Zapiekanka drwala z ziemniakami, karkówką i boczkiem – jedno naczynie, a talerze wracają puste

To jest takie danie, po którym nikt już nie prosi o dokładkę, bo po prostu nie daje rady. Ziemniaki, mięso, wytopiony boczek i ser, który na wierzchu robi się złoty i chrupiący. Robię ją zawsze, kiedy w domu są głodni chłopy albo kiedy nie mam głowy do trzech garnków naraz. Godzina roboty i obiad dla sześciu osób stoi na stole.

Zapiekanka drwala z ziemniakami, karkówką i boczkiem - jedno naczynie, a talerze wracają puste

4,3/5 · 87 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie40 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje6
Kalorie530 kcal

Składniki:

Warzywa i grzyby

  • 800 g ziemniaków
  • 1 duża cebula
  • 200 g pieczarek
  • szczypiorek do posypania
  • 2 ząbki czosnku

Mięso i wędliny

  • 400 g karkówki lub piersi kurczaka
  • 150 g wędzonego boczku

Nabiał i tłuszcze

  • 200-250 g sera żółtego (cheddar, gouda albo mieszanka)
  • 200 ml śmietanki 18% lub 30%
  • 2 łyżki oleju

Przyprawy

  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka
  • papryka wędzona
  • majeranek lub tymianek

Przygotowanie:

1. Ziemniaki obieram i kroję w cienkie plasterki, takie na grubość monety. Wrzucam do osolonej wody i gotuję krótko, 5-7 minut. Mają zmięknąć na wierzchu, ale w środku jeszcze stawiać opór. Odcedzam i zostawiam, żeby przeszły parą.

2. Mięso kroję w kawałki na jeden kęs. Solę, pieprzę, sypię słodką i wędzoną paprykę, dorzucam majeranek albo tymianek. Mieszam ręką i odstawiam na chwilę, niech przyprawy wsiąkną.

3. Na patelnię daję dwie łyżki oleju i rozgrzewam porządnie. Mięso wrzucam dopiero wtedy, gdy zacznie skwierczeć od razu po dotknięciu patelni. Smażę na złoty kolor, nie mieszając co sekundę – ma się przyrumienić, nie udusić. Zdejmuję na talerz.

4. Boczek kroję w drobną kostkę i wrzucam na tę samą patelnię, bez dodatku tłuszczu. Wytapiam powoli, aż zrobi się szklisty i zacznie chrupać. To z tego tłuszczu bierze się cały aromat zapiekanki, więc nie ma co się spieszyć.

5. Do wytopionego boczku dosypuję pokrojoną cebulę, a po chwili pieczarki w plasterki. Smażę, aż grzyby oddadzą wodę, a potem ją odparują i zaczną się rumienić. Cebula ma zmięknąć i zrobić się słodka.

6. W naczyniu żaroodpornym układam warstwami: najpierw ziemniaki, na nich mięso, na wierzch boczek z cebulą i pieczarkami. Jak mam duże naczynie, robię dwie takie rundy. Ziemniaki na spodzie układam gęsto, żeby nie zostały dziury.

7. Śmietankę mieszam w kubku z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, szczyptą soli i pieprzem. Solę ostrożnie, bo boczek i ser już swoje zrobią. Polewam tym równo całą zapiekankę, żeby wszędzie doszło.

8. Ser ścieram na grubych oczkach i sypię na wierzch, ale nie za grubo w jednym miejscu. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35-40 minut. Ma być złoto i ma bulgotać po bokach.

9. Wyjmuję i zostawiam na kwadrans na blacie. To ważne – gorąca prosto z pieca się rozjeżdża na talerzu, a po odpoczynku daje się ładnie pokroić. Na koniec sypię świeżo posiekanym szczypiorkiem i podaję gorącą.

