliłam się. Wystarczy młoda cukinia, dwie marchewki i jabłko ze skórką, żeby wyszedł dodatek świeży, chrupiący i lekko słodkawy. Cała robota to piętnaście minut przy tarce, bez gotowania i bez brudzenia garnków.

Składniki:
Warzywa i owoce
- 1 młoda cukinia
- 2 marchewki
- 1 jabłko ze skórką
Dodatki i przyprawy
- 3 łyżki majonezu (albo jogurt grecki)
- 1 łyżka natki pietruszki (albo koperek)
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego (albo świeży czosnek)
- 1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
- 2 łyżki soku z cytryny, świeżo wyciśniętego
- Sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Cukinię myję pod bieżącą wodą, obcinam obie końcówki i ścieram na tarce o grubych oczkach. Grube oczka, nie drobne – inaczej zrobi się papka.
2. Marchewki ścieram tak samo, prosto do dużej miski. Staram się trzymać ten sam rozmiar wiórków co przy cukinii, wtedy surówka trzyma się razem, a nie rozwarstwia na talerzu.
3. Jabłko ścieram na końcu, ze skórką, i od razu do miski do reszty. Robię to jako ostatnie, bo starte jabłko ciemnieje szybciej, niż człowiek zdąży odwrócić głowę.
4. Natkę pietruszki siekam drobno, razem z cieńszymi łodyżkami – w nich siedzi najwięcej smaku.
5. Wszystko przekładam razem: cukinię, marchew, jabłko i natkę. Mieszam widelcem na luźno, żeby wiórki się rozdzieliły i nie zbiły w kluchę.
6. Dodaję majonez, czosnek granulowany i cukier, jeśli marchewka trafiła się mało słodka.
7. Wlewam sok z cytryny, solę i pieprzę. Soku nie pomijam nigdy – to on trzyma tę surówkę w ryzach i nie daje jej zrobić się mdłą.
8. Mieszam dokładnie, aż każdy wiórek się oblepi, i próbuję. Zwykle na tym etapie dosypuję jeszcze szczyptę soli.
9. Wstawiam do lodówki na kwadrans, najlepiej na pół godziny. Smaki się przegryzają i dopiero wtedy ta surówka jest sobą.
Rady babci:
Jeśli cukinia puściła dużo wody i na dnie miski zrobiła się kałuża, odlej ją albo odciśnij wiórki dłonią przed dodaniem majonezu – surówka od razu przestanie być wodnista.
Wyszła za kwaśna? Dosyp pół łyżeczki cukru i wymieszaj, potem spróbuj jeszcze raz. Cukier tu nie słodzi, tylko wyrównuje.
Za mało wyrazista – dołóż szczyptę soli, zanim sięgniesz po cokolwiek innego. W dziewięciu przypadkach na dziesięć brakuje właśnie soli, nie przypraw.
Bierz młodą cukinię, taką z cienką skórką. Ze starej trzeba wybierać pestki i i tak wychodzi wodnista.
Surówkę doprawiaj tuż przed podaniem, jeśli robisz ją mocno z wyprzedzeniem – sól po godzinach wyciąga z warzyw wodę.
Jak przechowywać:
Trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej dobę – potem warzywa tracą chrupkość. Nie przekładam do woreczka, bo surówka wtedy wietrzeje i puszcza wodę. Przed podaniem mieszam ją jeszcze raz.
Czym zastąpić składniki:
Majonez można zamienić na jogurt grecki albo kefir, jeśli chcesz lżej – jogurt trzyma kremowość, kefir robi surówkę bardziej lejącą. Zamiast natki wchodzi koperek albo szczypiorek. Czosnek granulowany spokojnie zastąpisz świeżym, przeciśniętym przez praskę, tylko wtedy aromat jest mocno wyczuwalny. Pamiętaj, że majonez zawiera jaja.
Z czym podać:
Podaję do pieczonego mięsa, ryby albo warzyw z pary. Dobrze smakuje też z razowym chlebem czy chrupiącą bagietką, i na kanapkach zamiast sałaty.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaka cukinia nadaje się do surówki na surowo?
Młoda, niewielka, z cienką skórką i jędrnym miąższem. Taka ściera się gładko i nie trzeba jej obierać ani drylować z pestek. Duże, przerośnięte cukinie zostaw do zapiekania.
Marchewkę dawać surową czy wcześniej ugotować?
Surową, koniecznie. To ona daje tej surówce chrupnięcie i naturalną słodycz. Gotowana zrobi się miękka i całość zamieni się w pastę.
Czym zastąpić majonez, żeby wyszło lżej?
Najlepiej jogurtem greckim – jest gęsty, więc surówka zostaje kremowa, a kalorii ubywa. Weź gęsty, nie pitny, bo rzadki rozwodni całość.
Co zrobić, żeby surówka miała mocniejszy smak?
Nie żałuj świeżo wyciśniętego soku z cytryny i posiekaj natkę tuż przed mieszaniem, nie godzinę wcześniej. Dobrze też dać jej te piętnaście minut w lodówce, żeby przyprawy weszły w warzywa.
Można przygotować ją dzień wcześniej?
Kilka godzin wcześniej owszem, i nawet zyska na smaku po schłodzeniu. Na całą dobę do przodu bym nie robiła, bo warzywa puszczą wodę i chrupkość zniknie.