Tarta z masłem orzechowym i chrupiącymi batonami – bez pieczenia, dwadzieścia minut pracy i noc w lodówce robi resztę

Robię ją zawsze wtedy, gdy nie chce mi się nagrzewać piekarnika, a coś słodkiego być musi. Cała robota to dwadzieścia minut przy misce, potem tarta sama sobie tężeje w lodówce. Masa jest gładka i orzechowa, a pokruszone batony dają ten chrupot, za którym wszyscy potem sięgają po drugi kawałek. U mnie w domu znika w jeden wieczór, choć wychodzi z niej osiem porcji.

Tarta z masłem orzechowym i chrupiącymi batonami - bez pieczenia, dwadzieścia minut pracy i noc w lodówce robi resztę

4,5/5 · 25 ocen

Przygotowanie20 min
Razem20 min
Porcje8
Kalorie650 kcal

Składniki:

Spód

  • 115 g masła bez soli, roztopionego
  • 200 g ciastek digestive, drobno pokruszonych

Masa

  • 225 g serka kremowego, dobrze zmiękczonego
  • 226 g bitej śmietany, rozmrożonej
  • 120 g cukru pudru
  • 240 g kremowego masła orzechowego
  • 5 ml ekstraktu waniliowego
  • 4 chrupiące batony wafelkowe po 60 g, pokruszone

Przygotowanie:

1. Do dużej miski wkładam masło orzechowe i serek kremowy. Miksuję jakieś dwie minuty, aż zniknie ostatnia grudka i masa zrobi się gładka jak krem. Serek musi być naprawdę miękki, inaczej nic z tego nie będzie.

2. Wsypuję cukier puder i wlewam wanilię. Miksuję jeszcze minutę, dwie, aż masa zbieleje i zrobi się puszysta. Warto po drodze zgarnąć szpatułką boki miski, bo tam zawsze zostaje najgęstsze.

3. Teraz bitą śmietanę. Wmieszaję ją szpatułką, ruchem z dołu do góry, spokojnie i bez pośpiechu. Mikserem bym całe napowietrzenie zabiła, a to właśnie ono robi tę tartę lekką.

4. Ciastka mieszam w drugiej misce z roztopionym masłem, aż wszystkie okruchy zwilgotnieją. Wykładam do formy o średnicy 23 cm i mocno dociskam dnem szklanki – dno i boki, nie żałuj siły. Wstawiam do lodówki, żeby się zestaliło.

5. Jednego batona odkładam na bok, na wierzch. Trzy pozostałe kruszę na nierówne kawałki i delikatnie mieszam z masą – tak, żeby były w niej rozrzucone, a nie utopione.

6. Wyjmuję schłodzony spód i wykładam na niego całą masę. Wyrównuję wierzch szpatułką, ale bez przesadnego gładzenia.

7. Kruszę tego odłożonego batona i rozsypuję po wierzchu. Rozsypuję równo, bo to jest to, co widać na stole.

8. Wstawiam do lodówki na minimum cztery godziny, a najlepiej na całą noc. Wtedy masa tężeje tak, jak trzeba, i smak się porządnie układa.

9. Przed krojeniem zanurzam nóż w gorącej wodzie i wycieram do sucha. Kroję, znowu maczam, znowu wycieram – i tak przy każdym kawałku. Wychodzą równe brzegi, bez ciągnącej się masy.

Tarta z masłem orzechowym i chrupiącymi batonami - bez pieczenia, dwadzieścia minut pracy i noc w lodówce robi resztę

Rady babci:

Jeśli masa wyszła grudkowata, to znak, że serek był za zimny. Następnym razem wyjmij go pół godziny wcześniej albo podgrzej dosłownie kilkanaście sekund w mikrofalówce.

Nie skracaj chłodzenia. Po dwóch godzinach masa jeszcze się rozjeżdża pod nożem i zamiast kawałków masz kupki na talerzu.

Kruszę batony dopiero tuż przed dodaniem. Rozdrobnione wcześniej miękną od wilgoci i tracą cały chrupot.

Spód rozsypuje się przy nakładaniu? Za mało dociśnięty albo za mało masła w okruchach. Docisnij mocno szklanką i daj mu chwilę dłużej w lodówce.

Bitą śmietanę rozmrażaj w lodówce, nie na blacie. Rozmrożona za szybko robi się wodnista i masa nie chce stężeć.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w lodówce, szczelnie przykryte, i zjadamy je w ciągu trzech dni. Tarta dobrze trzyma formę, tylko wierzch potrafi trochę zmięknąć. Jeśli chcesz mieć naprawdę twardy kawałek, wstaw ją na godzinę do lodówki tuż przed podaniem.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast masła orzechowego można dać migdałowe albo z pestek słonecznika – smak wyjdzie inny, ale masa zwiąże się tak samo. Batony wafelkowe zastąpisz każdym innym chrupiącym batonikiem o podobnej strukturze. Część serka kremowego można zamienić na gęsty jogurt grecki, wtedy masa jest lżejsza i lekko kwaskowata.

Z czym podać:

Podaję z sezonowymi owocami albo skropioną odrobiną sosu czekoladowego. Do tego kawa albo zwykłe zimne mleko – jedno i drugie ładnie równoważy słodycz masła orzechowego.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić spód, który się nie kruszy przy krojeniu?

Okruchy muszą być drobne i dokładnie wymieszane z roztopionym masłem – każdy ma być wilgotny. Potem dociśnij je mocno dnem szklanki do dna i boków formy. Schłodzenie spodu, zanim wylejesz masę, robi resztę roboty.

Czy masło orzechowe z kawałkami też się nada?

Nada się, jeśli lubisz więcej chrupania. Gładkie łączy się jednak lepiej z serkiem i bitą śmietaną i daje bardziej jedwabistą masę.

Jak szybko zmiękczyć serek kremowy?

Najlepiej wyjąć go z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Jeśli się śpieszysz, podgrzej go w mikrofalówce kilkanaście sekund – ma być miękki, nie ciepły. Zimny serek to zawsze grudki w masie.

Musi stać w lodówce całą noc, czy wystarczy krócej?

Minimum to cztery godziny i wtedy masa jest już na tyle ścięta, że da się ładnie kroić. Noc jest jednak lepsza – smak się układa, a kawałki trzymają się idealnie.

Dlaczego kawałki wychodzą mi poszarpane?

Bo nóż jest zimny i masa się do niego klei. Zanurz go w gorącej wodzie, wytrzyj do sucha i tnij – i powtarzaj to przed każdym cięciem. Różnica jest widoczna od razu.

Taka tarta to mój sposób na gorące dni, kiedy piekarnika nie chcę nawet dotykać. Zrób ją dzień wcześniej, a następnego dnia będziesz mieć spokój i pół godziny więcej dla siebie. Smacznego!