Twisty z czekoladą – kręcone maślane ciasteczka z jednej miski, po dwunastu minutach nie ma czego chować do puszki

To ciasteczka na te dni, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za godzinę. Ciasto miesza się w jednej misce, a całe pieczenie to dwanaście minut. Skręcone wałeczki mają więcej brzegów niż zwykłe ciastko, więc karmelizują się mocniej i pachną w całym domu. U mnie w kuchni robią je wnuki, bo skręcanie to dla nich zabawa, a nie robota.

Twisty z czekoladą - kręcone maślane ciasteczka z jednej miski, po dwunastu minutach nie ma czego chować do puszki

4,7/5 · 150 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie12 min
Razem22 min
Kalorie150 kcal

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej uniwersalnej
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • ćwierć łyżeczki soli
  • pół szklanki miękkiego masła
  • pół szklanki brązowego cukru, mocno ubitego w miarce
  • ćwierć szklanki białego cukru
  • ćwierć szklanki mleka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • pół szklanki czekoladowych dropsów

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 175 stopni i daję mu spokojnie dojść. Blachę wykładam papierem do pieczenia. Ciasto ma trafić do gorącego piekarnika, nie do letniego.

2. Masło musi być naprawdę miękkie – wyjmuję je z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Ucieram je z brązowym i białym cukrem tak długo, aż masa zrobi się jasna i puszysta jak krem. To zwykle trzy, cztery minuty mikserem i nie ma co skracać.

3. Mleko mieszam z wanilią w kubku i wlewam do masła cienką strużką, cały czas mieszając. Wlana naraz zimna ciecz potrafi zwarzyć masę, więc powoli.

4. W drugiej misce mieszam mąkę z sodą i solą. Rozprowadzam trzepaczką porządnie, bo soda lubi się zbić w grudkę i potem zostawia gorzkie plamki.

5. Suche sypię do mokrych i mieszam tylko do połączenia – aż zniknie ostatnia biała smuga mąki. Ani ruchu więcej. Ubijane ciasto robi się twarde po upieczeniu.

6. Wrzucam dropsy i mieszam łyżką kilka razy, żeby rozeszły się po cieście. Ciasto ma być lepkie, ale odchodzić od palców. Jeśli klei się nie do wytrzymania, dosypuję mąkę po jednej łyżce, nie więcej.

7. Odrywam kawałki ciasta wielkości orzecha włoskiego, rolluję na wałeczek jakieś dziesięć centymetrów i skręcam – w ślimaka, w ósemkę, w esik, jak kto lubi. Układam na blasze w sporych odstępach, bo w piekarniku się rozejdą.

8. Piekę 10-12 minut, aż same brzegi będą delikatnie złote. Środek ma jeszcze wyglądać na niedopieczony i wtedy właśnie trzeba je wyjąć. Kto czeka na złoty środek, wyjmuje suchary.

9. Zostawiam je na blasze na pięć minut – są wtedy tak miękkie, że rozpadną się przy przekładaniu. Dopiero potem przenoszę na kratkę do wystudzenia.

Twisty z czekoladą - kręcone maślane ciasteczka z jednej miski, po dwunastu minutach nie ma czego chować do puszki

Rady babci:

Jeśli masz kwadrans czasu, wstaw uformowane twisty do lodówki przed pieczeniem. Zimne ciasto mniej się rozlewa i ciastka wychodzą wyraźniejsze w kształcie.

Wyszły twarde? Następnym razem skróć pieczenie o dwie minuty i wyjmij je, gdy środek jeszcze błyszczy. Dopiekają się na gorącej blasze.

Rozlały się w placki – najczęściej wina zbyt ciepłego, prawie roztopionego masła. Ma być miękkie na palec, ale nie tłuste i błyszczące.

Chcesz, żeby wszystkie były równe, to odważ ciasto na wadze przed formowaniem. Wtedy pieką się w tym samym tempie i żadne nie przypali się szybciej.

Masło o wyższej zawartości tłuszczu widać w smaku od pierwszego kęsa. Na tym jednym składniku nie ma sensu oszczędzać.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej trzymają się do pięciu dni, ale najlepsze są przez pierwsze dwa – brzeg jeszcze chrupie, a środek zostaje ciągnący. Do zamrażarki idą i upieczone, i w postaci surowego ciasta, spokojnie na trzy miesiące. Zawijam każdy osobno w folię, żeby wyjąć jeden albo dwa, kiedy najdzie ochota.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast dropsów mlecznych sprawdzi się biała czekolada z suszoną żurawiną albo kawałki kajmaku z odrobiną soli morskiej na wierzchu. Dla mocniejszej czekolady zastępuję dwie łyżki mąki kakaem. Ja najbardziej lubię wersję z ćwiartką szklanki drobno posiekanych prażonych orzechów pekan.

Z czym podać:

Najlepiej ciepłe, z gałką lodów waniliowych – ten kontrast gorącego ciastka i zimnych lodów robi całą robotę. Do porannej kawy też pasują jak ulał.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić, żeby twisty były miękkie, a nie kruche?

Wyjmij je z piekarnika, gdy tylko brzegi się zarumienią, a środek jeszcze wygląda na surowy. Na gorącej blasze dojdą same. Różnica między miękkim a twardym ciastkiem to dosłownie dwie minuty.

Czy mogę użyć mini dropsów albo posiekanej tabliczki?

Jak najbardziej. Mini dropsy rozkładają się równiej, więc czekolada jest w każdym kęsie. Posiekana tabliczka daje nierówne kawałki, co też ma swój urok.

Da się przygotować ciasto dzień wcześniej?

Tak, ciasto może poczekać w lodówce do 24 godzin, przykryte folią. Wyjmij je na kwadrans przed formowaniem, bo zimne trudniej się skręca. Pieczenie może wtedy potrwać minutę dłużej.

Czym ozdobić twisty, żeby wyglądały odświętnie?

Zanurz połowę każdego w rozpuszczonej czekoladzie, ale dopiero po całkowitym wystudzeniu. Na mokrą polewę sypnij szczyptę soli morskiej albo kolorową posypką. Na ciepłe ciastko czekolada spłynie i nie zastygnie.

Ile się trzymają i jak je przechowywać?

Szczelny pojemnik w temperaturze pokojowej wystarczy – są dobre przez trzy, cztery dni, a przy szczęściu do pięciu. Nie trzymaj ich w lodówce, bo tam wysychają. Na dłużej po prostu zamroź.

Zrób podwójną porcję, bo pierwsza blacha zwykle nie dociera do stołu. Smacznego!