Tort czekoladowy z kremem malinowym i mascarpone – cztery wilgotne blaty pod polewą z gorzkiej czekolady, znika przed końcem kawy

Robię to ciasto zawsze, gdy ma przyjść więcej ludzi niż talerzy. Blaty wychodzą ciemne i wilgotne, bo do masy idzie wrzątek, a krem z mascarpone i malinami przecina słodycz czekolady. Na wierzchu polewa z gorzkiej czekolady, która sama spływa po bokach i nie trzeba jej wygładzać. Wygląda jak z cukierni, a robi się z rzeczy, które i tak mam w szafce.

Tort czekoladowy z kremem malinowym i mascarpone - cztery wilgotne blaty pod polewą z gorzkiej czekolady, znika przed końcem kawy

4,5/5 · 50 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem1 godz. 20 min
Porcje12 / 12 porcji (okrągły tort 20 cm)
Kalorie350 kcal

Składniki:

Ciasto czekoladowe

  • 200 g mąki pszennej tortowej
  • 200 g cukru białego
  • 75 g ciemnego kakao
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 2 jajka wiejskie
  • 240 ml zimnego mleka krowiego
  • 120 ml oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 240 ml wrzącej wody

Krem malinowy

  • 200 g świeżych lub mrożonych malin
  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 250 g serka mascarpone
  • 150 ml śmietanki 30%

Czekoladowa polewa

  • 200 g gorzkiej czekolady min. 60% kakao
  • 200 ml śmietanki 30%

Dekoracja

  • Świeże maliny do dekoracji
  • Opcjonalnie: domowy sos malinowy

Przygotowanie:

1. Nastaw piekarnik na 175 stopni, a przy termoobiegu na 160. Tortownice o średnicy 20 cm posmaruj tłuszczem i wyłóż dno papierem. Robię to zawsze na początku, bo ciasto z wrzątkiem nie lubi czekać na blacie.

2. W dużej misce przesiej mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Przesiewanie to nie fanaberia – kakao zbija się w grudki, których potem nie rozbijesz. Wymieszaj wszystko trzepaczką na sucho.

3. W drugiej misce roztrzep jajka z mlekiem, olejem i wanilią. Jajka wyjmij z lodówki wcześniej, w temperaturze pokojowej łączą się z resztą dużo gładziej.

4. Wlej mokre do suchych i mieszaj tylko do połączenia, aż zniknie sucha mąka. Nie ubijaj i nie mieszaj na siłę, bo ciasto zrobi się ciężkie i zbite.

5. Teraz najważniejsze: cienkim strumieniem wlewaj wrzącą wodę, cały czas mieszając. Masa zrobi się rzadka jak naleśnikowa i tak ma być – właśnie temu ciasto zawdzięcza wilgotność.

6. Rozlej masę do tortownic i piecz 30-35 minut. Sprawdź patyczkiem w środku, ma wyjść z okruszkami, nie z mokrym ciastem. Po wyjęciu odstaw na 10 minut w formie, potem wyjmij i studź do końca na kratce.

7. Na krem podgrzej maliny w rondelku z cukrem pudrem i sokiem z cytryny, mieszając, aż puszczą sok i zmiękną. Mąkę ziemniaczaną rozrób w odrobinie zimnej wody, wlej do gorących malin i gotuj jeszcze chwilę, aż wyraźnie zgęstnieje. Zdejmij z ognia i całkowicie ostudź, bo ciepły mus rozpuści ci mascarpone.

8. Śmietankę ubij na sztywno, a potem łyżką połącz ją z mascarpone – delikatnie, ruchem od dołu do góry. Na koniec wmieszaj wystudzone maliny. Krem ma być lekki i różowy, nie ubijaj go mikserem, bo się zwarzy.

9. Czekoladę połam do miski. Śmietankę zagotuj i zalej nią czekoladę, odczekaj trzy, cztery minuty bez ruszania, dopiero potem mieszaj do gładkości. Odstaw, aż polewa lekko stężeje i będzie leniwie spływać z łyżki.

