Smażony ryż z jajkiem na dużym ogniu – dziesięć minut i wczorajszy ryż z lodówki znika z patelni
Zostaje mi ryż z obiadu prawie co tydzień i nigdy go nie wyrzucam. Wystarczy patelnia, cztery jajka i chwila przy ogniu, żeby zrobić z niego pełnoprawne danie. Robię to w dziesięć minut, dosłownie, od wyjęcia ryżu z lodówki do talerza. Sekret jest jeden: ryż musi być zimny, a ogień duży.

Składniki:
Główne składniki
- 2 filiżanki zimnego, ugotowanego dzień wcześniej ryżu jaśminowego (albo innego białego, długoziarnistego)
- 1 zielona cebulka, drobno posiekana
- 2,5 łyżki jasnego sosu sojowego lub zwykłego sosu sojowego (ciemnego nie bierz)
- ½ łyżki oleju sezamowego
- 4 duże jajka, dobrze roztrzepane
- 2 łyżki oleju roślinnego albo innego tłuszczu o neutralnym smaku
Przygotowanie:
1. Ryż wyjmuję z lodówki i rozkruszam palcami w misce, aż nie zostanie ani jedna zbita bryłka. To najnudniejsza minuta w całym przepisie i jednocześnie najważniejsza.
2. Jajka rozbijam do miski i roztrzepuję widelcem porządnie, aż będą jednolicie żółte, bez oczek białka pływających po wierzchu.
3. Na dużą patelnię albo do woka wlewam większą część oleju roślinnego i rozgrzewam mocno. W woku czekam, aż olej zacznie leciutko dymić – wtedy wiem, że jest gotowy. Na zwykłej patelni tego nie robię, wystarczy, że tłuszcz jest naprawdę gorący.
4. Wlewam jajka i od razu mieszam łopatką. Skwierczy, ścina się w kilkanaście sekund – zdejmuję je z ognia myślami dokładnie wtedy, gdy są jeszcze wilgotne i lśniące. Suche jajko w smażonym ryżu to strata dobrego jajka.
5. Wrzucam ryż na patelnię i rozgarniam go po całej powierzchni. Jeśli gdzieś jeszcze trzymają się grudki, rozbijam je łopatką o dno.
6. Zsuwam wszystko na jedną stronę patelni, w puste miejsce wlewam resztę oleju i wrzucam posiekaną zieloną cebulkę. Niech chwilkę posyczy sama, zanim wmieszam ją w ryż – wtedy pachnie najmocniej.
7. Sos sojowy i olej sezamowy wlewam po ściankach patelni, nie prosto na środek. Sos od razu paruje i przywiera do ziarenek, zamiast się rozlać po dnie.
8. Mieszam energicznie, aż cały ryż nabierze równego, lekko brązowego koloru. Próbuję – jak trzeba, dolewam kroplę sosu.
9. Zdejmuję z ognia i nakładam od razu, prosto na talerze. Smażony ryż nie lubi czekać.

Rady babci:
Nie masz ryżu z wczoraj? Rozłóż ciepły cienką warstwą na blaszce i wstaw do lodówki na pół godziny – wilgoć odparuje i ziarenka się rozdzielą.
Nie ładuj na patelnię więcej, niż się mieści. Zbity ryż zaczyna się dusić zamiast smażyć i robi się kluchowaty; lepiej usmażyć w dwóch partiach.
Zawsze spróbuj przed podaniem. Sosy sojowe różnią się słonością i to, co u mnie wychodzi w sam raz, u ciebie może wymagać pół łyżki mniej.
Jeśli lubisz widoczne wstążki jajka, usmaż je osobno, przełóż na talerzyk, a wrzuć z powrotem dopiero na samym końcu mieszania.
Ogień trzymaj duży przez cały czas. Na małym ryż mięknie i wypuszcza wodę, zamiast się przysmażyć.
Jak przechowywać:
Resztki przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do trzech dni – nazajutrz smakuje nawet lepiej, bo wszystko się przegryzie. Przy odgrzewaniu w mikrofalówce skrapiam ryż odrobiną wody, żeby nie wysechł. Najlepiej jednak wrzucić go na chwilę na dobrze rozgrzaną patelnię.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast ryżu jaśminowego weź każdy biały ryż długoziarnisty – byle nie kleisty. Olej sezamowy można zastąpić oliwą albo neutralnym olejem, choć wtedy zniknie ten orzechowy zapach. Marchewkę, groszek, kukurydzę, paprykę, szynkę, boczek czy krewetki dorzucaj śmiało, tylko surowe składniki podsmaż wcześniej, zanim wlejesz jajka.
Z czym podać:
U mnie wystarcza za cały obiad dla dwóch osób, prosto z patelni. Bywa też dodatkiem do kawałka pieczonego kurczaka albo warzyw z patelni.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy koniecznie musi być ryż z poprzedniego dnia?
Zimny, przechowany w lodówce ryż trzyma formę i nie skleja się na patelni – dlatego jest zdecydowanie lepszy. Świeżo ugotowany ma w sobie za dużo wilgoci i danie robi się miękkie zamiast sypkiego. W awaryjnej sytuacji rozłóż ciepły ryż na blaszce i schłodź przez pół godziny.
Jaki ryż nadaje się najlepiej?
Jaśminowy albo dowolny biały długoziarnisty. Ziarenka są wtedy osobne i sprężyste, a właśnie o to chodzi w smażeniu. Ryżu kleistego czy do risotto lepiej nie brać.
Czym zastąpić olej sezamowy?
Można wziąć oliwę z oliwek albo inny neutralny olej i danie dalej będzie dobre. Stracisz jednak ten orzechowy aromat, który daje sezam. Jeśli masz go w domu, nie pomijaj.
Co jeszcze mogę do niego wrzucić?
Groszek, marchewka, kukurydza albo papryka dodają koloru i chrupkości. Sprawdzi się też pokrojona szynka, boczek czy krewetki. Surowe dodatki podsmaż przed wbiciem jajek, żeby zdążyły się ugotować.
Dlaczego mój ryż nie smakuje tak jak w chińskiej knajpce?
Prawie zawsze chodzi o zbyt mały ogień i o świeży ryż. Patelnia musi być naprawdę gorąca, a praca szybka – wtedy ryż się przysmaża, a nie dusi. Dobry sos sojowy i olej sezamowy dopełniają resztę.