Zapiekanka drwala z ziemniakami, karkówką i boczkiem - jedno naczynie, a talerze wracają puste

Rady babci:

Jeśli ziemniaki po pieczeniu są jeszcze twarde, znaczy że krążki były za grube albo za krótko się gotowały. Wtedy przykryj naczynie folią aluminiową i dopiecz jeszcze 15 minut.

Kiedy ser zaczyna się przypalać, a środek nie jest gotowy, po prostu przykryj wierzch folią i piecz dalej. Zdejmij ją na ostatnie pięć minut.

Solij oszczędnie na każdym etapie. Boczek i żółty ser potrafią wszystko przesolić, a dosolić na talerzu zawsze można.

Gdyby zapiekanka wyszła zbyt sucha, następnym razem daj śmietankę 30% zamiast 18% albo dolej dodatkowe pół szklanki płynu – stare ziemniaki piją więcej niż młode.

Jak lubisz ciągnący się ser, dosyp na wierzch garść startej mozzarelli obok żółtego. Robi tę nitkę, za którą dzieciaki przepadają.

Jak przechowywać:

W lodówce, w szczelnym pojemniku, trzyma się spokojnie dwa dni. Przed odgrzaniem skrop wierzch odrobiną śmietanki albo mleka, bo inaczej ser wyjdzie suchy jak podeszwa. Można też zamrozić w porcjach – po rozmrożeniu odgrzewaj powoli w piekarniku, nie na największej mocy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast karkówki spokojnie wchodzi pierś z kurczaka albo indyk, tylko przypraw je mocniej, bo są mniej wyraziste. Ziemniaki możesz zamienić na bataty, wtedy wyjdzie słodsza nuta. Na wersję bez mięsa daj wędzone tofu i dorzuć paprykę albo cukinię, a śmietankę 30% zastąp gęstym jogurtem naturalnym.

Z czym podać:

U mnie idzie z lekką sałatą w winegrecie albo po prostu z ogórkami kiszonymi prosto ze słoika – kwas ładnie przełamuje tłustość. Kto lubi ostrzej, dostaje obok sos czosnkowy lub ketchup.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy ziemniaki muszę wcześniej podgotować?

Tak, i to jest ten krok, którego nie warto odpuszczać. Surowe plasterki nie zdążą zmięknąć w te 40 minut i zostaną twarde w środku. Wystarczy 5-7 minut w osolonej wodzie, żeby były miękkie z wierzchu, ale nie rozpadały się przy przekładaniu.

Jakie mięso najlepiej sprawdza się w tej zapiekance?

Karkówka jest najlepsza, bo ma tłuszcz i nie wysycha przy pieczeniu. Pierś z kurczaka też da radę, tylko doprawiaj ją mocniej i nie przesmażaj przed włożeniem do naczynia. Kroję mniej więcej na jeden kęs, wtedy każdy dostaje kawałek w porcji.

Czy mogę zrobić ją dzień wcześniej?

Można spokojnie złożyć wszystkie warstwy z sosem, przykryć i wstawić do lodówki. Ser sypię dopiero przed pieczeniem, żeby nie namókł. Zimna z lodówki potrzebuje jakieś 10 minut dłużej w piekarniku.

Czym przyprawić, żeby nie wyszła mdła?

Podstawa to sól, pieprz oraz dwie papryki naraz – słodka daje kolor, wędzona daje ten dymny charakter. Do tego majeranek albo tymianek, którykolwiek masz pod ręką. Czosnek dawaj świeży do śmietanki, granulowany tu nie zagra.

Dlaczego moja zapiekanka wyszła wodnista?

Najczęściej winne są pieczarki, które nie odparowały na patelni i puściły wodę dopiero w piekarniku. Smaż je tak długo, aż płyn zniknie, a grzyby zaczną się rumienić. Ziemniaki też odcedzaj porządnie i daj im chwilę obeschnąć.

Ustaw naczynie na środku stołu i daj każdemu łyżkę – tak się to je u mnie w domu. Smacznego.