Truskawkowa tarta bez pieczenia z budyniem i bitą śmietaną – kwadrans roboty, a w upał ratuje mnie za każdym razem

Robię to zawsze wtedy, gdy w domu gorąco, a goście dzwonią, że będą za dwie godziny. Piekarnika nie włączam wcale, a i tak wychodzi deser, po który każdy sięga drugi raz. Budyń trzyma masę w ryzach, bita śmietana robi ją lekką jak obłok, a truskawki dają to, po co się w lipcu żyje. Cała robota to kwadrans, reszta dzieje się w lodówce.

Truskawkowa tarta bez pieczenia z budyniem i bitą śmietaną - kwadrans roboty, a w upał ratuje mnie za każdym razem

4,6/5 · 154 oceny

Przygotowanie15 min
Razem15 min
Porcje8
Kalorie220 kcal

Składniki:

  • 1 gotowe kruche ciasto na tartę
  • 1 opakowanie (96 g) budyniu waniliowego w proszku
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka śmietany do ubijania (bita śmietana)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 szklanki świeżo pokrojonych truskawek

Przygotowanie:

1. Truskawki najpierw myję, dopiero potem obrywam szypułki – inaczej naciągną wody. Kroję je w plasterki mniej więcej jednakowej grubości, dwie szklanki. Rozkładam na papierowym ręczniku i osuszam, bo mokre truskawki rozmiękczą mi spód.

2. Do miski wsypuję proszek budyniowy i wlewam szklankę mleka. Mieszam trzepaczką energicznie, aż zniknie ostatnia grudka i masa będzie zupełnie gładka. Odstawiam na 5 minut – w tym czasie sama ładnie zgęstnieje.

3. Ubijam szklankę śmietany na sztywno. U mnie zawsze prosto z lodówki, dobrze zimna, bo ciepła nie chce się ubić i tyle.

4. Do zgęstniałego budyniu dokładam bitą śmietanę partiami. Mieszam łyżką od dołu do góry, spokojnie, bez szaleństwa – chodzi o to, żeby połączyć, a nie wybić powietrze.

5. Wsypuję pół szklanki cukru pudru i dolewam łyżeczkę ekstraktu waniliowego. Mieszam jeszcze chwilę, aż masa będzie jednolita i puszysta. Spróbuj palcem – powinna być słodka, ale nie mdła.

6. Na dno kruchego spodu układam połowę truskawek, jedna przy drugiej. Na wierzch wykładam połowę masy i rozprowadzam ją łyżką po całości.

7. Sypię resztę truskawek, a na nie wykładam resztę masy. Wierzch wygładzam grzbietem łyżki, ale bez pedanterii – taki deser ma prawo wyglądać domowo.

8. Wstawiam do lodówki na minimum 2 godziny. Wcześniej nie kroję, bo masa się jeszcze nie zwiąże i porcje rozjadą się na talerzu. U mnie najczęściej stoi całą noc.

Truskawkowa tarta bez pieczenia z budyniem i bitą śmietaną - kwadrans roboty, a w upał ratuje mnie za każdym razem

Rady babci:

Jeśli masa wydaje się rzadka, to znak, że budyń nie zdążył zgęstnieć albo śmietana była za mało ubita – wstaw całość na 20 minut do lodówki i wymieszaj raz jeszcze.

Nie ubijaj śmietany na maśle. Jak tylko trzepaczka zostawia wyraźny ślad, przestań – przebita śmietana zrobi się ziarnista i nic już jej nie uratuje.

Truskawki muszą być suche. Jeżeli puściły sok, odsącz go na sitku, w przeciwnym razie deser podejdzie wodą przy podaniu.

Kraj nożem zanurzonym we wrzątku i wytartym do sucha – kawałki wychodzą wtedy równe, a nie poszarpane.

Wszystko trzymaj zimne przed mieszaniem: mleko, śmietanę, nawet miskę. Zimne składniki lepiej się łączą i masa trzyma się pewniej.

Jak przechowywać:

Trzymam w lodówce aż do momentu podania, przykryte luźno folią spożywczą albo pod kloszem na ciasto – nadzienie chętnie wciąga zapachy z lodówki. Dobra jest przez 3 dni. Do zamrażarki nie wkładam, bo truskawki po rozmrożeniu robią się wodniste i po deserze nie ma śladu.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast bitej śmietany możesz wmieszać ubitą kremówkę własnej roboty albo gęsty jogurt grecki, jeśli wolisz mniej słodko i bardziej kwaśno. Truskawki spokojnie zastąpisz borówkami na początek lata, brzoskwiniami pod koniec albo żurawiną zimą. Spód też nie musi być kupny – domowy kruchy czy z pokruszonych herbatników sprawdzi się równie dobrze.

Z czym podać:

Podaję schłodzony, z garścią świeżych truskawek na wierzchu i lekkim oprószeniem cukrem pudrem tuż przed krojeniem. Do każdej porcji dokładam kleks bitej śmietany.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zrobię ten deser z mrożonych truskawek?

Da się, ale świeże wygrywają na głowę – i smakiem, i konsystencją. Mrożone rozmroź do końca i porządnie odsącz na sitku, najlepiej dodatkowo osusz ręcznikiem papierowym. Inaczej sok spłynie na spód i rozmoczy ciasto.

Ile godzin musi stać w lodówce, zanim go pokroję?

Dwie godziny to absolutne minimum, żeby masa się związała. Jeśli masz czas, zostaw go na noc – kroi się wtedy dużo równiej i lepiej trzyma kształt na talerzyku.

Mogę przygotować go dzień wcześniej?

Jak najbardziej, to wręcz jego zaleta. Zrób go wieczorem, przykryj i wstaw do lodówki – następnego dnia jest w pełnej formie. Truskawki na wierzch dosyp dopiero przed podaniem, żeby były jędrne.

Jaki spód sprawdzi się najlepiej?

Gotowy kruchy spód na tartę jest najwygodniejszy i zawsze działa. Równie dobrze wyjdzie domowy kruchy albo taki z pokruszonych herbatników – wtedy deser jest odrobinę bardziej maślany.

Czym zastąpić bitą śmietanę?

Ubitą kremówką własnej roboty albo gęstym jogurtem greckim. Jogurt da lżejszą, lekko kwaskowatą masę, więc wtedy warto spróbować przed schłodzeniem, czy nie potrzeba odrobinę więcej słodyczy.

Postaw go na środku stołu, odsuń się na krok i patrz, jak znika. Smacznego!