10. Wystudzone placki przekrój na cztery równe blaty. Przekładaj je kremem malinowym, jeden po drugim, wierzch zostaw goły. Polej całość czekoladą, rozprowadź po wierzchu i pozwól jej spłynąć po bokach. Udekoruj świeżymi malinami i, jeśli masz, sosem malinowym. Zostaw tort na blacie, aż polewa zastygnie, a krem się ustabilizuje.

Tort czekoladowy z kremem malinowym i mascarpone - cztery wilgotne blaty pod polewą z gorzkiej czekolady, znika przed końcem kawy

Rady babci:

Jeśli masa na ciasto wydaje ci się za rzadka, nie dosypuj mąki – tak właśnie ma wyglądać i po upieczeniu wyjdzie z tego najwilgotniejszy blat, jaki jadłaś.

Krem wyszedł zbyt luźny? Wstaw go na pół godziny do lodówki, a jak dalej spływa, dołóż łyżkę mascarpone prosto z chłodu.

Polewa zrobiła się matowa albo zwarzona – dolej łyżkę ciepłej śmietanki i mieszaj powoli w jedną stronę, zwykle wraca do połysku.

Blaty kroję długim nożem piłkowanym, przykładając rękę płasko na wierzchu; jak masz drut do ciasta, jeszcze lepiej.

Nie polewaj ciepłych blatów – czekolada wsiąknie i zamiast lustra zrobi się plama. Poczekaj, aż będą zupełnie zimne.

Jak przechowywać:

Tort trzymam w lodówce, przykryty folią spożywczą, żeby nie wysechł i nie nabrał zapachu innych potraw. Wyjmuję go pół godziny przed podaniem – krem i polewa muszą zmięknąć, inaczej smakują jak z zamrażarki. Dobrze znosi też mrożenie, więc można go zrobić dużo wcześniej.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast mascarpone sprawdzi się miękki twarożek albo serek typu cream cheese – konsystencja będzie równie kremowa. Mrożone maliny są w kremie tak samo dobre, tylko rozmroź je wcześniej i odsącz z nadmiaru soku. Kakao można zastąpić dobrym proszkiem karobowym, ale smak wyjdzie łagodniejszy.

Z czym podać:

Świetnie smakuje sam, do popołudniowej kawy albo na rodzinne święto. Jak chcesz go jeszcze podbić, dołóż łyżkę bitej śmietany lub gałkę lodów waniliowych.

Najczęściej zadawane pytania:

Po co do ciasta czekoladowego wlewa się wrzątek?

Gorąca woda rozpuszcza kakao i wyciąga z niego pełnię smaku, a ciasto po upieczeniu jest wilgotne, nie suche. Wlewaj ją powoli i cały czas mieszaj, żeby jajka się nie ścięły.

Czy mogę zrobić krem z mrożonych malin?

Jak najbardziej, u mnie zimą tylko takie idą do garnka. Rozmroź je wcześniej i odlej sok, bo inaczej krem będzie za rzadki i zacznie spływać spomiędzy blatów.

Jak zrobić polewę, żeby była gładka i błyszcząca?

Śmietankę zagotuj i zalej nią połamaną czekoladę, ale nie mieszaj od razu – odczekaj kilka minut, aż czekolada zmięknie. Dopiero potem mieszaj spokojnie, aż masa zrobi się jednolita i lśniąca.

Czy krem można przygotować dzień wcześniej?

Tak, spokojnie postoi w lodówce do doby, przykryty. Przed przekładaniem wymieszaj go łyżką, żeby wrócił do gładkiej konsystencji.

Ile porcji wychodzi i jak duża jest forma?

Piekę w tortownicach o średnicy 20 cm i wychodzi tort na 12 porcji. Blaty kroję na cztery, więc ciasto jest wysokie i kawałki wystarczy dawać wąskie.

U mnie ten tort rzadko dożywa do wieczora, więc rób od razu cały i nie licz na resztki. Smacznego!