Tarta pistacjowa z malinami – kruchy spód, krem z mascarpone i białej czekolady, a maliny robią całą robotę

Wygląda jak z cukierni, a robi się prościej, niż się wydaje. Spód kruchy, krem gęsty i pistacjowy, a na wierzchu maliny, które przecinają całą tę słodycz. U mnie w domu ta tarta znika w jeden wieczór. Najlepsze jest to, że spód można upiec dzień wcześniej i mieć spokój.

Tarta pistacjowa z malinami - kruchy spód, krem z mascarpone i białej czekolady, a maliny robią całą robotę

4,7/5 · 12 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem55 min
Porcje8 / 8 kawałków
Kalorie380 kcal

Składniki:

Ciasto kruche

  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka zimnej wody

Krem pistacjowy

  • 200 g mascarpone
  • 150 ml śmietanki 30%
  • 100 g białej czekolady
  • 80 g pasty pistacjowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Dekoracja

  • 100 g świeżych malin
  • 30 g posiekanych pistacji
  • Listki mięty

Przygotowanie:

1. Zaczynam od ciasta. Mąkę, cukier puder i zimne masło siekam nożem na stolnicy, aż zrobi się z tego taka gruba kasza. Masło musi być prosto z lodówki, inaczej ciasto wyjdzie ciężkie zamiast kruchego.

2. Wbijam żółtko, dolewam łyżkę zimnej wody i zagniatam szybko, dosłownie kilkanaście sekund. Im dłużej się to ugniata, tym twardsze będzie po upieczeniu. Formuję kulę, owijam folią spożywczą i wkładam do lodówki na 30 minut.

3. Schłodzone ciasto rozwałkowuję i wykładam nim formę do tarty. Dociskam palcami do brzegów, żeby nigdzie nie było przerwy. Nadmiar odcinam wałkiem po krawędzi.

4. Piekę w 180 stopniach 15 minut z obciążeniem – u mnie to papier do pieczenia i garść suchej fasoli. Potem zdejmuję obciążenie i dopiekam jeszcze 10 minut, aż spód będzie złoty i suchy. Odstawiam do całkowitego wystudzenia, na ciepły spód kremu się nie kładzie.

5. Białą czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej, mieszając. Zdejmuję z garnka i zostawiam, żeby lekko przestygła. Gorąca rozpuści krem, więc się nie spieszę.

6. Mascarpone ubijam z pastą pistacjową i ekstraktem waniliowym, aż masa się połączy i zrobi się jednolicie zielonkawa.

7. Wlewam śmietankę i ubijam dalej, do puszystej, gęstej konsystencji. Tu trzeba pilnować – jeszcze chwila za długo i masa się zwarzy.

8. Dolewam przestudzoną czekoladę i mieszam już tylko szpatułką, delikatnie, od dołu do góry. Krem ma zostać napowietrzony.

9. Krem wykładam na wystudzony spód i wygładzam wierzch. Nie musi być idealnie równo, maliny i tak wszystko przykryją.

10. Układam maliny, posypuję posiekanymi pistacjami i wkładam listki mięty. Wstawiam do lodówki na minimum 2 godziny, żeby krem porządnie stężał.

Tarta pistacjowa z malinami - kruchy spód, krem z mascarpone i białej czekolady, a maliny robią całą robotę

Rady babci:

Jeśli ciasto podczas wałkowania się rozpada, znaczy że jest za zimne – odczekaj pięć minut w temperaturze pokojowej i spróbuj jeszcze raz.

Spód lubi się podnosić na środku przy pieczeniu. Nakłuj go widelcem w kilku miejscach przed włożeniem do piekarnika, wtedy zostanie płaski.

Krem wyszedł zbyt rzadki? Wstaw miskę na 20 minut do lodówki i ubij jeszcze chwilę – schłodzona masa zawsze lepiej trzyma formę.

Maliny układaj dopiero tuż przed schłodzeniem albo wręcz przed podaniem. Leżąc długo w kremie puszczają sok i robią różowe plamy.

Wyjmij tartę z lodówki 15 minut przed krojeniem. Prosto z zimna krem jest zbity i mniej czuć pistacje.

Jak przechowywać:

Gotową tartę trzymam w lodówce przykrytą folią albo w zamykanym pojemniku, do 3 dni. Nie zamrażam – maliny i krem po rozmrożeniu robią się wodniste. Sam spód bez nadzienia wytrzyma dzień w temperaturze pokojowej albo miesiąc w zamrażarce.

Czym zastąpić składniki:

Nie masz pasty pistacjowej? Zblenduj 100 g prażonych pistacji bez soli z łyżką oleju roślinnego i łyżką miodu. Mascarpone spokojnie zastąpisz gęstym serkiem philadelphia. Maliny można wymienić na truskawki, borówki albo leśną mieszankę – zależnie od tego, co akurat jest w sezonie.

Z czym podać:

Podaję schłodzoną, samą albo z kulką lodów waniliowych. Pasuje do niej espresso i earl grey, a od święta oprószam wierzch cukrem pudrem tuż przed wniesieniem na stół.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy spód mogę upiec dzień wcześniej?

Jak najbardziej i sama tak robię, kiedy mam gości. Upieczony spód zostaw w formie, przykryj i trzymaj w suchym miejscu w temperaturze pokojowej. Ciasto surowe też przetrwa noc w lodówce owinięte folią.

Czym zastąpić maliny?

Borówki, truskawki pokrojone na pół albo jeżyny sprawdzą się tak samo dobrze. Ważne, żeby owoc miał w sobie kwasowość – krem jest słodki i potrzebuje przeciwwagi.

Jak zrobić pastę pistacjową w domu?

Prażone pistacje bez soli blenduj z odrobiną oleju roślinnego, aż zrobi się z tego gładka masa. Trwa to dłużej, niż myślisz – kilka minut z przerwami, żeby blender odpoczął.

Da się zrobić krem bez śmietanki?

Można użyć gęstego jogurtu greckiego albo mleka kokosowego, ale krem będzie luźniejszy i mniej puszysty. Wtedy warto schłodzić tartę dłużej niż dwie godziny.

Ile dni tarta wytrzyma w lodówce?

Dwa, najwyżej trzy dni w szczelnym pojemniku. Po tym czasie spód zaczyna miękąć od kremu i traci swoją kruchość.

Zrób ją raz, a potem będziesz jej szukać za każdym razem, gdy w sklepie pojawią się dobre maliny. Smacznego!